Skip to content
Let us seek what unites us, and avoid what divides us

Home › Łuków extracts in the records of the Crown Tribunal of Lublin › 461/12

Entry from the Łuków extracts of the Crown Tribunal of Lublin

461/12

Jakub Franciszek Izdebski, towarzysz chorągwi pancernej starosty łukowskiego i deputat po hibernę do Mielnika i starostwa mielnickiego, w swoim imieniu oraz Szymona Popławskiego (w podeszłym wieku), jego małżonki i domowników wnosi w grodzie łukowskim protest przeciw Wojnie, namiestnikowi chorągwi husarskiej Zygmunta Słuszki, kasztelana wileńskiego i hetmana polnego litewskiego, oraz towarzyszom i czeladzi tej chorągwi (m.in. Wojsławskiemu, Kozickiemu, Orłowskiemu, Janowi i Stanisławowi Kuczewskim[?] i pachołkowi Kaczyńskiemu). W piątek przed Narodzeniem św. Jana Chrzciciela 1687 r., gdy Izdebski zatrzymał się we dworze Popławskiego we wsi Popławy (woj. podlaskie, ziemia mielnicka), chorągiew rozłożyła się tam na kwaterach mimo jego prośby; pachołek Kaczyński wyzwał go, szarpał i kilkakrotnie uderzył sztychem szabli w piersi, a potem z czeladzią wyrąbał drzwi do sieni dworskiej, szukając go, by zabić. Namiestnik odmówił sprawiedliwości.

Legal act
manifestacja (protestacja)
Date
5 VII 1687
Place
gród łukowski (in Curia Regali Lucoviensi)
Archival unit
35/16/0/3.10/461 — Ekstrakty z akt sądów grodzkich łukowskich z lat 1687–1728

Persons in the deed

PersonRole in the deedRelationsPlace of residenceStatus and notes
Jakub Franciszek Izdebskistrona (protestujący)przyjaciel Szymona Popławskiego („z dawna dobry przyjaciel”); wspomniani jego krewni (bez imion)szlachcic (Jegomość Pan); towarzysz chorągwi pancernej starosty łukowskiego; deputat po hibernę do miasta Mielnika i starostwa mielnickiego
Szymon Popławskistrona (w jego imieniu protest; poszkodowany)mąż (małżonka bez imienia); teść[?] („zięcia[?] iego” — imię nie podane)Popławy (wieś Popław / Popławach), woj. podlaskie, ziemia mielnickaszlachcic (Jegomość Pan); gospodarz dworu w Popławach; „w leciech znacznie podeszły”
Popławskawspomniana (w jej imieniu protest)żona Szymona Popławskiego („małżonki”)Popławy
[bez imienia]wspomnianyzięć[?] Szymona PopławskiegoPopławy
Wojnaobwinionyszlachcic (Urodzony Jegomość Pan); namiestnik chorągwi husarskiej Zygmunta Słuszki
Zygmunt SłuszkawspomnianyJaśnie Wielmożny; kasztelan wileński; hetman polny Wielkiego Księstwa Litewskiego; właściciel (szef) chorągwi husarskiej
[bez imienia] (starosta łukowski)wspomnianyŁukówWielmożny; starosta łukowski; rotmistrz Jego Królewskiej Mości (chorągwi pancernej)
WojsławskiobwinionyJegomość Pan; z chorągwi husarskiej Słuszki
Roszorycz[?]obwinionyJegomość Pan; z chorągwi husarskiej Słuszki
Wrońskiobwinionyma czeladź („y czeladzi iego”)Jegomość Pan; z chorągwi husarskiej Słuszki
KozickiobwinionyJegomość Pan; z chorągwi husarskiej Słuszki
KiezkowskiobwinionyJegomość Pan; z chorągwi husarskiej Słuszki
Jan Kuczewskiobwinionywymieniony razem ze Stanisławem Kuczewskim[?] (pokrewieństwo w tekście nie podane)Jegomość Pan; z chorągwi husarskiej Słuszki
Stanisław Kuczewskiobwinionywymieniony razem z Janem Kuczewskim[?] (pokrewieństwo w tekście nie podane)Jegomość Pan; z chorągwi husarskiej Słuszki
OrłowskiobwinionyJegomość Pan; towarzysz („towarzystwu”) chorągwi husarskiej Słuszki
Kaczyńskiobwiniony (sprawca napaści)pachołek (pocztowy) chorągwi husarskiej Słuszki; „nierówny” towarzyszowi
[bez nazwisk] pisarze chorągwiwspomnianiPopławypisarze (rozpisujący kwatery) chorągwi husarskiej

