1. Zbiór i metoda
Synteza opisuje stan na 7 X 2026. Jej podstawą są wyłącznie wyciągi z 501 aktów ostatniej woli i aktów z nimi związanych, sporządzone według jednego wzoru, oraz tabele policzone z tych wyciągów. Akty pochodzą od 9 notariuszy i z lat 1810–1839. Najwcześniejsze wyszły z kancelarii siedleckich (Witkowski 12/1810; Mościcki 38/1810) i stamtąd pochodzi też najpóźniejszy (Szczawiński 70/1839); materiał łukowski zamyka się w latach 1811–1837 (Szaniawski 422/1811; Roguski 345/1837).
Kancelarie są reprezentowane bardzo nierówno:
- Łuków — 227 (45 %) aktów: Szaniawski 185 (37 %), Lipnicki 12 (2 %), Roguski 30 (6 %) (np. Szaniawski 20/1813; Lipnicki 4/1811; Roguski 168/1834);
- Siedlce — 274 (55 %) aktów: Witkowski 46 (9 %), Mościcki 42 (8 %), Olędzki 31 (6 %), Modrzewski 54 (11 %), Szczawiński 52 (10 %), Chojnacki 49 (10 %) (np. Witkowski 66/1813; Modrzewski 37/1826; Chojnacki 213/1822).
Akty podzielono na grupy według rodzaju. Testamentów, łącznie z kodycylami i testamentami wspólnymi, jest 375 (75 %) (Szaniawski 422/1811). Złożeń, ogłoszeń i poświadczeń testamentów prywatnych lub ustnych jest 55 (11 %) (Modrzewski 56/1826), rozporządzeń majątkiem między dzieci lub na wypadek śmierci 20 (4 %) (Witkowski 22/1813), odwołań 27 (5 %) (Szaniawski 262/1814), a aktów pochodnych lub innych 24 (5 %) (Szaniawski 454/1818). Tabele treściowe — formuły, spadkobiercy, kwoty, zapisy pobożne — liczono na 450 aktach rozporządzających, czyli na trzech pierwszych grupach razem.
Rejestr. Rejestr wszystkich aktów związanych ze śmiercią i spadkiem liczy 1558 pozycji. Do aktów ostatniej woli należy w nim 599 pozycji (557 testamentów i 42 rozporządzenia); 497 z nich ma wyciąg, a 102 czekają na pełny odczyt. Zaległości rozkładają się nierówno:
- komplet mają Lipnicki (12 z 12) i Roguski (30 z 30), prawie komplet — Mościcki (czeka 2 z 44) i Olędzki (czeka 2 z 33) (Roguski 466/1835);
- u Szaniawskiego czeka 13 z 194, przeważnie z lat 1828–1833, u Witkowskiego 12 z 58 (Szaniawski 18/1813);
- u Chojnackiego czeka 16 z 65, prawie wszystkie z lat 1818–1821 (Chojnacki 53/1838);
- największe luki mają Szczawiński — czeka 26 z 78, z lat 1829–1837 — i Modrzewski — 31 z 85, głównie z lat 1822–1825 (Szczawiński 54/1829; Modrzewski 343/1832).
Poza kategorią aktów ostatniej woli rejestr zawiera 333 inwentarze, 183 licytacje, 373 akty pochodne i 70 innych pozycji; synteza ich nie obejmuje. Z wyciągiem są natomiast 4 akty spoza tej kategorii. W 20 przypadkach akt zapisany w rejestrze jako akt ostatniej woli okazał się w pełnym tekście czymś innym: kwitem (Roguski 38/1834) albo kontraktem kupna domu (Szaniawski 225/1833). Dwa takie przypadki u Chojnackiego wynikają z czego innego: w 1822 r. jego kancelaria prowadziła dwie serie numerów, rejestr wskazuje testamenty serii II, a pełny odczyt objął akty serii I o tych samych numerach — cesję sumy i punkty przedugodne sprzedaży dóbr (Chojnacki 96/1822; Chojnacki 113/1822); testamenty serii II czekają na odczyt.
Rozkład w czasie. Lata nie są pokryte równo, a w Siedlcach widać wyraźną lukę: na pięciolecie 1820–1824 przypada tam tylko 20 (7 %) aktów, wyłącznie z akt Olędzkiego i Chojnackiego (Olędzki 23/1820; Chojnacki 83/1822). Wynika ona w dużej mierze ze stanu odczytu, nie z braku aktów. W rejestrze czekają właśnie testamenty Chojnackiego z lat 1818–1821 i Modrzewskiego z lat 1822–1825, a wyciągi Chojnackiego zaczynają się dopiero w 1822 r., Modrzewskiego w 1826 r. (Chojnacki 213/1822; Modrzewski 37/1826). Stan wiedzy o Siedlcach w latach 1818–1825 jest więc wstępny. To samo dotyczy lat 1830–1839, z których wielu aktów Szczawińskiego jeszcze nie odczytano (Szczawiński 30/1832).
Jak powstały liczby. Wyciąg ma stałe pola: od rodzaju i formy aktu, przez osobę testatora i formuły, po spadkobierców, zapisy, długi, wykonawców, opiekunów, świadków, podpis i związki z innymi aktami. Cytaty są w nim dosłowne, z dawną pisownią i ze znacznikami niepewnego odczytu; tak też przytaczam je niżej. Tabele przypisują akty do klas według wyrażeń wyszukiwanych w tekście pól. Odsetki są zaokrąglone, a słowo brak znaczy tylko tyle, że wyciąg danej rzeczy nie notuje.
Ograniczenia. Najpoważniejsza jest nierówność kancelarii i lat. Szaniawski daje ponad jedną trzecią zbioru, Lipnicki zaledwie 12 aktów (Szaniawski 422/1811). W Siedlcach notariusze następują po sobie: lata 1810–1819 to głównie Witkowski i Mościcki, potem przychodzi Olędzki, a lata 1830–1839 należą do Modrzewskiego, Szczawińskiego i Chojnackiego (Witkowski 14/1810; Chojnacki 11/1834). W Łukowie po Szaniawskim pojawia się Roguski (Szaniawski 357/1833; Roguski 37/1834). Każda zmiana w czasie może być zatem zmianą zwyczaju kancelarii, a nie zmianą ludzi.
Klasyfikacja według wyrażeń jest powtarzalna, ale myli się na przypadkach nietypowych. Testament tajemny po hebrajsku trafił do klasy bez tytułu, a nie do Starozakonnych, bo wyciąg nie podaje tytułu (Chojnacki 41/1827). Testament, w którym dziedziczą synowie i córki testatora, znalazł się w klasie wnuków (Witkowski 41/1813). Odwołań po wyzdrowieniu jest więcej, niż wykazuje tabela (zob. część 2), a do klasy bez tytułu trafiają zarówno gospodarze i sołtys, jak i dziedzice całych dóbr (zob. część 3).
Liczy się akty, nie osoby. Kanonika Jana Jezierskiego dotyczą cztery akty: testament, kodycyl i dwa zrzeczenia wyznaczonych przez niego wykonawców (Szaniawski 569/1816; Szaniawski 454/1818). Testamenty Józefa Grabowskiego z lat 1829–1833 ogłoszono w Trybunale jednego dnia; pismo prezesa wymienia ich pięć, w zbiorze zajmują sześć numerów, a przypisanie arkuszy do poszczególnych aktów nie jest w wyciągach całkiem jednoznaczne (Chojnacki 55/1834; Chojnacki 56/1834). Testament Kazimierza Wierzyckiego (Wierzejskiego) z Wierzyk, spisany 24 IV 1831, wszedł do zbioru najpewniej dwa razy, jako poświadczona kopia i po ogłoszeniu w Trybunale; oba wyciągi różnią się nazwiskiem panieńskim żony (Szaniawski 70/1831; Szaniawski 112/1832).
Część tekstów jest niepełna. Niekiedy zachowało się samo pismo przewodnie bez treści testamentu (Szaniawski 67/1828; Szczawiński 10/1830), niekiedy tekst urywa się w połowie (Chojnacki 100/1836) albo jest prawie nieodczytany (Olędzki 98/1819). Kwoty liczono tylko z pozycji, w których stoi jedna kwota w jednej walucie, bez znaków niepewności. Mediany są tu bardziej miarodajne niż sumy, bo sumy zawyżają pojedyncze wielkie fortuny (Chojnacki 53/1834; Chojnacki 112/1833).
2. Charakter testamentów
Formy. Najczęstszy jest testament publiczny, spisany przez notariusza z ustnego oświadczenia testatora: 331 (74 %) aktów rozporządzających (np. Szaniawski 422/1811). Testamentów pisemnych, złożonych potem do akt, jest wyraźnie mniej: 50 (11 %) pisanych cudzą ręką, 27 (6 %) własnoręcznych i 25 (6 %) takich, przy których wyciąg nie mówi, kto pisał (Szaniawski 129/1818). Do tego dochodzi 11 (2 %) aktów w formie oświadczenia, zeznania lub umowy przed notariuszem (Witkowski 351/1817) i 5 (1 %) testamentów ustnych przed świadkami (Szaniawski 274/1813; Modrzewski 92/1833).
