The deed is summarised; there is no full transcription.
[s. 1082P] Między Zabielskim a Paskudzkimi. Dekret.
W sprawach i powództwach niżej opisanych, wzajemnie powodowych i rzeczowych, wszczętych[?] najpierw przed urzędem grodzkim starościńskim łukowskim w terminie z dekretu komisarskiego[?] [?] w terminach niżej opisanych, w terminie roków grodzkich łukowskich [?], a w końcu przez [?] apelację toczących się przed niniejszym Sądem Trybunału Generalnego Ordynaryjnego Królestwa w Lublinie i połączonych w jedną. A mianowicie pierwszej — między instygatorem tegoż urzędu i jego delatorem, Urodzonym Wojciechem Zabielskim, zwanym [?], synem zmarłego Bartłomieja, powodem, a Urodzonymi Andrzejem i Józefem Paskudzkimi, zwanymi Lemionkami[?], braćmi rodzonymi, [trzymającymi] pewną część dziedziczną w dobrach wsi Paskudy, a także Marianną Leszczyńską[?], żoną rzeczonego Andrzeja Paskudzkiego, pozwanymi, w niżej opisanych [?] [?] i [?] [?] z wszelkich ich dóbr, a ponieważ z poleceń[?] rzeczonego [?] [?] [?] małżeńskiego[?] [?] [?] trzymając się [?] z powodu niżej opisanych [?] [?] przeciw[?] [?] czynu [?] posiadanie[?] [?] kary[?] [?]. Ponieważ oni, nie przestrzegając prawa i konstytucji Królestwa, a wbrew pokojowi i bezpieczeństwu domów szlacheckich,
[s. 1083L] [?] zastrzegły i kary przeciw takim gwałcicielom bezpieczeństwa ustanowiły, [?] sami pozwani, ze wzgardą tychże praw i konstytucji Królestwa i nie lękając się kar w nich opisanych, w czasie [?] opisanym w proteście, pod pozorem jakiejś udanej przyjaźni samego powoda, skromnie[?] [?], do swego domu we wsi Paskudy położonego przyjaźnie [?] powoda zaprosili i tam z początku obchodzili się z nim po ludzku [?] [?], takie jednak [?] obejście potem [?] tegoż [?] przez [?] przebywającego i chcącego odejść z domu ich w tejże wsi Paskudy położonego [?] najostrzejszymi słowami, szarpiąc jego dobre imię i stan szlachecki, dając okazję do kłótni i sporu, najpierw na niego powstali, potem gwałtowne ręce na tego człowieka niewinnego i bezbronnego, ufającego bezpieczeństwu domu [?] i okazanej sobie przyjaźni [?], podnieśli i wiele ran [?] opisanych [?] w [?] [?] innego skórę zdarli do [?] [?] [?] na czole [?] [?] podłużną [?] [?] czwartą w [?] ze zdartą skórą do [?] [?] gwałtownie zadali [?] [?] [?], pokój i bezpieczeństwo domów szlacheckich, prawem publicznym Królestwa zastrzeżone, [?] w osobie powoda [?] pogwałcili, popadając w kary w tychże [?] opisane, odpowiednie do rodzaju samego czynu; dlatego [instygator i delator] w samym pozwie domagali się ich orzeczenia na nich i na wszelkie ich dobra [?] szlachectwa[?] [?] [?]. W którym terminie, gdy z tegoż pozwu urząd ten grodzki starościński łukowski orzekał[?], strony pozwane
[s. 1083P] obustronnie przed sobą stawiwszy się i wysłuchane, stronie powodowej do przedstawienia[?] według wzmianki wcześniejszego dekretu tegoż urzędu [?] woźnego generalnego Królestwa Bartłomieja Markiewicza[?] dodał[?], że strona pozwana przywiodła[?] powoda do przysięgi[?], i że przy tej przysiędze urząd rzeczony grodzki łukowski do oszacowania ran [?] [?] [?] [?] [?] nakazał, aby tenże pozwany Urodzony Andrzej Paskudzki stronie powodowej taksę dwudziestu ośmiu grzywien polskich za [?] [?] przez samego powoda wraz[?] z [?] zaprzysiężonym[?] w [?] terminie swego urzędu, na rokach grodzkich w zamku królewskim łukowskim mających się odbyć, rzeczywiście zapłacił i wyliczył. Co pozwany miał uczynić pod karą banicji, która w razie niewykonania tego dekretu na niego i na wszystkie jego dobra była orzeczona, wyznaczając obu stronom zawity termin do [?] [?] postępowania[?] [?] [?] w tej sprawie [?] [?] zatwierdzonych; [?] karą trzech grzywien polskich stronie i urzędowi [?] stronom [?] pod większą karą czternastu grzywien, urzędowi zaś pod karą banicji, do zapłacenia natychmiast. A gdy przez obie strony od tegoż dekretu wniesiono apelację do Sądu Trybunału Królestwa w Lublinie [?] [?] [?] zatwierdzenie [?] [?] apelacja między sprawami [?] [?] i [?] łukowskiego przypadła[?]
