Akt jest streszczony; pełnego odczytu nie ma.
[s. 999P] [nagłówek:] Ziemia łukowska. W środę, nazajutrz po święcie Podwyższenia Świętego Krzyża, roku Pańskiego 166[…].
Wyrok między Kryńskim a Szaniawskim.
W sprawie, toczącej się przed sądem ziemskim łukowskim na terminie przypadającym tu z przeprowadzenia inkwizycji przyznanej obu stronom, między Szlachetnym Wojciechem, synem szlachetnego Józefa Kryńskiego, w Kaliskach[?] z ziemi drohickiej, powodem, a Szlachetnym Remigianem Szaniawskim, synem zmarłego szlachetnego Adama Szaniawskiego, dziedzicem swojej części we wsi dziedzicznej Domaszewnicy, pozwanym ze wszystkich swoich dóbr w ogólności dwoma punktami, a pierwszym o to: Że on w czasie pewnym w pozwie wymienionym, mianowicie w poniedziałek po święcie Świętego Franciszka Wyznawcy ostatnio minionym, rzeczonemu powodowi, który jechał ze wsi Kaliski[?] do wsi Dzięgieli[?] drogą publiczną [?], spodziewając się, że pod ochroną [prawa] nic złego go od nikogo nie spotka, wtedy rzeczony Remigian Szaniawski konia z siodłem i [?] oraz siekierą nie wiadomo z jakiej przyczyny zabrał i na swój pożytek obrócił, czyniąc to z ciężką i niemałą szkodą i uszczerbkiem powoda, w samym pozwie oszacowaną na sumę pięćdziesięciu grzywien polskich i drugie tyle szkody albo jak sąd orzeknie. Drugim zaś punktem pozwany o to: Że on w czasie pewnym w tymże pozwie wyrażonym, napadłszy gwałtownie na jadącego powoda, zadał mu rany: najpierw przez czoło cięcie krwawe wielkie. Także
[s. 0999P, dalej] na głowie nad lewym uchem cięcie krwawe szerokie. Także przez ucho i twarz tejże strony cięcie krwawe wielkie, ogromne, szkodliwe, śmiertelne, z odcięciem tegoż ucha, które tenże powód okazał urzędowi grodzkiemu drohickiemu. Także w ciemię głowy cięcie krwawe. Także w potylicę cięcie krwawe. Także w ramię lewej ręki cięcie krwawe wielkie, szkodliwe. Także w dolną kość (piszczel) tejże ręki cięcie krwawe. Także w prawą łopatkę cięcie krwawe. Także na wierzchu prawej ręki bliznę po ranie ciętej krwawej, świeżo zagojonej; z powodu tych licznych krwawych ran tenże powód jest w niebezpieczeństwie życia; [rany te] przemocą i gwałtem zadał i wymierzył, czyniąc to z ciężką i niemałą szkodą i uszczerbkiem powoda, jak pozew
[s. 1000L] sam, zawierający przeciw niemu oszacowanie na dwieście grzywien polskich i drugie tyle szkody albo jak sąd orzeknie, o powyższym szerzej [wywodzi]. Sąd ów ziemski łukowski, wysłuchawszy sporów stron, co do pierwszego punktu, przysięgi mającej być złożoną przez stróżów leśnych, dodał im woźnego generalnego Królestwa, Opatrznego Stanisława Sylwkowicza[?], dla wypowiedzenia roty przysięgi, a ponieważ pracowici Gruc[?] i Iwan[?], stróże lasów Urodzonych Olędzkich, złożyli przysięgę cielesną nałożoną na nich wcześniejszym dekretem, przeto sąd wyżej wymieniony ziemski łukowski uwolnił pozwanego od sprawy co do konia i [tak] orzekł. Co zaś dotyczy drugiego punktu, w sprawie ran, dopuścił obie strony do przysięgi na umocnienie [swojej sprawy][?] i wprowadzenie świadków; a ponieważ obie strony, powodowa i pozwana, złożyły te przysięgi przed tym sądem, przeto po ich złożeniu dopuścił do przeprowadzenia inkwizycji i wprowadzenia świadków, do których przesłuchania wyznaczył[?] swój sąd i ofiarował się wydać ich zeznania w zamkniętym zwoju. Wreszcie ten sam sąd ziemski łukowski, odczytawszy i starannie rozważywszy inkwizycje przeprowadzone przez obie strony i dobrze je przemyślawszy, uznał pozwanego za