Protokół notarialny ma swoje odmiany. Bywa spisany w formie pytań i odpowiedzi (Lipnicki 4/1811; Witkowski 12/1810), bywa wprost dyktowany — „podyktował mnie Notaryuszowi Akt niniejszy” (Mościcki 166/1816). Testament ustny jest tu zawsze przypadkiem szczególnym. Świadkowie zeznają ostatnią wolę zmarłej, która nie mogła stanąć przed notariuszem „dla ubostwa” (Szaniawski 274/1813), poświadczają słowną darowiznę ogrodu (Szaniawski 417/1816), a w dwóch aktach testament Starozakonnego spisali świadkowie po hebrajsku i złożono go w przekładzie (Szaniawski 20/1818; Szaniawski 93/1832).
Kodycyle, testamenty wzajemne i tajne. Kodycyli jest 4 (1 %) i każdy uzupełnia testament spisany w tym samym roku w tej samej kancelarii. Kanonik Jezierski dopełnia nim swój rozbudowany testament (Szaniawski 569/1816; Szaniawski 573/1816), a Feliks Jurkoski z Domanin Kępek dopisuje pominięte w testamencie zboże i zasiewy (Szaniawski 60/1829; Szaniawski 61/1829). Dodatek do testamentu złożono też po latach (Chojnacki 212/1833). Małżonkowie testują wzajemnie (Szczawiński 4/1838; Szczawiński 5/1838) albo tego samego dnia w osobnych aktach (Chojnacki 108/1825; Chojnacki 109/1825). Testament sekretny, złożony opieczętowany, odwołano i odebrano z akt (Mościcki 49/1814; Mościcki 50/1814), a testament tajemny po hebrajsku otwarto na posiedzeniu Trybunału (Chojnacki 41/1827). Jako ostatnią wolę złożono nawet prywatny list (Szczawiński 123/1835).
Łuków i Siedlce, zmiana w czasie. W Łukowie testament spisany przez notariusza stanowi 158 (78 %) aktów rozporządzających, w Siedlcach 173 (70 %) (Szaniawski 20/1820). Z czasem różnica rośnie. W Łukowie udział tej formy przez trzy dziesięciolecia nie spada wyraźnie poniżej trzech czwartych i w latach 1830–1839 wynosi 52 (80 %) (Szaniawski 160/1817). W Siedlcach spada z 93 (92 %) w latach 1810–1819 do 39 (42 %) w latach 1830–1839 (Witkowski 41/1813; Szczawiński 46/1832). U Chojnackiego w tym ostatnim dziesięcioleciu najczęstszy jest już testament własnoręczny — 7 (37 %) (Chojnacki 4/1833; Chojnacki 32/1834).
Tak samo zmienia się to, kto staje przed notariuszem. W całym zbiorze sam testator staje w 336 (75 %) aktach, a u Witkowskiego zawsze — 43 (100 %) (Szaniawski 98/1812; Witkowski 8/1812). Akt przesłany przez Sąd Pokoju lub prezesa Trybunału stanowi 83 (18 %) (Szaniawski 792/1817); w Siedlcach lat 1830–1839 to już 39 (42 %), a u Chojnackiego w tych latach 16 (84 %) (Chojnacki 54/1834; Chojnacki 100/1836). W Łukowie w tym samym dziesięcioleciu sam testator staje w 52 (80 %) aktach (Roguski 501/1835).
Testament domowy trafiał do akt z opóźnieniem i data aktu nie jest wtedy datą testamentu. Jan Dworak Wierzchowski z Wierzchowin spisał testament 29 III 1819, a notariusz odebrał go od Sądu Pokoju dopiero 2 XII 1820 (Szaniawski 368/1820). Testament Michała Biernackiego z Krasus Łęgnowoli sporządzono 30 XI 1819 i ogłoszono w Trybunale 28 XII 1819, do akt wszedł jednak jako akt z 1820 r. (Szaniawski 53/1820).
Rok 1831. W zbiorze jest tylko 10 (2 %) aktów z 1831 r., ale 26 (5 %) z 1832 r. i 29 (6 %) z 1833 r. (Szaniawski 168/1831; Chojnacki 75/1833). Część testamentów złożonych w latach 1832–1833 napisano prywatnie w 1831 r., niekiedy z wyraźną wzmianką o wojnie: „w czasie Chwili Woiennych” (Szaniawski 92/1832), „w czasie teraznieyszym woiennym” (Szaniawski 93/1832), „w czasie krytyczney Woyny” (Modrzewski 27/1832). Testator idący do wojska rozporządza majątkiem, „Będąc zmuszony w potrzebie Krajowey udać się do Woyska ku obronie Oyczyzny” (Modrzewski 76/1833), a w innym akcie testament prywatny tłumaczy się brakiem rejenta: „dla Braku Rejenta w Powiecie Łosickim[?]” (Szczawiński 45/1832).
Wniosek: w Siedlcach lat 1830–1839 coraz więcej testamentów powstaje prywatnie i trafia do notariusza dopiero po śmierci, przez sąd; notariusz częściej przechowuje testament spisany gdzie indziej, niż sam go spisuje. Część tego przesunięcia może mieć związek z wojną 1831 r., kiedy trudniej było dotrzeć do rejenta i testamenty spisywano w domu, przy wójcie i świadkach (Modrzewski 27/1832; Szczawiński 45/1832). Wyjaśnienie to zgadza się z wyciągami, ale nie jest udowodnione liczbowo; swoją rolę mogą też grać skład klienteli — testamenty prywatne zostawiali tu także wielcy posiadacze ziemscy (Chojnacki 51/1834; Chojnacki 53/1838) — i stan odczytu.
Dom i łóżko chorego. Wzmianka, że testament spisano w domu testatora albo przy łóżku, jest w 94 (25 %) testamentach — w Siedlcach w 64 (33 %), w Łukowie w 30 (17 %) (Chojnacki 254/1824). Notariusza wzywano do domu chorego: Witkowskiego do domu przy ulicy Długiej w Siedlcach (Witkowski 39/1810), Roguskiego do domów, których numery zapisywał w akcie (Roguski 436/1835; Roguski 134/1837). Akty spisywano także późnym wieczorem i w nocy (Lipnicki 108/1811; Roguski 91/1835). Gdy testator w południe nie mógł już mówić, akt odłożono i dokończono kilka godzin później (Mościcki 54/1811). Bywało i odwrotnie: osiemnastoletniego testatora z Mordów przywieziono do kancelarii na wozie (Witkowski 457/1817).
Choroba. Testator jest chory lub osłabiony w 350 (78 %) aktach rozporządzających, w samych testamentach w 314 (84 %) (Szaniawski 422/1811). W Łukowie odsetek jest wyższy — 180 (89 %) — niż w Siedlcach — 170 (69 %) (Szaniawski 535/1818). Wzmianka o leżeniu w łóżku występuje w 79 (18 %) aktach, częściej w Siedlcach; to zwrot ulubiony przez dwie tamtejsze kancelarie: „leżąca na Łóżku” (Witkowski 315/1811) i „na łożku spoczywaiącego” (Mościcki 170/1812). Zdrowie testatora stwierdza się wyraźnie w 48 (11 %) aktach (Modrzewski 177/1826), a wśród rozporządzeń między żyjącymi zdrowi są w 9 (45 %) (Witkowski 22/1813; Modrzewski 7/1835).
Wiek. Liczbę lat podaje 56 (12 %) aktów; mediana wynosi 63 lata, rozpiętość 17–95, a 19 z tych liczb to określenia przybliżone, w rodzaju „lat mniey więcey, Trzydzieści maiący” (Szaniawski 422/1811). Najmłodsza jest 17-letnia panna (Szaniawski 220/1820), najstarszy — dziewięćdziesięciopięcioletni wdowiec Mikołaj Krasuski z Krasus Gołowierzchów (Witkowski 318/1811). Wiek zapisywano tam, gdzie kancelaria miała taki zwyczaj: w Łukowie liczba lat stoi w 43 (21 %) aktach, w Siedlcach tylko w 13 (5 %), za to Siedlce wolą formułę o pełnoletności — 38 (15 %) aktów wobec 10 (5 %) w Łukowie (Chojnacki 213/1822; Szaniawski 158/1813). Brak wieku w akcie nic więc nie mówi o wieku osoby.
