Skip to content
Let us seek what unites us, and avoid what divides us

Home › Łuków extracts in the records of the Crown Tribunal of Lublin › 461/148L

Entry from the Łuków extracts of the Crown Tribunal of Lublin

461/148L

Środkowa część testamentu brata rodzonego zmarłego Floriana Szaniawskiego (imię testatora, data i miejsce na stronach wcześniejszych). Testator chce być pochowany u bernardynów w Łukowie i prosi siostrzeńca Jakuba Ługowskiego, regenta ziemskiego lubelskiego, któremu oddał (darowizną albo rezygnacją) swoje części w majętności Krzemichska/Krzyżnica/Krzemnica[?] w powiecie lubelskim, otrzymawszy tylko 450 zł, by z ceny tych dóbr dał żonie 500 zł na pogrzeb oraz wypłacił legaty: po 300 zł bernardynom łukowskim, dominikanom lubelskim (gdzie leżą bracia testatora) i karmelitom bosym lubelskim, 100 zł kościołowi św. Ducha w Lublinie, po 150 zł reformatom lubelskim i karmelitom trzewiczkowym („Gutowskiego”); ma też zwrócić 750 zł, które testator wziął z sumy niedorosłych Andrzeja, Katarzyny i Marianny Szaniawskich, ulokowanej na procent u synagogi lubelskiej; dorosłe dzieci Floriana – Jan[?], Jakub, Stanisław i Elżbieta Dębowska – swoje części już odebrały. Reszta ceny ma zostać u Ługowskiego, po śmierci testatora procent z niej dożywotnio dla żony, potem na pobożne cele. Żonie testator ustępuje proces z referendarzem koronnym, potwierdza jej zapis 6 500 zł z dożywociem i przelew praw do chłopów we wsi Krasew, zastawionych mu przez zm. Kazimierza Rzeszkowskiego[?], i zapisuje jej ruchomości.

Legal act
testament (ostatnia wola), fragment środkowy
Date
—
Place
miejsce nieznane
Archival unit
35/16/0/3.10/461 — Ekstrakty z akt sądów grodzkich łukowskich z lat 1687–1728

Persons in the deed

PersonRole in the deedRelationsPlace of residenceStatus and notes
[imię nieznane, testator]zeznający (testator)brat rodzony zm. Floriana Szaniawskiego; mąż [żona bez imienia]; wuj Jakuba Ługowskiego (nazywa go „Siestrzeńcem moim”); stryj Andrzeja, Katarzyny i Marianny Szaniawskich („synowiec y synowice moi”)części w majętności Krzemichska/Kryżnica/Krzemnica[?] w powiecie lubelskim; pochówek u bernardynów w Łukowie; bracia pochowani u dominikanów w Lubliniestan nie podany na tych stronach
[imię nie podane]wspomniana (żona testatora, legatariuszka)żona testatorazapis 6 500 zł i dożywocie na dobrach testatora; przelew praw do poddanych we wsi Krasew
Jakub Ługowskiwspomniany (nabywca części testatora; ma wypłacić legaty i dopilnować rozporządzeń)siostrzeniec testatora („Siestrzeńca mego”)regent ziemski lubelski; Jegomość Pan
Florian Szaniawskiwspomnianyzmarły („nieboszczyk”); brat rodzony testatora; ojciec Jana[?], Jakuba, Stanisława i Elżbiety Dębowskiej („synowie[?] y corka”)Jegomość Pan
Andrzej Szaniawskiwspomnianybratanek testatora („synowiec”); suma po zm. Florianie SzaniawskimPan; wówczas niedorosły
Katarzyna Szaniawskawspomnianabratanica testatora („synowica”); suma po zm. Florianie Szaniawskimwówczas niedorosła
Marianna Szaniawskawspomnianabratanica testatora („synowica”); suma po zm. Florianie Szaniawskimwówczas niedorosła
Jan Szaniawskiwspomnianysyn[?] zm. Floriana Szaniawskiego; brat Jakuba, Stanisława i Elżbiety DębowskiejPan; dorosły („adulti”)
Jakub Szaniawskiwspomnianysyn[?] zm. Floriana Szaniawskiego; brat Jana[?], Stanisława i Elżbiety DębowskiejPan; dorosły
Stanisław Szaniawskiwspomnianysyn[?] zm. Floriana Szaniawskiego; brat Jana[?], Jakuba i Elżbiety DębowskiejPan; dorosły
Elżbieta Dębowskawspomnianaz domu Szaniawska (w tekście „Dębowska, Szaniawskie … siostra rodzona”); córka zm. Floriana Szaniawskiego; siostra Jana[?], Jakuba, Stanisława; męża nie wymienionodorosła
Jan Hańskiwspomnianyzmarły („niegdy”); z rąk jego sukcesorów odebrano sumę po Florianie Szaniawskimpisarz ziemski lubelski; Jegomość Pan
Kazimierz Rzeszkowski[?]wspomnianyzmarły („nieboszczyk”); zastawił testatorowi chłopów we wsi KrasewKrasewPan
[imię nie podane]wspomniany (strona procesu z testatorem)referendarz koronny; Jaśnie Wielmożny Jegomość Pan