Transcription

[s. 12] [w rogu foliacja „9”; współczesny dopisek ołówkiem „1687”] Actum in Curia Regali Lucoviensi, Sabbatho post Festum Visitationis Beatissimae Virginis Mariae proximo, Anno Domini Millesimo Sexcentesimo Octuagesimo Septimo. Do urzędu y akt niniejszych starościch grodzkich łukowskich osobą swoią stanąwszy Jegomość Pan Jakub Franciszek Izdebski, towarzysz chorągwie pancerney Wielmożnego Jegomości Pana starosty łukowskiego, rotmistrza Jego Królewskiey Mości, y deputat po hybernę do miasta Mielnika y starostwa mielnickiego naznaczony y obrany, żałobliwie przed tymże urzędem y aktami niniejszemi swoimy, Jegomości Pana Szymona Popławskiego, w leciech znacznie podeszłego y do akt publicznych w słabości swoiey stawić się niemogącego, tudzież małżonki y domowych iego imieniem, skarżył y protestował się naprzeciwko urodzonym Jegomości Panu Woynie, na ten czas namiestnikowi chorągwie usarskiey Jaśnie Wielmożnego Jegomości Pana Zygmunta Słuszki, kasztellana wileńskiego, hetmana polnego Wielkiego Xięstwa Litewskiego, tudzież Jegomości Panu Woysławskiemu, Jegomości Panu Roszorycowi[?], Jegomości Panu Wroniskiemu[?] y czeladzi iego, Jegomości Panu Kozickiemu, Jegomości Panu Kiezkowskiemu[?], Ichmościom Panom Janowi y Stanisławowi Kuczewskim[?], Jegomości Panu Orłowskiemu, towarzystwu, także Kaczyńskiemu pachołkowi, y innym companiey y czeladzi wzwyż mianowaney chorągwie, których imiona y nazwiska, lubo teraz protestantowi nie są wiadome, [na lewym marginesie nota: „Cur[?]”] [s. 13L] [w rogu foliacja „10”] na terminie iednak przyszłem specifikowani powinni być, contemptu na osobie protestanta y violentiey w domu szlacheckiem poczynioney, także gwałtownego naiścia[?] y hałasów, exekutorom[?], oto: iż pomienieni obwinieni, niepamiętaiąc na prawo pospolite y artykuły woyskowe, o bespieczeństwie dóbr szlacheckich surowo opisane, y win przeciwko dworom szlacheckim naiezdnikom temiż prawami założonych namniey się nie obawiaiąc, gdy protestant iako deputat, dosyć czyniąc funkcyey swoiey, czasu nie dawno przeszłego, [na marginesie: „Tempus”] to iest w piątek przed Narodzeniem Świętego Jana Chrzciciela w roku teraźnieyszym, do Mielnika y starostwa mielnickiego, dla odebrania summy przez assignacyą skarbową y deklaracye commissarskie companiey chorągwie wyżpisanego Wielmożnego Jegomości Pana starosty łukowskiego naznaczony, wybieraiąc się do obozu pilno iechał, y do wsi Popław w woiewództwie podlaskiem a ziemi mielnickiey będącey, do dworu pomienionego Jegomości Pana Popławskiego, iako z dawna dobrego swego przyiaciela, wstąpił, y tam się, aby z koniem na ten czas strudzonym trochę wytchnął, na małą chwilę zabawił, aż przerzeczony Jegomość Pan Namiestnik z chorągwią swoią naciągnął, y w teyże wsi Popławach gospody na companią y poczty Panom Pisarzom swoim na stanowisko y nocleg rozpisać roskazał. O czym gdy się protestant dowiedział, aby pomienionego Jegomości Pana Popławskiego y zięcia[?] iego z poddanymi kretką[?] pominęli, iako