Rozporządzenia między żyjącymi. Ta grupa jest mała — 20 (4 %) aktów — i skupiona u dwóch notariuszy siedleckich: Witkowski 7 (15 %), Modrzewski 6 (11 %); w Łukowie są 3 (1 %) (Modrzewski 145/1834; Szaniawski 146/1820). Rodzice wypisują w nich dzieciom części, zastrzegając sobie „dożywocie do skończenia dni życia swoiego” (Witkowski 22/1813) albo „dożywocie i zamieszkanie przy Urodzonym Franciszku Jastrzębskim Zięciu Swoim” (Modrzewski 7/1835). Część wyciągów zaznacza wprost, że akt nie nazywa siebie testamentem albo jest aktem między żyjącymi. W jednym ojciec wypisuje części dwóm synom, w drugim Sebastian Ługowski dzieli majątek między dwie córki, zostawiając równą część synowi wojskowemu, jeśli wróci, w trzecim matka daruje córkom swoją część w Choi (Witkowski 86/1813; Olędzki 659/1818; Modrzewski 102/1832). Należą tu również intercyza przedślubna z wzajemnymi zapisami na wypadek śmierci (Szczawiński 77/1830) i akt, w którym ojciec wyznacza żonie doradcę na przyszłą opiekę nad dziećmi (Chojnacki 180/1834). Próba jest za mała, by porównywać kancelarie.
Odwołania. Spośród 27 odwołań 21 (78 %) nie podaje przyczyny, 4 (15 %) wskazują powrót do zdrowia, a 2 (7 %) odwołują testament tylko częściowo (Szaniawski 377/1820; Szaniawski 423/1818). Odwołań po wyzdrowieniu jest jednak więcej, niż wynika z tabeli, bo o powrocie do zdrowia mówią też inne akty w polu o stanie zdrowia (np. Szaniawski 231/1816; Szaniawski 394/1824). Wawrzyniec Dębowski z Dębowicy spisał testament chory, a jeszcze w tym samym roku odwołał go, gdy „z Łaski Boga przyszedł do Zupełnego Zdrowia” (Szaniawski 140/1823; Szaniawski 282/1823). Inne przyczyny są życiowe: testatorce urodziło się troje dzieci i przypadł spadek po bracie (Olędzki 68/1817), inna cofa zapis, bo „Maiątku sama dla siebie potrzebuie” (Szaniawski 231/1816). Na artykuł Kodeksu powołują się tylko 2 (7 %) odwołania na art. 895 — „stosownie do Artykułu 895. Kodexu Cywilnego” (Szaniawski 291/1823; Szaniawski 345/1833) — i 2 (7 %) na art. 1035, raz wprost jako artykuł „Kodexu Napoleona” (Mościcki 49/1814; Szczawiński 42/1832).
Wniosek: testament jest tu przede wszystkim aktem choroby i bliskiej śmierci; spisany z myślą o tej jednej chorobie, po wyzdrowieniu bywa odwoływany (Szaniawski 282/1823). Rozporządzenia za życia, z dożywociem dla rodziców, sporządzali zwykle ludzie zdrowi albo tacy, o których zdrowiu akt milczy — planujący przekazanie gospodarstwa. Dla genealoga są one odpowiednikiem testamentu, bo wymieniają dzieci, ich części i dożywocie rodziców, choć prawnie są darowizną albo działem (Witkowski 86/1813; Modrzewski 7/1835).
3. Stan i środowisko
Płeć i stan cywilny. Wśród 450 aktów rozporządzających testatorami są mężczyźni w 303 (67 %), kobiety w 142 (32 %), a małżonkowie razem w 5 (1 %) (Szaniawski 98/1812). Kobiet jest nieco więcej w Siedlcach — 83 (34 %) — niż w Łukowie — 59 (29 %); najwięcej u Szczawińskiego, 22 (45 %) (Szczawiński 42/1829; Szczawiński 163/1836). Najczęściej testują żonaci — 198 (44 %) — i mężatki — 83 (18 %). Wdów jest 43 (10 %), wdowców, panien i kawalerów niewielu, a w 69 (15 %) aktach stanu nie podano (Szaniawski 527/1812). Mężatki testują więc częściej niż wdowy, wiele z nich w asystencji męża (Szaniawski 231/1816; Szczawiński 89/1837).
Wniosek: kobieta zamężna rozporządza tu własnym majątkiem — posagiem, schedą po rodzicach, zapisem od pierwszego męża — a obecność męża przy akcie jest formalnością, nie przeszkodą (Lipnicki 40/1811; Chojnacki 162/1829; Szczawiński 40/1832).
Tytuły i grupy stanowe. Tytuł Urodzony nosi 182 (40 %) testatorów, Wielmożny 64 (14 %); razem szlachta to 246 (55 %) (Szaniawski 422/1811). Bez tytułu jest 149 (33 %). Tytuły miejskie i grzecznościowe — Pan lub Jegomość, Sławetny, Szlachetny — ma 32 (7 %) testatorów (Szaniawski 435/1813). Duchownych jest 13 (3 %), Starozakonnych 8 (2 %), a tytuł Uczciwy, właściwy włościanom, mają tylko 2 testatorzy: Paweł Pasternak, właściciel gruntów w Łukowie, i Antoni Kreski, włościanin na gruncie skarbowym (Szaniawski 92/1815; Modrzewski 20/1831). Szlachty jest więcej w Siedlcach — 145 (59 %) — niż w Łukowie — 101 (50 %); tytuły miejskie ma w Siedlcach 24 (10 %), w Łukowie 8 (4 %) (Mościcki 13/1813).
W czasie udział szlachty spada z 127 (71 %) w latach 1810–1819 do 63 (40 %) w latach 1830–1839, a udział aktów bez tytułu rośnie z 18 (10 %) do 87 (55 %) (Witkowski 246/1811). Ta zmiana jest w dużej mierze zmianą zapisu. U Szaniawskiego w latach 1830–1839 aż 32 (89 %) testatorów jest bez tytułu, a u Roguskiego, w tej samej okolicy i w tym samym dziesięcioleciu, tytuł Urodzony ma 20 (69 %) (Szaniawski 72/1830; Roguski 118/1835). Najlepiej widać to w tych samych miejscowościach. W Szaniawach Poniatach Kazimierz Szaniawski występuje u Szaniawskiego bez tytułu (Szaniawski 72/1830), a Antoni i Tomasz Szaniawscy u innych notariuszy jako Urodzeni (Roguski 320/1835; Szczawiński 20/1838). W Gołaszynie Wojciech Gołaski jest u Szaniawskiego gospodarzem bez tytułu, a Fabian Gołaski u Roguskiego Urodzonym (Szaniawski 138/1831; Roguski 16/1836). Tak samo jest w Domaninach Gąsiorach (Szaniawski 264/1830; Roguski 79/1837).
Klasa bez tytułu skupia przy tym ludzi bardzo różnych: drobnych dziedziców części w miejscowościach szlacheckich (Szaniawski 29/1820), właścicieli całych dóbr (Chojnacki 51/1834; Chojnacki 128/1838), wysokich urzędników (Chojnacki 184/1826), mieszczan (Szaniawski 331/1832), gospodarzy i sołtysa (Szaniawski 24/1827; Szaniawski 364/1829). W testamentach prywatnych tytuł bywa tylko na odwrociu, poza tekstem (Szczawiński 69/1832; Szczawiński 61/1833).
Wniosek: klasa bez tytułu nie oznacza włościan. Spadek udziału szlachty w latach 1820–1839 jest przede wszystkim skutkiem tego, że część kancelarii przestała zapisywać tytuły, a testamenty prywatne często ich nie podają (Szaniawski 72/1830; Roguski 320/1835). Rozstrzygnąć to można tylko przez porównanie tych samych rodzin w aktach różnych notariuszy; o położeniu testatora więcej mówią jego zajęcie i majątek niż tytuł z pojedynczego aktu.
Miasto i wieś. Według tabeli testator mieszka w mieście w 91 (20 %) aktach, w kategorii wieś w 349 (78 %), a w 10 (2 %) miejsce jest nieznane; w Siedlcach mieszczan jest 56 (23 %), w Łukowie 35 (17 %) (Witkowski 14/1810). Najczęstsze miejscowości to same miasta kancelarii — Siedlce 46 (10 %) i Łuków 35 (8 %). Dalej idą drobne miejscowości szlacheckie: Gołaszyn, Zalesie, Szaniawy Poniaty, Wierzchowiny, Dębowica, a obok nich miasteczko Mordy (Szaniawski 494/1815; Szaniawski 650/1817; Olędzki 135/1817). Wiele z nich ma nazwy dwuczłonowe, a testator jest w nich dziedzicem części: Domaniny Zythy (Szaniawski 422/1811), Krasusy Gołowierzchy (Szaniawski 278/1821), Borki Paduchy (Witkowski 74/1813), Izdebki Kosny (Olędzki 394/1818).