Transcription

[s. 148L] [f. 116] … uniżonym sercem, tego Maiestatowi supplikuię niedostępnemu pokornie, aby moy Nayłaskawszy Pan y Bog niepamiętał nacięższe zbrodnie y niewysłyszane przez wszytek wiek życia mego wszystki y niewiadomości moie, za ktore teraz serdecznie żałuię y żałować nie przestanę aż do śmierci moiey, one mi dla niewinney krwie swoiey za wszytek narod ludzki y mnie grzesznego wylaney, one mi łaskawie y miłościwie odpuściwszy, za przyczyną Dostoyney Przenachwalebnieyszey zawsze Panny Maryey Matki swey y wszystkich Świętych, a osobliwie Patronow moich własnych, do chwały swey niebieskiey przyiąć raczył według nieograniczonego miłosierdzia swoiego. Ciało zaś moie grzeszne, iako z ziemie iest, teyże ziemi aby było oddane bez wszelakiey pompy y kosztow niepotrzebnych według obrzędku katolickiego kościoła u Oycow Bernardynow Łukowskich w kościele[?], kochaney Małżonki moiey y Ichmościow Panow opiekunow y exekutorow niniejszego testamentu ostatniey woli moiey ordynowanych pokornie upraszam. Na ktory to obchod y pogrzeb ciała mego grzesznego, ponieważ w domu moiem gotowych w depozycie[?] pieniędzy całe niemasz nic, ani sposob znaleść się może, zkąd bych na tak nagłą zaciągnął potrzebę, tedy upraszam pilno Jegomości Pana Jakuba Ługowskiego, Regenta Ziemskiego Lubelskiego, Siestrzeńca mego, aby na tak pilną potrzebę dał Małżonce moiey złotych polskich pięćset, a to ex pretio za dobra y części moie, mnie na Maiętności Krzemichskiey[?] w Powiecie Lubelskiem będące, między innemi Consuccessorami [s. 148P] [f. 117] należące, na ktore dobra y części na pomienioney wsi będące wzwysz pisanemu Jegomości Panu Regentowi Ziemskiemu Lubelskiemu dostateczną in forma iuris uczyniłem donacyą albo resignacyą, a niewziąłem od Jegomości Pana Regenta na te dobra y części na moią osobę należące do tych czas tylko złotych polskich pułpiątasta z tęże[?] summy za pomienione dobra, aby Jegomość Pan Regent Ziemski Lubelski według tey moiey niniejszey y ostatniey moiey ordynacyey y dyspozycyey y wyrażoney woli moiey każdemu z niżey opisanych iako nayprędzey, a to in suffragium animae meae, oddał y rzetelnie zapłacił. In incontaminatam[?] fidem, honorem illaesum[?], illibatam conscientiam Jegomości w tym obliguię y pokornie upraszam, aby, iak prędko Pan Bog duszy moiey z ciałem rozłączy, te niżey mianowane summy ad pia opera y ratunek mizerney duszy moiey, komu co będzie należało, oddał statecznie y rzetelnie, odliczywszy oddał. A naprzod do kościoła Oycow Bernardynow Łukowskich, kędy ciało moie pochowane będzie, na trycezymy, aby za duszę moię iako nayprędzey odprawowane były, leguię y ordynuię złotych polskich trzysta. Do kościoła Oycow Dominikanow Lubelskich, gdzie ciała braciey moiey spoczywaią, na trycezymy także złotych trzysta. Do kościoła Oycow Karmelitow Bosych Lubelskich na trycezymy także złotych trzysta. Do kościoła Lubelskiego Świętego Ducha do Naświętszey Matki Bożey na msze święte złotych polskich sto. Do kościoła Oycow Reformatow Lubelskich także na msze święte złotych pułtorasta. Do kościoła Gutow- [s. 149L] [f. 118] skiego Oycow Karmelitow