The deed is summarised; there is no full transcription.
Między Gołaskim a tymże — dekret.
W sprawie toczącej się przed urzędem grodzkim starościńskim łukowskim, na terminie przypadającym prawnie ze zwłoki na inkwizycję przyznanej obu stronom, między instygatorem urzędu i jego donosicielami, szlachetnymi Jakubem Gołaskim Ra[?]pora[?] i Zofią Tchórzewską, małżonkami, zwłaszcza żoną za asystencją męża, powodami, a Urodzonym Marcjanem Jasińskim, dziedzicem swojej części w Gołaszynie, pozwanym z wszelkich i wszystkich swoich dóbr — trzymając się protestu donosicieli, z powodu niżej opisanych spraw wniesionego przed aktami publicznymi grodzkimi starościńskimi łukowskimi — po raz drugi, po uzyskaniu kar zaocznych, o kary w prawach Królestwa o bezpieczeństwie publicznym surowo ustanowione. Dlatego że on, nie bojąc się kar opisanych w Volumina Legum, zapomniawszy bojaźni Bożej i miłości bliźniego, gdy w czasie niedawno minionym, mianowicie w nocy z poniedziałku po święcie św. Łucji Dziewicy na wtorek, wspomniani donosiciele spokojnie, czyli w bezpieczeństwie pokoju publicznego, przebywali w swoim domu we wsi Gołaszyn i nie spodziewali się od nikogo niczego złego ani przykrego, wówczas on, wspomniany Jasiński, podczas przechodu przez wsie szlacheckie żołnierzy Wielkiego Księstwa Litewskiego, swoją namową i podszeptem sprawił, że wspomniani żołnierze i jego słudzy gwałtowną ręką napadli z różnym rodzajem broni na dom donosicieli, wspomnianych donosicieli obrabowali, potłukli i zranili — jak też obrabowali i zranili — niektóre rzeczy z domu donosicieli bezprawnie sobie zabrali i inne gwałty na osobach donosicieli z jego zuchwalstwa, za jego wiedzą, rozkazem i namową popełnili. Nie poprzestając na tym, wspomnianej szlachetnej Zofii Gołaskiej zadali rany: w prawą nogę nad kolanem cztery,
[s. 1053L] piątą i siódmą w goleń pod kolanem tej samej nogi, wszystkie stłuczone, sine, długie, duże i szerokie, szóstą w górną kość prawej ręki, stłuczoną, siną i zakrwawioną; wspomnianemu zaś Jakubowi Gołaskiemu, mężowi, jedną w szyję z prawej strony, drugą w szyję z lewej strony, ze zdartą skórą, podłużne, aż do opuchlizny. Które to rany, mianowicie żonie — słudzy wspomnianego Urodzonego Jasińskiego, mężowi zaś — towarzysze-żołnierze, z namowy i szczególnego rozkazu wspomnianego Jasińskiego, w czasie, w sposób i w miejscu wyżej wyrażonych, zadali, jak szerzej świadczy protest uczyniony z tego tytułu, na który donosiciele ze swoją inkwizycją w całości się powołują. Takim swoim zuchwałym postępkiem wspomniany Jasiński z własnego podszeptu naruszył pokój i bezpieczeństwo publiczne wbrew prawom Królestwa, i dlatego popadł w kary opisane w prawach Królestwa, odpowiednie do charakteru swego czynu, dla których orzeczenia przeciw niemu został pozwany. Na ten pozew w powyższej sprawie[?] [?] ów urząd grodzki starościński łukowski, wysłuchawszy sporów stron, dopuścił stronę powodową do przeprowadzenia w niniejszej sprawie inkwizycji, nakazanej wcześniejszym dekretem swego urzędu, i do wprowadzenia świadków; a gdy strona powodowa przeprowadziła inkwizycję, ponieważ strona pozwana zaniedbała przeprowadzić swoją, przeto, dobrze rozważywszy sprawę[?], uznał pozwanego za bliższego do oczyszczenia się przysięgą cielesną według tej roty przysięgi: że w zarzutach postawionych w pozwie przez strony powodowe ani sam, ani przez swoich sług nie jest winny i nie popadł w kary, o które jest pozywany; i to na rokach skarg grodu łukowskiego najbliższych od tamtego aktu, na które do złożenia przysięgi przez pozwanego i do dalszego prowadzenia niniejszej sprawy sąd wyznaczył stronom i zachował termin zawity. A że od tego dekretu obie strony wniosły odwołanie do Sądu Trybunału Królestwa w Lublinie, z ostatnim zachowaniem terminu, i wniosek o tę apelację między sprawami województwa lubelskiego i powiatu łukowskiego przeniósł, jak to szerzej wykazuje wspomniany akt odwołania, przeto w dniu dzisiejszym, po przedstawieniu i przyjęciu wspomnianej apelacji i zachowaniu jej terminu, przy obecności
[s. 1053P] przed sądem — z ostatniego porządku[?], obecnie z aresztu przypadającego i należącego — obu stron: powodowej osobiście, pozwanej zaś przez szlachetnego Waleriana Turskiego, stających i spierających się, Sąd niniejszy Zwyczajny Generalny Trybunału Królestwa Lubelski, po odczytaniu inkwizycji strony powodowej — ponieważ pozwany zaniedbał przeprowadzić swoją — [?] dekret grodzki łukowski o oczyszczeniu się przysięgą zatwierdza i dla złożenia przysięgi przez pozwanego odsyła sprawę niniejszą ze stronami na roki skarg grodu łukowskiego, które odbędą się najbliżej po akcie niniejszym. Na nich do wykonania tego przez pozwanego i do dalszego prowadzenia niniejszej sprawy Sąd niniejszy obu stronom wyznacza i zachowuje termin zawity.
The [?] mark denotes an uncertain reading; the record itself is given in the language of the edition (Polish, or the original with a Polish translation).