Zajęcia i majątki. Najliczniejsza grupa to dziedzice części, posesorzy zastawni i dzierżawcy gruntów (Szaniawski 389/1812). Obok nich występują urzędnicy i ludzie sądu — konserwator hipoteki, obrońca przy Sądzie Policji, sędzia Trybunału, pisarz Sądu Pokoju, regent kancelarii hipotecznej, sędzia ziemski drohicki (Szaniawski 396/1813; Chojnacki 184/1826; Olędzki 17/1819). Są wojskowi, od kapitana gwardii i kapitana jazdy po „ubogiego Polskiego Żołnierza” (Witkowski 66/1812; Chojnacki 12/1834). Są lekarze — doktor medycyny i majster chirurgii (Witkowski 319/1811; Mościcki 14/1814) — oraz rzemieślnicy: garbarz, rymarz, mosiężnik (Witkowski 46/1814; Szaniawski 11/1832; Chojnacki 244/1825), a także karczmarze i szynkarze (Roguski 37/1834; Szaniawski 78/1830). Na drugim końcu stoją gospodarz, syn dworaka (Szaniawski 24/1827), włościanin na gruncie skarbowym (Modrzewski 20/1831), ekonom (Szaniawski 105/1832) i sługa dworski, który „u ktorey to Pani moiey i Jey Męża cały wiek życia mego w usługach strawiłem” (Szczawiński 54/1829). Arystokrację reprezentuje córka hrabiego Ossolińskiego (Mościcki 259/1811), wielką własność ziemską — dziedzic dóbr żarnowskich (Chojnacki 51/1834).
Starozakonni, duchowni, inne wyznania. Starozakonnych jest 8 (2 %): w Łukowie 6 (3 %), wszyscy w aktach Szaniawskiego (Szaniawski 20/1818; Szaniawski 62/1826; Szaniawski 171/1833), w Siedlcach 2 (1 %) (Mościcki 146/1815; Olędzki 98/1819). Do tego dochodzi testament tajemny po hebrajsku, którego tabela nie zaliczyła do tej grupy (Chojnacki 41/1827). Testatorem bywa rabin, a opiekunami jego małoletniego syna są rabini z innych miast (Szaniawski 489/1819). Testamenty pisano po hebrajsku i składano w polskim tłumaczeniu, także przysięgłym (Mościcki 146/1815; Szaniawski 171/1833). Prawo religijne stoi w nich obok krajowego: „Zostawiaiąc się do Religii naszey Mojżeszowey i prawa Kraio=wego” (Szaniawski 171/1833), „tak iak ustawy Religiyne przepisuią, i tak iak przepisy Kraiowe mieć chcą” (Chojnacki 41/1827).
Duchownych jest 13 (3 %) — proboszczowie, kanonicy, profesor szkoły (Szaniawski 569/1816; Witkowski 208/1812; Olędzki 17/1821). Ewangelik, garbarz z Mokobód, chce spocząć „na Miejscu do pochowania ciał dla Ewangelików Służącym w Mieście Powiatowym Węgrowie” (Witkowski 46/1814). Spadkobiercy chirurga Antoniego Tolde mieszkają w Czechach (Mościcki 14/1814), a w aktach siedleckich zdarzają się dopiski i podpisy po niemiecku (Chojnacki 244/1825).
Umiejętność pisania. Znak krzyża albo oświadczenie, że testator „nie umie pisać”, stoi w 256 (57 %) aktach; testator podpisał się w 156 (35 %), a w 18 (4 %) nie mógł się podpisać ze słabości (Szaniawski 422/1811). Kobiety stawiają krzyż w 99 (70 %) aktach, mężczyźni w 153 (50 %); szlachta w 146 (59 %), a duchowni podpisują się w 12 (92 %) (Lipnicki 62/1811). W Łukowie krzyż przeważa wyraźniej niż w Siedlcach — 136 (67 %) wobec 120 (49 %). W Łukowie lat 1830–1839 podpisuje się tylko 11 (17 %) testatorów, w Siedlcach w tych samych latach 43 (47 %) (Szaniawski 78/1830; Szczawiński 26/1837). Formuła aktu nie zawsze oddaje to, co się działo przy stole: w testamencie łukowskiej wdowy Starozakonnej stoi zwykła formuła o znaku krzyża, choć według uwag wyciągu testatorka postawiła znak „OOO” (Szaniawski 62/1826).
Wniosek: niepiśmienność jest powszechna także wśród szlachty zagrodowej okolic Łukowa; wyższy odsetek podpisów w Siedlcach wiąże się z większym udziałem mieszczan, urzędników i testamentów pisanych własnoręcznie. Krzyż przy chorym bywa jednak skutkiem słabości, nie tylko braku umiejętności (Szaniawski 535/1818; Szczawiński 90/1833).
4. Formuły i konstrukcja prawna
Inwokacja. W 361 (80 %) aktach inwokacji nie ma (Szaniawski 422/1811). W Łukowie jej brak jest prawie regułą — 184 (91 %); u Lipnickiego i Roguskiego nie ma jej wcale (Lipnicki 62/1811; Roguski 375/1835). Wyjątkiem wśród notariuszy jest Mościcki, u którego „W Imię Oyca y Syna y Ducha Swiętego Amen.” otwiera 26 (72 %) aktów (Mościcki 38/1810; Mościcki 245/1811). Wezwanie „W Imię Troycy Przenayświętszey Oyca, Syna, i Ducha Świętego Amen.” pojawia się w testamentach duchownych i szlachty (Szaniawski 569/1816; Mościcki 259/1811). W Siedlcach lat 1830–1839 wezwanie Trójcy Przenajświętszej ma 14 (15 %) aktów i wszystkie to testamenty pisane prywatnie, złożone później do akt (Modrzewski 131/1831; Chojnacki 100/1836). Wszystkie testamenty Józefa Grabowskiego zaczynają się słowami „W Imie Wielkiego Boga.” (Chojnacki 51/1834). Starozakonni piszą „Chwalę Boga Naywyższego” (Mościcki 146/1815) albo „Z pomocą Boską” (Chojnacki 41/1827), a właściciel folwarku, emeryt, otwiera testament wezwaniem monarchy: „W Imieniu Nayiasnieyszego Alexandra Cesarza Wszech Rossyi Krola Polskiego.” (Olędzki 174/1817).
Formuła o zdrowiu. Formuła słaby na ciele, zdrowy na umyśle stoi w 213 (47 %) aktach, zdrowy na umyśle bez wzmianki o ciele w 116 (26 %), zdrowy na ciele i umyśle w 49 (11 %), a 64 (14 %) aktów nie ma jej wcale (Szaniawski 20/1820). Każda kancelaria ma tu własne słowa i własną historię tych słów. W pierwszych aktach Szaniawskiego testator jest „lubo li na ciele osłabiony, na umyśle iednak zupełnie zdrowy” (Szaniawski 422/1811; Szaniawski 98/1812), w późniejszych coraz częściej „lubo na siłach ciała osłabiony, na umyśle iednak zupełnie zdrowy” (Szaniawski 20/1820; Szaniawski 29/1820). U Witkowskiego formuła brzmi „Lubo na Ciele osłabiony Jednak na Umyśle Zdrowy” (Witkowski 233/1812). Modrzewski, u którego zdrowie ciała i umysłu deklaruje 16 (33 %) testatorów, pisze „zdrowym będąc na ciele y umyśle” (Modrzewski 177/1826). U Roguskiego formuła o samym umyśle stoi w 22 (76 %) aktach i brzmi „na Umyśle iednak zupełnie zdrowy, i przytomny” (Roguski 396/1835).
Motywacja. Zdania o śmiertelności brak w 300 (67 %) aktach (Szaniawski 422/1811). Gdy jest, powtarza kilka myśli: że kto się rodzi, umrzeć musi — 44 (10 %), że nikt nie zna dnia ani godziny — 35 (8 %), że śmierć jest bliska albo że trzeba ulec wyrokowi Boskiemu (Witkowski 74/1813; Szaniawski 316/1818). Motywacja jest wyraźnym znakiem kancelarii. U Roguskiego 16 (55 %) aktów mówi „czy mnie Bóg Naywyższy do Zdrowia przywróci lub do wieczności powoła” (Roguski 279/1835), u Witkowskiego 14 (33 %) wspomina „Niedościgłe Wyroki Boga Ktore Kres Życia każdego z Ludzi zamierzyły” (Witkowski 66/1813), a u Lipnickiego nie ma jej w żadnym akcie (Lipnicki 205/1811). Obok formuł pojawiają się zdania własne. Testament ma zapobiec temu, by „pomiędzy Dziećmi swemi w czasie zostawić kłótni” (Szaniawski 650/1817); testator nie chce „bez Rozrządzenia z tego Świata schodzić” (Szaniawski 333/1825) albo rzeczowo stwierdza, że człowiek „prędzey czy później oddać musi dług naturze” (Szczawiński 113/1838).