bliższego do oczyszczenia się wraz z dwoma świadkami szlachcicami i orzekł, że pozwany ma się oczyścić przez przysięgę cielesną według takiej roty: Że to zranienie nastąpiło nie na wolnej drodze, jak powód zarzuca, lecz we własnym lesie pana pozwanego, przy wycinaniu[?] drewna, w obronie [?] pana swego i przy odmowie zajęcia (zastawienia) konia; i to na najbliższych po owym czynie roczkach ziemskich łukowskich. Na nich wyznaczył obu stronom termin zawity do złożenia przysięgi przez stronę pozwaną i do dalszego prowadzenia niniejszej sprawy. A apelację od tegoż dekretu wniesioną przez stronę powodową do Sądu Trybunalskiego Królestwa w Lublinie, z zachowaniem wyznaczonego terminu do popierania tejże apelacji, przekazał między sprawy województwa
[s. 1000P] lubelskiego i ziemi łukowskiej, jak akt apelacji szerzej wykłada. Na dzisiejszym tedy terminie, na mocy rzeczonej apelacji przyjętej i z zachowaniem jej terminu oraz w granicach porządku obecnych sądów, gdy sprawa przypadła z aresztu i stawiły się obie strony — powodowa osobiście, pozwana również osobiście stawiwszy się i spierając się — Sąd niniejszy Ordynaryjny Generalny Trybunalski Królestwa w Lublinie, odczytawszy inkwizycje obu stron, na ich podstawie uchyla dekret ziemski łukowski w owym czasie wydany i uznaje powoda za bliższego do przekonania pozwanego, że to przez niego zostały zadane rany wymienione w obdukcji, i to przed sądem niniejszym natychmiast; do wypowiedzenia roty tej przysięgi dodał woźnego generalnego Królestwa, szlachetnego Tomasza Poklękowskiego[?]; a ponieważ rzeczony powód tę przysięgę złożył, jak tenże rzeczony szlachetny Poklękowski[?] przed sądem niniejszym zeznał, przeto po złożeniu tej przysięgi sąd niniejszy orzeka, że tenże pozwany [zapłaci] powodowi za rany sto siedemdziesiąt sześć grzywien bez[?] [zwłoki] na roczkach skargowych (terminach skarg) grodzkich łukowskich, zwykle odbywanych najbliżej po sześciu tygodniach od niniejszego aktu, i to pod podobną taksą; pozwany zaś [ma] obecnie płacić[?] winę trzech grzywien polskich stronie powodowej i drugie tyle sądowi niniejszemu, stronie mianowicie pod wyższą karą czternastu grzywien polskich, sądowi zaś niniejszemu pod karą banicji, do zapłacenia natychmiast. W razie zaś niezapłacenia przez rzeczonego pozwanego powodowi w czasie wyżej wymienionym stu siedemdziesięciu sześciu grzywien zasądzonych za rany, podobna taksa stu siedemdziesięciu sześciu grzywien, a także wyższa kara czternastu grzywien polskich za niezapłacenie winy trzech grzywien
[…] grzywien polskich z dekretu na tymże pozwanym i na wszystkich jego dobrach [?] wyrok [?] postanawiają. I dodaje dowolnego woźnego generalnego Królestwa z dwiema szlachtami dla wprowadzenia powoda w posiadanie dóbr pozwanego za sumę stu siedemdziesięciu sześciu grzywien, a podobnie z racji stu siedemdziesięciu sześciu, jako też kary [?] trzech grzywien z dekretu i większej przegranej według przepisu statutu w równowartości[?]. A sprawę niniejszą odsyła do starostów miejscowych[?], przed urząd właściwy, któremu jurysdykcji podlega wspomniany pozwany ze swymi dobrami, dla dalszej i ostatecznej egzekucji w związku z wprowadzeniem w posiadanie, które ma być dokonane. I zaraz przed sądem niniejszym wyżej wspomniany[?] powód zamanifestował się [?] o przegranej[?] większej z [?] szelągów[?] [?] trzech grzywien z dekretu [?]. [na marginesie: i czwarta[?] zamanifestowana[?]]
Znacznik [?] oznacza odczyt niepewny.