żołnierz w Rzeczypospolitey dobrze zasłużony, Panów Pisarzów uprasał, którzy, obiecuiąc się z kretką[?] zatrzymać, protestanta do Jegomości Pana Namiestnika we wsi Falatyczach o pół mile będącego posłali; który, prędko się ztamtąd powróciwszy, znak im od Jegomości Pana Namiestnika dany pokazał; na który znak Panowie Pisarze, y na turbacyą, tudzież na prozbę człowieka dobrze zasłużonego bynamniey niedbaiąc, gdzie chcieli companią y poczty rozstawili, y owszem miasto ukontentowania protestanta w siedzibie[?] ie- [s. 13P] [w rogu foliacja „11”] go, przy ochocie gospodarskiey Jegomości Pana Popławskiego y domowych iego, contemptem nieznośnym sami, a co większa przez nierównego sobie wyżpisanego Kaczyńskiego nakarmili; albowiem na protestanta z słowami nieuczciwemi, honorowi szlacheckiemu szkodzącemi, y na Jegomości Pana Szymona Popławskiego, na ten czas gospodarza, w domu iego wysworowawszy[?] się, łżyli y sromocili, a potym do broni y oręża porwawszy się na protestanta, tak sami iako y czeladź, gdyż więcey niż trzydzieści osób na iednego protestanta było gotowych, onego przerzeczony pachołek Kaczyński, w kupę tak wielką gotowych y zawziętych ludzi, companiey swoiey, czeladzi dufaiąc, y iakąś sobie śmiałość y odwagę nie według mieysca, a co większa w woysku swoim niekarność przypisuiąc, na poiedynek, przeciw powołaniu swemu pacholczemu, towarzysza godnego honoru wyzywaiąc, słowami bezecnemi, których ucho ludzkie nie słychało, we dworze pomienionego Jegomości Pana Popławskiego szarpaiąc y w kupę wciągaiąc, szkalował, a potym sztychem szable po kilkakroć w piersi uderzył; którego gdyby sama Naywyższego Pana niewysławiona opatrzność nie obroniła, pewnieby był tak zasłużony towarzysz od iednego na wszelaką swawolą wyuzdanego pachołka zginął, y bez nieprzyiaciela od sąsiada[?] śmierć podiął. A potym, gdy protestant, wspomniony Jegomość Pan Izdebski, ludzi zacnych y krewnych swoich prozbą, aby się w taką niesławę z pachołkiem nie wdawał, zniewolony, do dwora Jegomości Pana Popławskiego wszedł y tam się nieco zabawił, pomieniony pachołek Kaczyński z kupą czeladzi sobie równych na dwór Jegomości Pana Popławskiego naszedłszy, tegoż Jegomości Pana Izdebskiego szukaiąc, drzwi do sieni dworskie wyrąbali, żelaza poodcinali, y całe[?] o nim się pytaiąc, na śmierć zabić y rozsiekać, mówiąc, że nam to w woysku litewskiem uydzie, chcieli y usiłowali, gdyby przy Boskiey pomocy gospodarska w tym, że do izby swowolney czeladzi nie puścili, ostrożność nie była; y tak na zdrowie protestanta, gdzieby go kolwiek zaskoczyli, odpowiedaiąc y przegrażaiąc się, z wielkiem hałasem ledwo ustąpili; z których Jegomość Pan Namiestnik, na requisitią protestanta, sprawiedliwości należytey uczynić niechciał. Przez który swóy takowy postępek prawo pospolite y artykuły woyskowe, o bespieczeństwie dóbr szlacheckich opisane y postanowione, zgwałcili, przeciwko temuż prawu y artykułom woyskowym [ciąg na następnej stronie, której tu nie odczytano]