Polecenie duszy. Polecenie duszy lub wyznanie wiary ma 77 (17 %) aktów; najczęściej u Witkowskiego — 19 (44 %), wcale u Lipnickiego i Roguskiego (Witkowski 240/1812). Często nie jest to oddanie duszy Bogu, lecz prośba do rodziny o pamięć: „Pamięć o Duszy mey Żonie y Dzieciom moim polecaiąc” (Witkowski 240/1812). Rozbudowane formuły religijne mają zwłaszcza testamenty prywatne (Modrzewski 131/1831). Dwa testamenty z Radomyśla mają niemal tę samą formułę: „Duszę moię krwią Jezusa Chrystusa odkupioną miłosierdziu Boga w Troycy Świętey Jedynego oddaię” (Modrzewski 65/1830) i „Duszę moią Krwią Jezusa Chrystusa odkupioną Miłosierdziu Boga w Troycy Świę-tey iedynego oddaię” (Szczawiński 32/1829); wyciągi nie mówią jednak, kto je spisał. Inaczej jest w okolicy Jasionki i Borek, gdzie testamenty sąsiadów pisał wójt Kazimierz Jasieński (Jasiński). W trzech z nich, z lat 1829–1831, dusza zostaje polecona opiece Wszystkich Świętych: „Naypierw Bogu Wszechmogącemu Oddaię duszę moię i Opiece Wszystkich świętych polecam” (Szczawiński 54/1829), „Duszę moią iako od Boga wziętą Temuż oddaię i Opiece Wszystkich Swiętych polecam” (Modrzewski 27/1832); podobnie w trzecim (Modrzewski 136/1831).
Wniosek: inwokacja, formuła o zdrowiu, motywacja i polecenie duszy mówią więcej o kancelarii albo o miejscowym piszącym niż o testatorze. Formuła o zdrowiu umysłu potwierdza zdolność do rozporządzania, więc stoi także w aktach ludzi ciężko chorych; o stanie chorego pewniej świadczy pole o chorobie (Szaniawski 422/1811; Witkowski 315/1811). W testamentach prywatnych o formułach decydował piszący, nie notariusz, jak przy testamentach pisanych ręką wójta Jasieńskiego (Szczawiński 54/1829; Modrzewski 27/1832); wspólny wzór testamentów z Radomyśla pozostaje hipotezą (Modrzewski 65/1830).
Powołanie na prawo. W 385 (86 %) aktach nie ma żadnego powołania na prawo (Szaniawski 422/1811). Najczęściej pojawia się art. 1007 — w 18 (4 %) aktach, u Modrzewskiego w 9 (19 %) — ale to nie słowa testatora, tylko adnotacja Trybunału przy ogłoszeniu testamentu prywatnego, z formułą „z duchem Artykułu 1007. Kodexu Cywilnego zgodne” (Modrzewski 56/1826; Szaniawski 168/1831). Ogólnych odwołań w rodzaju „stosuiąc się do prawa” albo „podług Prawa Kraiowego” jest 17 (4 %), najwięcej u Witkowskiego (Szaniawski 396/1813).
Gdy testator mówi o prawie sam, chodzi zwykle o granice swobody rozporządzania; tak jest w 11 (2 %) aktach. Wdowa ze Skolimowa wie, że „gdy Prawo maiącym więcey Jak Troie Dzieci przez Szczodrobliwości rozporządzać więcey niedozwala Jak czwartą część Maiątku” (Witkowski 42/1813); testator łukowski przeznacza „Czwartą Część Maiątku powyższego jako prawem do rozrządzenia mi pozostawioną” (Roguski 375/1835). Bezdzietny testator zastrzega część obowiązkową matce: „Stosownie do praw Kraiowych Część obowiązkową zastrzegam” (Mościcki 166/1816); w innym akcie część obowiązkowa przypada ojcu testatorki (Szczawiński 113/1838). Konkretne artykuły Kodeksu cywilnego pojawiają się rzadko. Artykuł 910 stoi przy zapisach na instytucje publiczne, które musiał potwierdzić namiestnik za pośrednictwem Komisji Rządowej Sprawiedliwości (Chojnacki 184/1826), art. 913 przy części rozrządzalnej (Szaniawski 252/1833), art. 350 i 351 „K. C. Króle: Polskiego” przy wyznaczeniu doradcy matce-opiekunce (Chojnacki 180/1834), a art. 916 i 920 Kodeksu postępowania sądowego przy testamentach z czasu wojny (Szaniawski 92/1832; Szaniawski 93/1832).
Obok Kodeksu żyją dawniejsze porządki. Dziedziczenie ustawowe nazywa się dziedziczeniem „z Prawa Natury” w 4 (1 %) aktach (Szaniawski 98/1812; Witkowski 351/1817). Testatorka z 1811 r. powołuje się na prawo austriackie, „stosuiąc się do Prawa bywszego Austryackiego, które rowny Dział dla wszystkich Sukcessorow przepisało” (Lipnicki 40/1811). Kanonik tłumaczy zapis dla kościoła tym, że „gdy z przepisow Rządowych, należy Czwarta Część Kościołowi” (Szaniawski 302/1828). Zmiana pieniądza też jest sprawą prawną: majątek przelicza się „podług praw teraźnieyszych Ewaluacyą Bankocetli na Srebrną Monetę” (Mościcki 88/1814), a ojciec wynagradza córce posag wypłacony niegdyś w bankocetlach, które straciły wartość (Szaniawski 422/1811).
Wniosek: prawo kodeksowe — Kodeks Napoleona, a w akcie z 1834 r. także kodeks cywilny Królestwa Polskiego (Chojnacki 180/1834) — jest obecne w budowie aktów: w pojęciach części rozrządzalnej i obowiązkowej, zstępnych i wstępnych, opiekunki naturalnej i opiekuna przydanego, ogłoszenia testamentu prywatnego. Testatorzy rzadko jednak cytują artykuły; wiedzę o prawie wnoszą notariusz i sąd (Modrzewski 56/1826; Roguski 375/1835).
Zastrzeżenia. Ponad połowa aktów — 244 (54 %) — nie ma żadnych zastrzeżeń (Szaniawski 527/1812). Najczęstsze jest dożywocie — 78 (17 %) — i podstawienie lub warunek na wypadek śmierci spadkobiercy — 48 (11 %) (Szaniawski 389/1812). Odwołalność wyrażają dwie grupy zastrzeżeń, po 30 (7 %) aktów każda. W pierwszej rozporządzenie upada po wyzdrowieniu: „Jeżeli Pan Bog Zeznawaiącego przywroci do zdrowia, niniejsza Dyspozycya żadnego znaczenia mieć nie będzie” (Szaniawski 435/1813). W drugiej testator zastrzega sobie prawo zmiany, u Mościckiego formułą „zostawuie sobie moc w każdym Czasie odmienienia, lub Całkiem odwołania tego Testamentu” (Mościcki 220/1812). Pierwsza postać przeważa w Łukowie, druga w Siedlcach (Szaniawski 6/1814; Mościcki 154/1812).
Rzadsze zastrzeżenia dotyczą utrzymania, posagu, zgody między spadkobiercami i pamięci o duszy (Szaniawski 219/1816). Ojciec zaleca dzieciom zgodę „pod Błogosławieństwem Oycowskim” (Szaniawski 20/1813) albo obowiązuje je „pod niebłogosławieństwem moim” (Modrzewski 263/1826), a matka pozywa przeciwnika swej woli „Na Straszny Sąd P. Boga” (Chojnacki 5/1823). Synowie mają „żadnych napotem Kłótni, ani Prawa między sobą nie wszczynali” (Roguski 466/1835). W testamentach Grabowskiego spory między synami ma rozstrzygać matka, bo „udawać się do Sądów Kraiowych nie będą mogli, Lecz matka takowe rozstrzygać Ma” (Chojnacki 52/1834).
Wydziedziczenia. Wyłączenie osoby z dziedziczenia zawiera 27 (6 %) aktów rozporządzających (Szaniawski 569/1816). Tylko 5 (1 %) uzasadnia je niewdzięcznością, złym traktowaniem lub występkami. Żona wyłącza męża „dla niewdzięczności, dopuszczania się Srogości zbrodni, ciężkich Obelg na moiey Osobie” (Mościcki 259/1811), inna — bo „od Tego Złego Traktowania doświadczałam[?]” (Witkowski 298/1815). Matka wydziedzicza syna pozamałżeńskiego „z powodu nieuszanowania” (Modrzewski 136/1831), panna z Sołd — sukcesorów Jakuba Borkowskiego, o niepewnym pokrewieństwie, którzy ją „w cięższey słabości i domu Swego oddalili” (Modrzewski 27/1832), a proboszcz grozi wyłączeniem siostrzeńcom, gdyby dopuścili się występków (Witkowski 208/1812). Poza tymi aktami, w akcie odwołania testamentu, matka wyłącza ślubną córkę, Ludwikę Krasuską zamężną za Mikołajem Sadkowskim, bo „niewdzięcznemi będąc, rożne przykrości Matce swey czynią” (Szaniawski 169/1818). Niewdzięczność nie zawsze kończyła się wydziedziczeniem: Franciszek Rola z Olszewnicy Wielkiej nazywa córkę niewdzięczną, „bo mnie w nayważnieyszey słabości odstąpiła”, a mimo to zapisuje jej pięćset złotych i krowę (Chojnacki 32/1834).