[s. 1084L] [?] samym apelacjami [?] zbłądzili[?]. W drugiej zaś sprawie — między instygatorem tegoż urzędu starościńskiego grodzkiego łukowskiego i jego delatorem, Urodzonym Andrzejem Paskudzkim, synem zmarłego Urodzonego Wojciecha Paskudzkiego zwanego Lemionkiem[?], powodem, a Urodzonym Wojciechem Zabielskim, dziedzicem w Paskudach i Zabielu[?], jako głównym sprawcą niżej opisanego czynu i gwałtu, z tych i innych wszelkich jego dóbr [?] [?] kar pozwanym. Ponieważ on, [?] pałając nienawiścią, nieprzyjaźnią i złym zamiarem przeciw delatorowi, ze wzgardą prawa publicznego [?] [?], nie zważając na prawa Królestwa i kary przeciw napastnikom gwałtownym na domy szlacheckie i [?] tymiż prawami Królestwa opisane, nie poprzestając na różnych i [?] wcześniejszych wybrykach oraz różnych szkodach i uciskach przez siebie samego powodowi i jego poddanym wyrządzonych, [?] [?] do rzeczonego[?] [?] większymi [krzywdami] obciąża i uciska, jak [?] [?] [?] czyny [?] [?] [?] [?] [?], szkodę do szkody, gwałt do gwałtów dodając i gromadząc, w czasie niedawno minionym, w proteście określonym, już około trzeciej godziny w nocy, gdy tenże delator jako człowiek spokojny z żoną i czeladzią swoją w domu [?] niczego[?] [?] od żadnego nieprzyjaciela [?] się nie spodziewając, [?] w swojej siedzibie w dziedzicznej wsi Paskudy położonej cicho i spokojnie przebywał, sam pozwany [?], mając z tej okazji nienawiść i urazę do delatora, na tęż siedzibę delatora wraz ze swymi poddanymi i czeladzią [?] [?] [?] u niego [?] [?] zbrojną ręką z [?] [?] [?] [?] napadł,
[s. 1084P] mianowicie[?] [?] słowami nieuczciwymi i obelżywymi[?] [?] tak delatora, jak jego żonę w domu tegoż delatora [?], a w końcu porwał się do broni i jemu kilka policzków [?] [?] w twarz gwałtownie wymierzył, a nie poprzestając na tym, [?] drugi raz tej samej godziny na tęż siedzibę delatora ze swymi poddanymi i czeladzią napadł, przy którym gwałtownym napadzie najpierw słowa [?] [?] [?] [?] [?] [?] [?], w końcu, gdy tenże delator tego pozwanego łagodnie i po ludzku prosił, by od takiego gwałtu i napaści zaniechał, on natychmiast na niego z poddanymi i sługami na wolnej drodze wiejskiej[?] przed bramą tegoż delatora zbrojną ręką [?] i do [?] [?] się rzucił, rany [?] [?] [?] sine[?] i czerwone na różne członki jego ciała, a piątą ranę na goleni lewej nogi [?] [?] [?] [?] [?] zadał[?] w cholewie trzewika, inaczej „w cholewie u bota”, naprzeciw tejże rany zadał i [?], oraz inne [?] gwałty, uciski i zniewagi na osobie tegoż delatora popełnił. Przez co, wbrew prawom Królestwa, popadł w [?] i kary przeciw napastnikom na domy szlacheckie tymiż prawami opisane, godne rodzaju samego czynu i według uznania urzędu do wymierzenia, o których orzeczenie na niego i na wszelkie jego dobra został pozwany, czego w samym pozwie [delator] się domagał. W którym terminie [?] urząd ten grodzki starościński łukowski, [?] obu stronom, powodowi i samemu