Translation

Działo się w dworze królewskim łukowskim, w sobotę najbliższą po święcie Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, roku Pańskiego tysiąc sześćset osiemdziesiątego siódmego. Stanąwszy osobiście przed urzędem i niniejszymi aktami starościńskimi grodzkimi łukowskimi, Jegomość Pan Jakub Franciszek Izdebski, towarzysz chorągwi pancernej Wielmożnego Jegomości Pana starosty łukowskiego, rotmistrza Jego Królewskiej Mości, wyznaczony i obrany deputatem po hibernę do miasta Mielnika i starostwa mielnickiego, żałośnie, przed tymże urzędem i niniejszymi aktami, swoim własnym imieniem oraz imieniem Jegomości Pana Szymona Popławskiego — człowieka w latach znacznie podeszłego i niemogącego z powodu swojej słabości stawić się do akt publicznych — a także jego małżonki i domowników, skarżył się i protestował przeciwko Urodzonym: Jegomości Panu Wojnie, obecnie namiestnikowi chorągwi husarskiej Jaśnie Wielmożnego Jegomości Pana Zygmunta Słuszki, kasztelana wileńskiego, hetmana polnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, a także Jegomości Panu Wojsławskiemu, Jegomości Panu Roszorycowi[?], Jegomości Panu Wroniskiemu[?] i jego czeladzi, Jegomości Panu Kozickiemu, Jegomości Panu Kiezkowskiemu[?], Ichmościom Panom Janowi i Stanisławowi Kuczewskim[?], Jegomości Panu Orłowskiemu — towarzystwu, a także Kaczyńskiemu, pachołkowi, oraz innym z kompanii i czeladzi wyżej wymienionej chorągwi, których imiona i nazwiska, choć teraz protestującemu nie są wiadome, na przyszłym jednak terminie powinny zostać wyszczególnione — o zniewagę wyrządzoną osobie protestującego i gwałt uczyniony w domu szlacheckim, także o gwałtowne najście[?] i hałasy, egzekutorom[?], a mianowicie o to, że: pomienieni obwinieni, nie pamiętając na prawo pospolite i artykuły wojskowe, surowo opisane o bezpieczeństwie dóbr szlacheckich, i bynajmniej nie obawiając się kar, ustanowionych tymiż prawami przeciw najeźdźcom dworów szlacheckich, gdy protestujący jako deputat, spełniając swoją funkcję, niedawno temu, to jest w piątek przed Narodzeniem świętego Jana Chrzciciela w roku bieżącym, wyznaczony do Mielnika i starostwa mielnickiego dla odebrania sumy według asygnacji skarbowej i deklaracji komisarskich kompanii chorągwi wyżej wymienionego Wielmożnego Jegomości Pana starosty łukowskiego, wybierając się do obozu, śpiesznie jechał i wstąpił do wsi Popław, leżącej w województwie podlaskim i ziemi mielnickiej, do dworu pomienionego Jegomości Pana Popławskiego, jako swego dawnego dobrego przyjaciela, i zatrzymał się tam na krótką chwilę, aby z koniem, wówczas strudzonym, trochę odpocząć — nadciągnął wspomniany Jegomość Pan Namiestnik ze swoją chorągwią i rozkazał swoim panom pisarzom rozpisać w tejże wsi Popławach gospody na stanowisko i nocleg dla kompanii i pocztów. Gdy protestujący się o tym dowiedział, prosił panów pisarzy, jako żołnierz dobrze zasłużony Rzeczypospolitej, aby pomienionego Jegomości Pana Popławskiego i jego zięcia[?] wraz z poddanymi pominęli [?]; oni zaś, obiecując wstrzymać się z [?], posłali protestującego do Jegomości Pana Namiestnika, przebywającego we wsi Falatycze o pół mili