W 11 (2 %) aktach wyłączony jest ktoś, kto już dostał swoją część — „iuż prze zemnie zupełnie zaspokoionym został” (Roguski 320/1835; Szaniawski 156/1823). W 13 (3 %) przyczyna jest inna. Syn pijar nie dostaje nic, „iako Zakonnikowi Który na Ubóstwo Ubóstwo przysięga wykonał” (Szaniawski 68/1833); inny syn jest pominięty w siedliskach, bo „Edukacya iego niemało mnie Kosztowała” (Szaniawski 72/1830); córki — bo „przy staraniu Swych Mężów w dobrym zostaią stanie” (Szaniawski 11/1832).
Wniosek: wydziedziczenie jest tu najczęściej rachunkiem, nie karą — zamknięciem rozliczeń z dziećmi wyposażonymi wcześniej. W aktach rozporządzających wydziedziczenia karne dotyczą mężów, dalszych krewnych i syna pozamałżeńskiego; dziecko ślubne wyłącza za niewdzięczność matka w akcie odwołania (Szaniawski 169/1818), a ojciec skarżący się na niewdzięczną córkę nie odbiera jej zapisu (Chojnacki 32/1834).
5. Spadkobiercy
Krąg spadkobierców. Wśród ustanowionych spadkobierców najczęściej występują dzieci — w 244 (54 %) aktach — i małżonek — w 129 (29 %) (Szaniawski 422/1811). Dalsi krewni, rodzeństwo, powinowaci, wnuki i rodzice pojawiają się znacznie rzadziej, obcy wyjątkowo (Szaniawski 274/1813). W 52 (12 %) aktach testator nie ustanawia spadkobiercy, tylko rozdziela zapisy (Szaniawski 348/1812). Najczęstszy układ to sami zstępni — 187 (42 %); dalej sam małżonek — 56 (12 %) i małżonek razem ze zstępnymi — 49 (11 %) (Szaniawski 389/1812). Dzieci dziedziczą częściej w Łukowie — 121 (60 %) — niż w Siedlcach — 123 (50 %) (Szaniawski 160/1817). U Szczawińskiego aż 10 (20 %) aktów nie ma spadkobiercy (Szczawiński 22/1832).
Mężowie i żony. Układ, w którym jedynym spadkobiercą jest mąż, występuje u testatorek w 34 (8 %) aktach, a jedyną spadkobierczynią żona u testatorów w 22 (5 %), choć mężczyzn jest wśród testatorów ponad dwa razy więcej niż kobiet (Roguski 79/1837; Szaniawski 138/1831). Testatorki uzasadniają zapisy dla męża wdzięcznością — „za przychylne i zgodne pożycie” (Roguski 103/1836) albo za „Prace y Expensa w chorobie” (Szaniawski 46/1824). Testatorzy dziękują żonie „jako wspólnie przez całe Życie zemną pracuiącey” (Roguski 53/1837) i „w nagrodę Jey przywiązania, pracy, i szczególnego zachowania Zdrowia mego” (Szaniawski 507/1832). Zapisy dla małżonka są w Łukowie częstsze — 82 (40 %) aktów — niż w Siedlcach — 56 (23 %) (Szaniawski 422/1811).
Synowie i córki. Udziały kilku spadkobierców są zróżnicowane albo wskazane w konkretnych dobrach w 146 (32 %) aktach, równe w 115 (26 %); jeden spadkobierca jest w 123 (27 %) (Szaniawski 553/1812). Częsty wzór to ziemia dla synów i pieniądze z inwentarzem dla córek, płacone przez braci. Ojciec wkłada na synów obowiązek, „ażeby Córkom moim a Siostrom swoim wypłacili na posag Złpol: Pięcset” (Szaniawski 34/1831), a córkom zamężnym odmawia dalszych roszczeń (Roguski 273/1836; Roguski 297/1836). Testatorzy mówią wprost, że nie chcą dzielić gruntu: „Niechcąc Majątku moiego drobnić, y Tenże w Naturze Rozdzielać” (Szaniawski 139/1828), „niechcę Cząsteczek tak małych, iakie Wnukom zapisałem dzielić na drobnieysze” (Szaniawski 68/1833). Obok tego żyje zasada równego działu, także z córkami. Wdowa z Siedlec dzieli majątek „Czworgu Dzieciom moym na Rowny podział” (Witkowski 85/1816), a wdowiec spod Seroczyna wyrównuje sumami schedy synów i córek (Modrzewski 426/1834). Bywa i rozwiązanie pośrednie: Kacper Zakrzewski daje synowi siedlisko z budynkami i pasieką, a resztę gruntów dzieli po równo między niego i cztery córki (Szaniawski 118/1828).
Testatorzy tłumaczą też nierówności. Syn pracujący z ojcem dostaje dodatek „w Nagrodę Pracy Jego około Gospodarstwa blisko przez lat Dwadzieścia czynioney” (Szaniawski 139/1828). W rozporządzeniu małżonków Wyrzykowskich młodszy syn dostaje więcej, bo starszy kosztował rodziców edukację (Witkowski 119/1813). Marianna Skolimowska, „maiąc wzgląd na Ciemnotę Oczu Syna mego Jana Skolimowskiego”, zapisuje trzy tysiące złotych jego dzieciom, swoim wnukom: Agnieszce, Zofii, Helenie i Adamowi (Witkowski 42/1813); ojciec pamięta osobno o synu kalece (Chojnacki 14/1826). Podział potrafił się zmienić w trakcie spisywania aktu. Jan Skolimowski ze Skolimowa Wojnowa zaczął od przeznaczenia Skolimowa synowi, a Nowosielca i Kamionek córkom, po czym przy notariuszu zarządził równy dział między troje dzieci (Chojnacki 121/1826).
Wniosek: w drobnej własności szlacheckiej ścierają się dwie zasady — równy dział, o którym testatorzy mówią jako o nakazie prawa (Witkowski 85/1816; Lipnicki 40/1811), i utrzymanie gospodarstwa w jednym ręku (Szaniawski 139/1828). Rozwiązaniem jest spłata córek pieniędzmi i inwentarzem.
Wnuki, dzieci nienarodzone, dzieci naturalne. Wnuki dziedziczą zwykle w miejsce zmarłego rodzica (Szaniawski 219/1816; Roguski 168/1834). Spadkobiercą bywa dziecko jeszcze nienarodzone: testator, który „spodziewa się mieć po sobie zostawionego” sukcesora, zabezpiecza jego część (Lipnicki 108/1811; Mościcki 142/1812), a ciężarne testatorki uzależniają zapis dla męża od tego, czy dziecko urodzi się i przeżyje (Olędzki 152/1817; Chojnacki 112/1833). Dzieci naturalne wymieniają 4 (1 %) akty. Teodor Smogorzewski zapisuje siedlisko „Maryannie Corce swoiey naturalney, z Małgorzatą Kwiatkowską spłodzoney” (Szaniawski 98/1812), ekonom czyni spadkobiercami czworo dzieci, „Które za własne dzieci swoie przyznaię” (Szaniawski 105/1832), Michał Wilczyński zostawia wszystko „Synowi moiemu Naturalnemu z niegdy Barbarą Karwowską spłodzonemu” (Roguski 333/1836). W czwartym akcie matka wydziedzicza syna pozamałżeńskiego (Modrzewski 136/1831). Poza tą tabelą jest jeszcze testament, w którym testator uznaje chłopca słowami „a do Nazwiska mego przyznawam go” (Olędzki 86/1817).
Bezdzietni. Gdy dzieci brak, majątek idzie do rodzeństwa, siostrzeńców i bratanków, a niekiedy do powinowatych albo obcych (Szaniawski 707/1817; Szaniawski 140/1823; Chojnacki 28/1824). Testatorzy opisują swą sytuację słowami bliskimi Kodeksowi: „nie mam zstępnych ani wstępnych w linii prostey” (Mościcki 19/1813), „nie mam żadnych Dzieci, ani Stępnych” (Roguski 15/1837). Niekiedy brzmi to bardziej osobiście: „niemaiąc zaś Dzieci ani z Familij Krewnych do Siebie przychylnych” (Roguski 77/1834). Obcy dziedziczą wyjątkowo — kobieta, dla której testator miał „szczególne przywiązanie, wdzięczność y obowiązki”, sąsiadka, egzekutor (Mościcki 28/1813; Witkowski 16/1813; Mościcki 63/1814).