Trzewiczkowych na trycezymy także za duszę moię złotych pułtorasta. Ktore to wzwysz mianowane summy y ordynowane maią być iako nayprędzey wypłacone y oddane z rąk pomienionego Jegomości Pana Regenta Ziemskiego Lubelskiego, Siestrzeńca mego, za dobra y części na Maiętności Kryżnicy[?] będące, mnie między innemi Consuccessorami należące, iako nayprędzey dla ratunku duszy moiey. Summa synowca y synowic moich, po nieboszczyku Jegomości Panu Floryanie Szaniawskiem, bracie moiem rodzonem, modo quovis im służąca, z rąk sukcessorow niegdy Jegomości Pana Jana Hanskiego[?], Pisarza Ziemskiego Lubelskiego, pozewnie[?] odebrana y Synagodze Lubelskiey na prowizyą dana, Panom Andrzeiowi, Katarzynie y Maryannie Szaniawskiem, synowcowi y synowicom moim, na ten czas niedorosłym, należąca y służąca w cale y zupełnie na części każdego z nich, za wiadomością Jegomości Pana Ługowskiego, Regenta Ziemskiego Lubelskiego, od Synagogi Lubelskiey oddana. Lubo tedy prowizya doroczna od teyże summy przychodząca aż do zupełnego oddania summy oryginalney, z ktorey to summy dziecinney przy Żydach Lubelskich zostaiącey wziąłem na moię wielką potrzebę pułosmasta złotych polskich, tedy obliguię y w tym tegoż Jegomości Pana Regenta Ziemskiego Lubelskiego, Siestrzeńca mego, aby te pomienione siedmset pięćdziesiąt złotych [s. 149P] [f. 119] złotych z summy za te dobra y części moie na Krzemnicy[?] będące, przy odbieraniu summy od Żydow Lubelskich [?] będącey, wyżey wspomnionemu synowcowi memu rzetelnie wyliczył y nieodwłocznie oddał, ponieważ y samże Jegomość Pan Regent Ziemski [?] skrypt[?], oraz [?] wchodzą[?] Panowie Jan[?], Jakub y Stanisław, także y Helżbieta Dębowska, Szaniawskie, bracia y siostra rodzona, tegoż nieboszczyka Jegomości Pana Floryana Szaniawskiego synowie[?] y corka, iuż adulti, satisfactią swoią y porcyą każde z nich na osoby swoie z teyże summy im należącey otrzymali y summę odebrali, iako y kwity od nich są dane przy Jegomości Panu Ługowskiem, Regencie Ziemskiem Lubelskiem, także y skrypta od Żydow także Lubelskich mnie dane zostaiące fusius allegant et rem verificant. Niniejszą stwierdzam dyspozycyą, ażeby Małżonka moia po moiey śmierci turbacyi żadney z [?] nie miała. Kiedy zaś ci pomienieni Ichmość Panowie Andrzey, Katarzyna y Maryanna Szaniawscy, synowiec y synowice moi, będą summy swe odbierać od Żydow Lubelskich, tedy maią kwity z takowey odebraney summy stawić[?] na osobę Małżonki moiey, w czym upraszam Jegomości Pana Regenta Ziemskiego Lubelskiego, aby tego pilno doźierał, żeby nie było inaczey. A cokolwiek zostanie pieniędzy[?] nadto moią teraźnieyszą dyspozycyą y ordynacyą ex pretio maiętności y części mnie należącey na Krzyżnicy[?] między innemi Consuccessorami legitime należącey, przy tymże Jegomości Panu Regencie Ziemskiem, Siestrzeńcu moiem, ma zostawać [s. 150L] [f. 120] do dalszey moiey dyspozycyi, poki mię iescze Pan Bog na tem świecie trzymać będzie. Po śmierci zaś moiey Małżonce moiey od tey to pomienioney summy, iako tam będzie na ten czas, według prawa iey dożywotniego prowizya ma należeć ad vitae suae tempora; a post extinctum teyże