stamtąd; ten (protestujący), prędko stamtąd powróciwszy, pokazał im znak dany przez Jegomości Pana Namiestnika; na który to znak panowie pisarze, wcale nie bacząc ani na kłopot, ani na prośbę człowieka dobrze zasłużonego, rozstawili kompanię i poczty, gdzie chcieli; a nawet zamiast zadośćuczynić protestującemu, w jego siedzibie[?], przy gościnności gospodarskiej Jegomości Pana Popławskiego i jego domowników, nakarmili go nieznośną zniewagą — sami, a co więcej, przez nierównego sobie, wyżej wymienionego Kaczyńskiego. Albowiem w jego domu, wysforowawszy[?] się przeciw protestującemu i przeciw Jegomości Panu Szymonowi Popławskiemu, ówczesnemu gospodarzowi, ze słowami nieuczciwymi, uwłaczającymi czci szlacheckiej, lżyli ich i sromocili, a potem porwali się do broni i oręża przeciw protestującemu, tak sami, jak i czeladź — było bowiem gotowych więcej niż trzydzieści osób na jednego protestującego; wspomniany pachołek Kaczyński, ufając tak wielkiej gromadzie gotowych i zawziętych ludzi swojej kompanii i czeladzi i przypisując sobie jakąś śmiałość i odwagę nie na miejscu, a co więcej — niekarność w swoim wojsku, wyzywając go na pojedynek, wbrew swemu pachołkowskiemu stanowi, towarzysza godnego czci, szkalował go słowami bezecnymi, jakich ucho ludzkie nie słyszało, szarpiąc go we dworze pomienionego Jegomości Pana Popławskiego i wciągając w gromadę, a potem kilkakrotnie uderzył go sztychem szabli w piersi; i gdyby go nie obroniła sama niewysłowiona opatrzność Najwyższego Pana, z pewnością tak zasłużony towarzysz zginąłby od jednego pachołka, rozpasanego na wszelką swawolę, i bez nieprzyjaciela poniósłby śmierć od sąsiada[?]. A potem, gdy protestujący, wspomniany Jegomość Pan Izdebski, zniewolony prośbą ludzi zacnych i swoich krewnych, aby nie wdawał się w taką niesławę z pachołkiem, wszedł do dworu Jegomości Pana Popławskiego i tam nieco się zatrzymał, pomieniony pachołek Kaczyński z gromadą czeladzi sobie równych napadł na dwór Jegomości Pana Popławskiego i, szukając tegoż Jegomości Pana Izdebskiego, wyrąbali drzwi do sieni dworskiej, poodcinali żelaza i, [?] pytając o niego, chcieli i usiłowali zabić go na śmierć i rozsiekać, mówiąc, że to nam w wojsku litewskim ujdzie — gdyby z Bożą pomocą nie było ostrożności gospodarza w tym, że nie wpuścili swawolnej czeladzi do izby; i tak, odgrażając się na zdrowie protestującego, gdziekolwiek by go zaskoczyli, i wygrażając, z wielkim hałasem ledwie ustąpili. W tej sprawie Jegomość Pan Namiestnik na żądanie protestującego nie chciał uczynić należytej sprawiedliwości. Przez ten swój postępek zgwałcili prawo pospolite i artykuły wojskowe, opisane i postanowione o bezpieczeństwie dóbr szlacheckich, przeciwko temuż prawu i artykułom wojskowym [ciąg na następnej stronie, której tu nie odczytano].

The [?] mark denotes an uncertain reading; the record itself is given in the language of the edition (Polish, or the original with a Polish translation).

Manuscript pages

461/12, s. 1
1
461/12, s. 2
2
461/12, s. 3
3

Scans in the Szukaj w Archiwach service

This record in the edition — with search, relations between persons and neighbouring records