Przejdź do treści
Szukajmy tego, co łączy, unikajmy tego, co dzieli

Strona główna › Ekstrakty łukowskie z zasobu Trybunału Koronnego Lubelskiego › 77/991L

Wpis z ekstraktów łukowskich Trybunału Koronnego Lubelskiego

77/991L

Jan Skupski[?], w swoim imieniu i swojej poddanej Agnieszki, żony Macieja Chrzanowskiego, ze wsi Rudnik, pozywa Olbrachta Sobieszczańskiego: 6 września „roku bieżącego” pozwany na drodze publicznej przez Rudnik pobił i zadał dwadzieścia ran ciężarnej Agnieszce, która prosiła o wypuszczenie zajętej krowy. Szkodę szacuje na 600 grzywien. Pozwany, wywołany przez woźnego Tomasza Poklękowskiego, nie stanął i zostaje skazany na karę zaoczności.

Czynność
contumacia (dekret zaoczny)
Data
—
Miejsce
sąd (Iudicium praesens), Lublin
Jednostka archiwalna
35/1/0/1.1.2/77 — Acta Iuridica Terrestris 1665–1676 — sprawy z ziemi łukowskiej (skany 927–1165)

Osoby w akcie

OsobaRola w akciePowiązaniaMiejscowośćStan i uwagi
Jan Skupskistrona (powód)pan Agnieszki Chrzanowskiej (jego poddana)szlachcic (Generosus, Urodzony)
Agnieszka Chrzanowskastrona (poszkodowana; w jej imieniu powód)żona Macieja Chrzanowskiego; poddana Jana Skupskiego[?]Rudnikchłopka (laboriosa, pracowita); w ciąży
Maciej Chrzanowskiwspomnianymąż AgnieszkiRudnik (wieś żony)chłop (laboriosus, pracowity)
Olbracht Sobieszczańskistrona (pozwany)Rudnik (dom w Rudniku)szlachcic (nobilis)
Tomasz Poklękowskiwoźny (ministerialis Regni generalis)szlachcic (nobilis); woźny generalny Królestwa

Transkrypcja

Akt jest streszczony; pełnego odczytu nie ma.

Przekład

Sobieszczański — zaoczny. Urodzony Jan Skupski[?], działając jako powód w swoim imieniu i pracowitej Agnieszki, żony pracowitego Macieja Chrzanowskiego, swojej poddanej, Szlachetnego Olbrachta Sobieszczańskiego, pozwanego z wszystkich w ogóle swoich dóbr, dlatego: Że gdy wspomniana Agnieszka, jego poddana ze wsi Rudnik, do wymienionego pozwanego Sobieszczańskiego i do jego domu w Rudniku położonego w czasie niedawno minionym, mianowicie szóstego dnia września roku bieżącego, przyszła i pokornie prosiła, aby wypuścił jej krowę, którą bez żadnej szkody zagnał, rzeczony pozwany, nic jej prośbami nie poruszony, tę jego poddaną, odchodzącą od niego do swego domu wolną drogą publiczną biegnącą przez wieś Rudnik, na tejże wolnej drodze publicznej ścigając, najciężej bez żadnej przyczyny pobił i poranił, i wiele ran sinych i opuchłych, w liczbie dwudziestu, na różne członki jej ciała gwałtem i przemocą zadał i wymierzył, od którego to nadmiernego pobicia i poranienia w najcięższą chorobę popadła i, jako będąca w ciąży, o życie się obawia. Jak to protestacja i urzędowe obejrzenie jej ran szerzej o powyższym mówią. Czyniąc powyższe na ciężką szkodę i krzywdę powoda i jego poddanej. Co sobie tenże powód wraz z nią przeciw pozwanemu szacuje na sześćset grzywien pieniędzy polskich i drugie tyle szkody, albo jak sąd postanowi. Pozew o powyższe obszerniej istnieje. Przed sąd obecny przez woźnego generalnego Królestwa, Szlachetnego Tomasza Poklękowskiego, należycie, jak prawo każe, wywołanego i niestawającego w pierwszym terminie, na karę zaoczności, za dopuszczeniem Sądu obecnego, sądownie skazał.

Znacznik [?] oznacza odczyt niepewny.

Strony rękopisu

77/991L, s. 1
1

Skany w serwisie Szukaj w Archiwach

Ten zapis w opracowaniu — z wyszukiwarką, powiązaniami osób i zapisami sąsiednimi