Małżonki moiey ad vitalitiale[?] iuż tedy tę summę, quaecunque[?] quanta przy Jegomości pro bonis et sortibus meis in Krzyżnica[?] extiterit[?], znaleść się będzie mogło, tenże Jegomość Pan Regent ad pia opera do kościołow rożnych według swoiey woli z innemi z niższey[?] ostatniey tey woli moiey Exekutorami obrocić tę summę będzie powinien, successores Jegomości [?] tenebuntur exequi. Dla miłości Bożey pokornie upraszam, a to naybarzey często[?] wspomnionego Jegomości Pana Regenta Ziemskiego Lubelskiego, Siestrzeńca mego, upraszam y żądam[?], aby Jegomość, nie zastanawiaiąc się inscriptione donationali[?] albo resignatoria przeze mnie na te dobra Krzyżnica[?] sortes meas Jegomości uczynioną y zeznaną, ktorą tanquam in fidem Jegomości uczyniłem, y mało[?] tylko złotych pułpiątasta in vim tey resygnacyi od Jegomości odebrałem, ani kwity żadney ni też kontraktu de quantitate summae y kondycyi supra expressis z Jegomością mam, sine ullis diffugiis et dilationibus według tey moiey teraźnieyszey ostatniey dyspozycyi każdemu, komu tylko leguię, sprawiedliwie oddał y z oddanych pieniędzy kwity [?] na osobę swoią służące do pokazania drugiem Ichmościom Panom Exekutorom odemnie zapisanym odbierał. Z processu zaczętego, o ktory przeze mnie z Jaśnie Wielmożnem Jegomością Panem Referendarzem Koronnem [s. 150P] [f. 121] Małżonce moiey ustępuię, ktory ma do skuteczney według prawa decyzyi przywodzić y kończyć należycie. Małżonkę moię ukochaną Panu Naywyższemu y Matce iego Przenaświętszey w miłosierną opiekę oddaię, pokornie Maiestatowi iego supplikuiąc, aby w iey osieroceniu[?] miłościwym opiekunem był y w swey Boskiey [?] opatrzności chować onę[?] raczył. Za życzliwość y wierne przez wszytek bieg życia mego około zdrowia mego starania y pieczołowania, ktore z małżeńskiey miłości swey mnie wyświadczała, uprzeymie dziękuię; szczęśliwego życia w dobrym zdrowiu przy łasce Bożey długoletnie wiernie życzę, ażeby o duszy moiey niezapominała, pobożnemi uczynkami onę ratuiąc; affektowi iey dobremu y miłości małżeńskiey to zalecam. Y zostawuię teyże Małżonce moiey miłey z prawdziwą wszelką miłością y życzliwością uprzeymą małżeńską stateczney wiary y dobroczynność, przy tym godney pamięci, iey nam obojgu po wiele kroć wyświadczoną. Zapisałem iey na dobrach moich pułsiodma tysiąca złotych, zapisałem do tegoż y dożywocie teyże, iescze do tego uczyniłem teyże Małżonce moiey wlewek prawa z poddanych w wsi Krasewie mieszkaiących, przez nieboszczyka Pana Kazimierza Rzeszkowskiego[?] zapisem zastawnym mnie zapisanych chłopow, czym zapisy autentyczne dostatecznie świadczą. Względem ktorych praw y zapisow Małżonka moia odemnie zapisanych, aby w dobrach ogulnie wszystkich spokoynie bez żadney [?] z sukcessorow moich przeszkody siedziała, onych zażywała y trzymała, w nichże zostawała do samey aż śmierci swoiey. Dobra przytym ruchome wszystkie ogulnie iakiegokolwiek nazwiska znaleść się po mnie mogą, sprzęty domowe, statki rozmaite, konie, dobytki rogate y nierogate, złota[?], rzeczy wszystkie, co iedno iest tylko do sprzętu … (ciąg na następnej stronie, której tu nie odczytano)