Służba i domownicy. Zapisy dla służby pozwalają czasem prześledzić losy ludzi, którzy sami rzadko trafiali do akt. Kanonik Jezierski zapisuje „Jackowi Lemieszkowi Lat Siedem u mnie służącemu za wierne i przychylne usługi Złotych Polskich Tysiąc” (Szaniawski 569/1816). Trzy lata później Jacenty Lemieszek, były sługa kanonika, przebywający na kuracji w Łukowie, sam testuje i powołuje się na ten zapis; swój niewielki majątek dzieli między żonę i córeczkę w drugim roku życia (Szaniawski 297/1819). U wielkich posiadaczy zapisy dla służby wylicza się według funkcji — ekonom, furman, kucharz, lokaj, gospodyni — i wiąże z warunkiem pozostania w służbie do śmierci pana; ci, którzy odejdą, „Prawa do tey Legacyi Mieć Nie będą” (Chojnacki 55/1834).
Dożywocie i utrzymanie. Dożywocie dla małżonka ma 123 (27 %) aktów, dla innej osoby — najczęściej dla samego testatora albo rodzica — 37 (8 %) (Szaniawski 389/1812). W Łukowie dożywocie małżonka jest częstsze — 63 (31 %) — niż w Siedlcach — 60 (24 %); w Siedlcach częstsze jest dożywocie innej osoby, bo jest tam więcej rozporządzeń majątkiem między dzieci z dożywociem dla rodziców (Witkowski 16/1816; Modrzewski 119/1835). Wdowa traci dożywocie albo procenty, gdy wyjdzie znów za mąż — „ieżeliby za mąż po=szła przed Dożywocie wszystkie traci” (Szaniawski 296/1820) — a tak samo zastrzega testatorka wobec męża (Chojnacki 112/1833).
Rodzice zastrzegają sobie ordynarię w zbożu — „Zyta Korcy Siedm, Pszenicy Półkorca, Jęczmienia Korcy dwa, Tatarki Korzec Jeden, Grochu półkorca, y owsa Korzec” (Modrzewski 37/1830). Dziecko, które dostaje gospodarstwo, ma rodziców „do śmierci dochował, a po zyściu z tego świata pogrzebł” (Modrzewski 35/1830; Modrzewski 6/1835). Córka dostaje największy dział, bo „zobowiązała się mnie ubogiego i Laty obciążonego, a do tego i Słabością przyciśnionego do Śmierci dochować” (Modrzewski 42/1833); bratanek ma doglądać stryja w chorobie (Szaniawski 364/1829), a wdowa mieszkać przy synu (Szaniawski 24/1827; Szaniawski 73/1831).
Wniosek: testamenty i rozporządzenia są także umowami o starość — majątek przechodzi na tego, kto zobowiąże się utrzymać i pochować rodziców (Modrzewski 42/1833; Modrzewski 35/1830).
6. Kwoty i majątek
Waluty. Jednoznaczne kwoty w złotych polskich ma 292 (65 %) aktów; dukaty (czerwone złote), talary, ruble i złote reńskie występują rzadko (Szaniawski 569/1816). Dukaty należą głównie do lat 1810–1819 (Witkowski 39/1810), ruble pojawiają się dopiero w latach 1829–1832 (Szczawiński 106/1829; Szaniawski 61/1832), a w latach 1830–1839 przy posagach zaznacza się, że mają być płacone w srebrze, w grubej srebrnej monecie (Roguski 59/1836; Szczawiński 20/1838).
Rząd wielkości. Zapisów świeckich i posagów z jednoznaczną kwotą w złotych jest 335 pozycji w 170 aktach; mediana wynosi 240 złp, rozpiętość 6–100000 złp (Szaniawski 348/1812). Mediana zapisów szlachty to 300 złp, testatorów bez tytułu 200 złp, Starozakonnych 50 złp; w Łukowie 200 złp, w Siedlcach 350 złp (Szaniawski 20/1813). Zapisów pobożnych jest 158 pozycji w 75 aktach, z medianą 100 złp, a długów 385 pozycji w 158 aktach, z medianą 144 złp (Szaniawski 511/1812). Suma zapisów, posagów i zapisów pobożnych w jednym akcie ma medianę 401 złp; u szlachty 500 złp, u testatorów bez tytułu 400 złp, u duchownych 2429 złp (Szaniawski 569/1816).
Największe kwoty to wyjątki. Dobra Józefa Grabowskiego wyceniono w kolejnych testamentach na 200000–250000 złp (Chojnacki 52/1834; Chojnacki 53/1834), żona byłego prezesa Komisji Województwa Sandomierskiego zapisuje mężowi 100000 złp (Chojnacki 112/1833), a posag córki dziedzica części Sobol wynosi 20250 złp (Szaniawski 20/1813). Udziały spadkobierców wyrażone kwotą mają medianę 1000 złp, w Łukowie 575 złp, a w Siedlcach 5000 złp (Szaniawski 139/1828; Modrzewski 426/1834).
Wartość deklarowana. Część aktów podaje szacunek całego majątku, zwykle jako górną granicę: „niewięcey iak Złotych Tysiąc wartować mogący” (Szaniawski 138/1831), „złotych polskich Dziewięćset nieprzenosi” (Chojnacki 24/1826), „złotych polskich Ośm Tysięcy nie przenosi” (Chojnacki 121/1826). Niektóre wyciągi stawiają szacunek majątku wprost obok opłaty stemplowej (Szczawiński 27/1830; Modrzewski 245/1833), inne notują przy testamentach prywatnych stempel kolateralny, kasację papieru stemplowego i karę za jego brak (Szaniawski 395/1830; Modrzewski 209/1827).
Co się dziedziczyło. Poza ziemią i pieniędzmi testamenty rozdzielają inwentarz — woły, krowy, owce, klacze, świnie — zboże, pościel, odzież i sprzęty (Szaniawski 1/1817). Spadkiem są też źródła dochodu: karczma i wiatrak, z których opiekunowie mają „z propinowania Trunków i z Młynu Dzieci i Żonę moię utrzy mywać” (Szaniawski 184/1829), dzierżawa karczmy (Roguski 37/1834), kramnice i sklepy pod ratuszem (Szaniawski 20/1818; Chojnacki 41/1827), cegielnia (Modrzewski 269/1826), ule (Roguski 15/1837), narzędzia rzemieślnika (Szaniawski 11/1832) i księgozbiory (Chojnacki 184/1826).
Długi i zastawy. Długi czynne wymienia 164 (36 %) aktów, długi bierne 117 (26 %), a połowa aktów — 226 (50 %) — długów nie wymienia (Szaniawski 348/1812). W Łukowie długi czynne są częstsze — 90 (44 %) — niż w Siedlcach — 74 (30 %) (Szaniawski 20/1813). Kapitał drobnej szlachty krąży w postaci sum zastawnych: pieniądze dane sąsiadom i krewnym pod zastaw gruntu, grunty trzymane w zastawie do wykupu (Szaniawski 316/1816; Modrzewski 105/1826). Wierzycielami i dłużnikami są też Starozakonni, w tym arendarze karczem (Mościcki 80/1812; Chojnacki 53/1838).
Wniosek: typowy testament tego zbioru rozporządza majątkiem drobnym — zapisami po kilkaset złotych, jedną lub kilkoma sztukami bydła i kawałkiem gruntu. Wielkie sumy należą do kilku rodzin ziemiańskich i urzędniczych, prawie wyłącznie z kancelarii siedleckich, i to one podnoszą siedleckie mediany (Chojnacki 53/1834; Chojnacki 112/1833). Deklarowana wartość majątku służyła zapewne wymiarowi opłaty i nie musi odpowiadać rzeczywistej. Listy długów pokazują natomiast sieć kredytu sąsiedzkiego — kto komu pożyczał i czyj grunt trzymał w zastawie — i pozwalają odtwarzać powiązania między rodzinami jednej okolicy (Szaniawski 316/1816; Szaniawski 521/1832).
7. Zapisy pobożne i pochówek
Częstość i zmiany. Zapis pobożny zawiera 119 (26 %) aktów rozporządzających — w Łukowie 58 (29 %), w Siedlcach 61 (25 %) (Szaniawski 348/1812). Ich udział maleje w czasie: z 62 (35 %) w latach 1810–1819 do 25 (16 %) w latach 1830–1839. W Łukowie spadek jest stromy, z 32 (42 %) do 8 (12 %), w Siedlcach łagodniejszy, z 30 (30 %) do 17 (18 %) (Lipnicki 268/1811; Szczawiński 22/1832). Widać go już u samego Szaniawskiego, z 24 (36 %) w latach 1810–1819 do 8 (22 %) w latach 1830–1839 (Szaniawski 535/1818; Szaniawski 296/1826). U jego następcy Roguskiego nie ma ani jednego zapisu pobożnego, a u Lipnickiego są w 8 (73 %) aktach (Roguski 59/1836; Lipnicki 4/1811). Duchowni zapisują na cele pobożne w 10 (77 %) aktach, szlachta w 56 (23 %), testatorzy bez tytułu w 42 (28 %) (Szaniawski 569/1816).