[s. 1085L] osobiście przed sobą stających, wysłuchawszy strony powodowej co do [?] wcześniejszym dekretem swego urzędu [?] akta [?] Królestwa [?] Bartłomiejowi [?] dodał. Ponieważ strona pozwana [?] stronie powodowej wprowadziła [dowody], po czym urząd grodzki [?] łukowski przystąpił do szacunku ran, a ponieważ [?] rana [?] postanowił [?], [nakazał,] aby pozwany powodowi za tę ranę szacunek dwudziestu [?] grzywien polskich [?] stronie powodowej [?] na najbliższych [?] roczkach urzędu, czyli Querellarum, odprawianych w Zamku Królewskim łukowskim, rzeczywiście zapłacił i odliczył pod karą banicji. Gdyby zaś pozwany dekretowi [nie uczynił] zadość [?] ich i dobrach jego [?] postanowione było [?] stronom [?] w grodzie [?] i Konfirmacji[?] [?] protestacji i odwołania przez stronę powodową od tego dekretu do sądu Trybunału Królestwa w Lublinie [?] w terminie [?] Konfirmacji[?] [?] sprawa z odwołania wśród spraw województwa lubelskiego i ziemi[?] łukowskiej [tu] przeszła. Uznawszy[?] odwołanie [?] obecny sąd [?] w dzisiejszym terminie [?] z [akt] stron odwołanie przyjął[?] i Konfirmacji tegoż terminu [?] sąd porządku[?] [?] nadmiernym[?] [?]. Gdy obie strony jako powodowe — Urodzony Zabielski osobiście, pozwana zaś [?] Pasiutkie[?] przez swego pełnomocnika [?] — stawały i spierały się, sąd obecny, Zwyczajny Generalny Trybunał Królestwa w Lublinie, zestawiwszy powództwa obu stron oraz odczytawszy i rozważywszy inkwizycje (badania świadków), dekret grodzki łukowski
[s. 1085P] o zapłatę za rany [?] w całości zatwierdza, nakazując też, aby obie strony [?] na najbliższych po sześciu tygodniach roczkach Querellarum grodu łukowskiego uczyniły zadość [?] pod karą banicji. Którego [?] w grodzie przez którąkolwiek stronę dekretowi zadość nieczyniącą, termin sąd obecny na tychże najbliższych po sześciu tygodniach roczkach Querellarum grodu łukowskiego [?] i zatwierdza zawito, według[?] obecnie przez każdą ze stron pod karą dziesięciu grzywien polskich [?] stronom i sądowi [?] stronie [?] pod większą karą czternastu grzywien, sądowi zaś pod karą banicji [?]. [?] pod karą [?] niezapłaconej kary [?] dziesięciu grzywien [?] sąd obecny postanawia i [?] Królestwa [?] dwóch [?] do [?] obu stronom w dobra kary dekretem i większej [?] starościńskim dodanym [?] dobra ich [?] egzekucję [?] odsyła.
The [?] mark denotes an uncertain reading; the record itself is given in the language of the edition (Polish, or the original with a Polish translation).