Translation

(Oryginał po polsku z łacińskimi wtrętami; poniżej uwspółcześnienie z przekładem wtrąceń łacińskich.) … uniżonym sercem pokornie suplikuję do tego niedostępnego Majestatu, aby mój Najłaskawszy Pan i Bóg nie pamiętał najcięższych zbrodni i niesłychanych [grzechów], wszystkich, przez cały wiek życia mego, i niewiadomości moich, za które teraz serdecznie żałuję i żałować nie przestanę aż do śmierci mojej, i – odpuściwszy mi je łaskawie i miłościwie dla niewinnej krwi swojej, za cały naród ludzki i za mnie grzesznego wylanej – za przyczyną Dostojnej, Przechwalebnej, zawsze Panny Maryi, Matki swojej, i wszystkich Świętych, a osobliwie moich własnych Patronów, raczył mnie przyjąć do chwały swojej niebieskiej według nieograniczonego miłosierdzia swojego. Ciało zaś moje grzeszne, jako z ziemi jest, aby było oddane tejże ziemi bez wszelakiej pompy i kosztów niepotrzebnych, według obrządku Kościoła katolickiego, u Ojców Bernardynów łukowskich w kościele[?] – o to ukochaną małżonkę moją i Ichmościów Panów opiekunów i wykonawców niniejszego testamentu mojej ostatniej woli, [przeze mnie] ustanowionych, pokornie upraszam. Na który to obchód i pogrzeb ciała mego grzesznego – ponieważ w domu moim gotowych pieniędzy w depozycie[?] zgoła nie ma nic ani nie może się znaleźć sposób, skąd bym na tak nagłą potrzebę zaciągnął – przeto usilnie upraszam Jegomości Pana Jakuba Ługowskiego, regenta ziemskiego lubelskiego, siostrzeńca mego, aby na tak pilną potrzebę dał małżonce mojej pięćset złotych polskich, a to z ceny za dobra i części moje, które mam w majętności Krzemichskiej[?] w powiecie lubelskim, między innymi współsukcesorami należące; na które to dobra i części, w pomienionej wsi będące, wyżej opisanemu Jegomości Panu Regentowi Ziemskiemu Lubelskiemu uczyniłem dostateczną, w formie prawnej, darowiznę albo rezygnację, a do tego czasu wziąłem od Jegomości Pana Regenta za te dobra i części, na moją osobę należące, tylko czterysta pięćdziesiąt złotych polskich z tejże[?] sumy za pomienione dobra – [przeto proszę,] aby Jegomość Pan Regent Ziemski Lubelski według tej mojej niniejszej i ostatniej ordynacji i dyspozycji oraz wyrażonej woli mojej każdemu z niżej opisanych jak najprędzej, a to na wspomożenie mojej duszy, oddał i rzetelnie zapłacił. Na nieskalaną[?] wiarę, nienaruszony[?] honor i nieskażone sumienie Jegomości w tym zobowiązuję i pokornie upraszam, aby, jak prędko Pan Bóg duszę moją z ciałem rozłączy, te niżej wymienione sumy na pobożne dzieła i ratunek nędznej duszy mojej, komu co będzie należało, oddał statecznie i rzetelnie, odliczywszy oddał. A najpierw do kościoła Ojców Bernardynów łukowskich, gdzie ciało moje pochowane będzie, na trycezymy (trzydzieści mszy), aby za duszę moją jak najprędzej odprawiane były, zapisuję i przeznaczam trzysta złotych polskich. Do kościoła Ojców Dominikanów lubelskich, gdzie spoczywają ciała braci moich, na trycezymy także trzysta złotych. Do kościoła Ojców Karmelitów Bosych lubelskich na trycezymy także trzysta złotych. Do lubelskiego kościoła Świętego Ducha, do Najświętszej Matki Bożej, na msze święte sto złotych polskich. Do kościoła Ojców Reformatów lubelskich także na msze święte sto pięćdziesiąt złotych. Do kościoła Gutowskiego Ojców Karmelitów Trzewiczkowych na trycezymy także za duszę moją sto pięćdziesiąt złotych. Które to wyżej wymienione i przeznaczone sumy mają być jak najprędzej wypłacone i oddane z rąk pomienionego Jegomości Pana Regenta Ziemskiego Lubelskiego, siostrzeńca mego, za dobra i części w majętności Kryżnicy[?] będące, mnie między innymi współsukcesorami należące, jak najprędzej dla ratunku duszy mojej. Suma bratanka i bratanic moich po nieboszczyku Jegomości Panu Florianie Szaniawskim, bracie moim rodzonym, im w jakikolwiek sposób przysługująca, odebrana [?] z rąk sukcesorów niegdy Jegomości Pana Jana Hańskiego[?], pisarza ziemskiego lubelskiego, i dana na procent synagodze lubelskiej, należąca i przysługująca w całości i w zupełności, na część każdego z nich, Panom Andrzejowi, Katarzynie i Mariannie Szaniawskim, bratankowi i bratanicom moim, na ten czas niedorosłym – za wiedzą Jegomości Pana Ługowskiego, regenta ziemskiego lubelskiego, od synagogi lubelskiej oddana. Choć tedy procent doroczny od tejże sumy przychodzi aż do zupełnego oddania sumy pierwotnej, [to] z tej sumy dziecięcej, pozostającej przy Żydach lubelskich, wziąłem na moją wielką potrzebę siedemset pięćdziesiąt złotych polskich; przeto zobowiązuję w tym tegoż Jegomości Pana Regenta Ziemskiego Lubelskiego, siostrzeńca mego, aby te pomienione siedemset pięćdziesiąt złotych z sumy za te dobra i części moje, w Krzemnicy[?] będące, przy odbieraniu sumy od Żydów lubelskich [?] będącej, wyżej wspomnianemu bratankowi memu rzetelnie wyliczył i niezwłocznie oddał, ponieważ i sam Jegomość Pan Regent Ziemski [?] skrypt[?], oraz [?] wchodzą[?] Panowie Jan[?], Jakub i Stanisław, także i Elżbieta Dębowska, Szaniawscy, bracia i siostra rodzona, tegoż nieboszczyka Jegomości Pana Floriana Szaniawskiego synowie[?] i córka, już dorośli, zaspokojenie swoje i porcję, każde z nich na swoją osobę, z tejże sumy im należącej otrzymali i sumę odebrali, jak i kwity od nich są dane przy Jegomości Panu Ługowskim, regencie ziemskim lubelskim; także i skrypty od Żydów, także lubelskich, mnie dane, [u mnie] pozostające, szerzej to przytaczają i rzecz potwierdzają. Niniejszą dyspozycją stwierdzam, aby małżonka moja po mojej śmierci żadnego kłopotu (turbacji) z [?] nie miała. Kiedy zaś ci pomienieni Ichmość Panowie Andrzej, Katarzyna i Marianna Szaniawscy, bratanek i bratanice moi, będą swoje sumy odbierać od Żydów lubelskich, tedy mają kwity z takowej odebranej sumy stawić[?] na osobę małżonki mojej; w czym upraszam Jegomości Pana Regenta Ziemskiego Lubelskiego, aby tego pilnie doglądał, żeby nie było inaczej. A cokolwiek zostanie pieniędzy[?] ponad tę moją teraźniejszą dyspozycję i ordynację z ceny majętności i części mnie należącej w Krzyżnicy[?], między innymi współsukcesorami prawnie należącej, ma zostawać przy tymże Jegomości Panu Regencie Ziemskim, siostrzeńcu moim, do dalszej mojej dyspozycji, póki mnie jeszcze Pan Bóg na tym świecie trzymać będzie. Po śmierci zaś mojej małżonce mojej od tej to pomienionej sumy, jaka tam będzie na ten czas, według jej prawa dożywotniego ma należeć procent do końca jej życia; a po zgaśnięciu tejże małżonki mojej ad vitalitiale[?] już tedy tę sumę, jakakolwiek i jak wielka przy Jegomości za moje dobra i części w Krzyżnicy[?] pozostanie[?], [jaka] znaleźć się będzie mogła, tenże Jegomość Pan Regent na dzieła pobożne do różnych kościołów według swojej woli z innymi z niższej[?] wykonawcami tej mojej ostatniej woli obrócić będzie powinien; sukcesorowie Jegomości [?] będą zobowiązani to wykonać. Dla miłości Bożej pokornie upraszam, a to najbardziej często[?] wspomnianego Jegomości Pana Regenta Ziemskiego Lubelskiego, siostrzeńca mego, upraszam i żądam[?], aby Jegomość, nie zastanawiając się nad zapisem darowizny[?] albo rezygnacji, przeze mnie na te dobra Krzyżnica[?], moje części, Jegomości uczynionym i zeznanym – który uczyniłem jakby na wiarę Jegomości, i mało[?], tylko czterysta pięćdziesiąt złotych na mocy tej rezygnacji od Jegomości odebrałem, ani kwitu żadnego, ani też kontraktu o wysokości sumy i o kondycjach wyżej wyrażonych z Jegomością [nie] mam – bez żadnych wykrętów i zwłok, według tej mojej teraźniejszej ostatniej dyspozycji, każdemu, komu tylko zapisuję, sprawiedliwie oddał i z oddanych pieniędzy kwity [?] na swoją osobę wystawione, do pokazania drugim Ichmościom Panom wykonawcom ode mnie zapisanym, odbierał. Z procesu zaczętego, o który [toczy się] przeze mnie z Jaśnie Wielmożnym Jegomością Panem Referendarzem Koronnym, [prawa] małżonce mojej ustępuję; który ma [ona] do skutecznej według prawa decyzji doprowadzić i należycie zakończyć. Małżonkę moją ukochaną Panu Najwyższemu i Matce Jego Przenajświętszej w miłosierną opiekę oddaję, pokornie Majestatowi Jego suplikując, aby w jej osieroceniu[?] był miłościwym opiekunem i w swojej Boskiej [?] opatrzności raczył ją[?] zachować. Za życzliwość i wierne przez cały bieg życia mego starania i pieczołowanie około zdrowia mego, które z małżeńskiej miłości swojej mi wyświadczała, uprzejmie dziękuję; szczęśliwego, długoletniego życia w dobrym zdrowiu przy łasce Bożej wiernie jej życzę, aby o duszy mojej nie zapominała, pobożnymi uczynkami ją ratując – to jej dobremu afektowi i miłości małżeńskiej zalecam. I zostawiam tejże małżonce mojej miłej, z prawdziwą wszelką miłością i życzliwością, uprzejmą, małżeńską, [pamięć] statecznej wiary i dobroczynności, przy tym godnej pamięci, przez nią nam obojgu wielokroć wyświadczonej. Zapisałem jej na dobrach moich sześć tysięcy pięćset złotych, zapisałem do tego i jej dożywocie; jeszcze do tego uczyniłem tejże małżonce mojej przelew (wlewek) prawa do poddanych mieszkających we wsi Krasewie – chłopów zapisanych mi przez nieboszczyka Pana Kazimierza Rzeszkowskiego[?] zapisem zastawnym – czego autentyczne zapisy dostatecznie dowodzą. Względem tych praw i zapisów, ode mnie zapisanych, małżonka moja aby we wszystkich ogólnie dobrach spokojnie, bez żadnej [?] i przeszkody ze strony moich sukcesorów siedziała, ich używała i trzymała, i w nich zostawała aż do samej swojej śmierci. Dobra przy tym ruchome wszystkie ogólnie, jakiegokolwiek nazwiska, które znaleźć się po mnie mogą: sprzęty domowe, statki rozmaite, konie, dobytek rogaty i nierogaty, złoto[?], rzeczy wszystkie, co tylko jest do sprzętu … (ciąg na kartach, których tu nie odczytano) (Nawiasy kwadratowe bez znaku zapytania: wyraz dodany wyłącznie dla składni zdania, bez nowej treści.)

The [?] mark denotes an uncertain reading; the record itself is given in the language of the edition (Polish, or the original with a Polish translation).

Manuscript pages

461/148L, s. 1
1
461/148L, s. 2
2
461/148L, s. 3
3
461/148L, s. 4
4
461/148L, s. 5
5
461/148L, s. 6
6

Scans in the Szukaj w Archiwach service

This record in the edition — with search, relations between persons and neighbouring records