Odbiorcy. Najczęściej otrzymuje kościół parafialny i jego duchowieństwo — 65 (14 %) aktów — dalej zakony — 37 (8 %) — oraz ubodzy i szpitale — 23 (5 %) (Szaniawski 98/1812). Zakony są częstsze w Łukowie niż w Siedlcach; najczęściej wymienianymi odbiorcami całego zbioru są bernardyni i pijarzy łukowscy (Szaniawski 511/1812). Testatorzy z obu miast zapisują też paulinom w Leśnej (Witkowski 16/1813), reformatom w Białej (Lipnicki 268/1811), marianom w Skórcu (Szaniawski 707/1817) i karmelitom w Woli Gułowskiej (Szaniawski 152/1828). Z kościołów parafialnych powtarzają się Trzebieszów, Zbuczyn, Ulan, Skórzec, Seroczyn i Mordy (np. Witkowski 208/1812; Olędzki 135/1817). Starozakonni zapisują na bóżnicę, szkołę i ubogich swego wyznania, np. „Na potrzeby Bożnicze czyli Szkolne, Hebrayskie Łukowskie Złotych Dziewięćdziesiąt” (Szaniawski 62/1826; Mościcki 146/1815).
Cele. Zapis pobożny służy przede wszystkim mszom i nabożeństwom za duszę — 85 (19 %) aktów — i pogrzebowi — 61 (14 %); rzadziej jałmużnie i budowie, naprawie lub wyposażeniu kościoła (Szaniawski 258/1825; Olędzki 183/1819). Nabożeństwa zamawia się na lata: z wigiliami przez trzy lata (Szaniawski 394/1819), tak, „aby przez trzy Lata trzyrazy w roku odprawiane były Exekwie i Żałobne nabożeństwo za Duszę moię” (Szaniawski 308/1828), na dwadzieścia lat (Szaniawski 152/1828) albo wiecznie (Chojnacki 53/1838). W jednym z testamentów łukowskich każdy z obdarowanych kościołów ma dostać ofiarę „na Modlitwy tak zwane przypominki” (Szaniawski 507/1832). Na pogrzeb przeznacza się często zwierzę do sprzedania — „Wołu Czarnego na Pogrzeb Sprzedać Testator dysponuie” (Szaniawski 122/1818) — a proboszczowi oddaje się parę wołów roboczych (Lipnicki 164/1811; Szaniawski 316/1818). Jałmużna bywa w naturze: koszule dla ubogich (Szaniawski 126/1825), wół na obiad dla ubogich, „a to wołu naylepszego” (Chojnacki 108/1825).
Najbogatszy zestaw zapisów pobożnych ma kanonik Jan Jezierski: szpitale ubogich w kilku parafiach, dokończenie kościoła w Adamowie i msze „za omyłki i niepamięci, ktore się trafić mogły w życiu moim” (Szaniawski 569/1816). Proboszcz zbuczyński chce, by „Księży przy pogrzebie moim było Dwunastu”, i daruje zaległe dziesięciny ubogiej szlachcie, „aby pamięć mey Duszy mieli” (Witkowski 273/1816).
Nowe formy dobroczynności. Od lat 1820–1829 w Siedlcach obok kościołów pojawiają się instytucje publiczne: fundusz dla uczniów szkół wojewódzkich, fundusz dobroczynności w Lublinie i biblioteka publiczna (Chojnacki 184/1826), biblioteka szkoły siedleckiej (Olędzki 17/1821), Towarzystwo Oszczędności Królestwa Polskiego na rzecz starych sług (Szczawiński 54/1829), Towarzystwo Dobroczynności Podlaskie (Szczawiński 26/1837) i Instytut Głuchoniemych w Warszawie (Chojnacki 53/1838). Były kapitan z Mord zapisuje na zawsze sumę „Dla Ubogich Wdów Sierot i wstydzących się prosić” (Chojnacki 11/1834).
Pogrzeb. Dyspozycję pogrzebową ma 212 (47 %) aktów — w Łukowie 113 (56 %), w Siedlcach 99 (40 %) (Szaniawski 389/1812). W obu miastach jej udział maleje: w Łukowie z 51 (66 %) w latach 1810–1819 do 28 (43 %) w latach 1830–1839, w Siedlcach z 47 (47 %) do 27 (29 %) (Szaniawski 72/1830). Miejsca pochówku najczęściej nie wskazano — 151 (34 %) aktów; kościół parafialny wymienia 34 (8 %), cmentarz 12 (3 %) (Witkowski 41/1813). W latach 1830–1839 wyraźniej pojawia się cmentarz — „aby na Cmentarzu przy Kościele w Ziemi pochowane było” (Szczawiński 22/1832) — ale liczby są za małe, by mówić o zmianie. Dla genealoga dyspozycja pogrzebowa bywa jedyną wskazówką parafii: kilka wyciągów ustala parafię wyłącznie z miejsca pochówku (Witkowski 8/1812; Szczawiński 52/1832; Modrzewski 72/1836), co trzeba traktować jako poszlakę, nie pewnik.
Warunki pogrzebu dotyczą najczęściej kosztów — 63 (14 %) — oraz mszy, eksekwii i wigilii — 53 (12 %); skromność zaleca 22 (5 %) aktów (Szaniawski 511/1812). Kanonik chce pogrzebu „bez żadney okazałości (oprócz nayliczniejszego Nabożeństwa za Duszę moię)” (Szaniawski 569/1816). W 1826 r. Wojciech Karwowski z Zarzeca Ulańskiego powtarza te słowa prawie dosłownie — „bez żadney Okazałości Oprócz Nayliczniejszego Nabożeństwa za Duszę moią” — i sam rozpisuje koszty: katafalk, dwanaście świec i dwanaście lamp, trumnę, koszulę i spodnie, kondukt i eksekwie, mszę śpiewaną, podzwonne „Organiście y Dziadom” (Szaniawski 296/1826). Patron Tarnawski prosi, by ciało było „bez żadney Pompy y Ceremonij chowane ponieważ iestem biedny” (Chojnacki 297/1823), były żołnierz — by go pochowano „choćby bez Trumny iako ubogiego Polskiego Żołnierza” (Chojnacki 12/1834), były kapitan — w mundurze, w trumnie, która „ma bydź nie Kosztowna Czarno farbą pomalowana” (Chojnacki 11/1834). Obiad żałobny zamawia się „w Domu moim” (Mościcki 80/1812) albo jako „Obiadziku żałobnego za Dusze Zmarłych” (Szaniawski 297/1820). Często jednak sam pogrzeb zostawia się bliskim, formułą „Pogrzeb Ciała mego Staranności Żony moiey polecam” (Szaniawski 130/1824).
Wniosek: w latach 1810–1839 słabnie religijna oprawa aktu — maleje udział zapisów pobożnych i dyspozycji pogrzebowych — ale przy kancelariach tak różnych jak Szaniawskiego i Roguskiego trudno rozdzielić zmianę obyczaju i zmianę formularza (Szaniawski 507/1832; Roguski 279/1835). Zapis na instytucje świeckie jest zjawiskiem siedleckim. Robią go głównie urzędnicy, oficerowie i ziemianie, ale też drobny szlachcic z Siedlec i niepiśmienny sługa dworski (Szczawiński 26/1837; Szczawiński 54/1829); w Łukowie dobroczynność pozostaje w ramach parafii i klasztoru (Szaniawski 140/1823). Próba jest mała i nie pozwala mówić o tendencji.
8. Opieka i wykonawcy
Wykonawcy. Wykonawcę testamentu wyznacza 86 (19 %) aktów — częściej w Siedlcach, 57 (23 %), niż w Łukowie, 29 (14 %) (Szaniawski 348/1812). W Łukowie ich udział maleje z 19 (25 %) w latach 1810–1819 do 3 (5 %) w latach 1830–1839, a u Roguskiego nie ma ich wcale (Lipnicki 268/1811; Roguski 466/1835). Wykonawcę wyznacza 9 (69 %) duchownych testatorów, ale tylko 38 (15 %) szlachciców i żaden ze Starozakonnych (Szaniawski 356/1822; Szaniawski 489/1819). Wykonawcą jest częściej obcy — przyjaciel, sąsiad, urzędnik — 49 (11 %), niż ktoś z rodziny — 35 (8 %) (Szaniawski 396/1813; Witkowski 44/1813); zwykle jest jeden, dwóch albo trzech zdarza się rzadko (Szaniawski 394/1819; Szaniawski 569/1816).
Wykonawcami bywają notariusz powiatu łukowskiego (Szaniawski 396/1813), sędzia Trybunału, burmistrz Garwolina i prezydent miasta Siedlec (Modrzewski 131/1831; Szczawiński 122/1835), prefekt departamentu (Mościcki 259/1811). Testator prosi przyjaciół, by byli „pilnemi Strożami Woli moiey” (Szaniawski 191/1818), albo sąsiada, „aby był czułym Strożem nad Wykonaniem Woli Moiey ostateczney” (Szaniawski 215/1821). Funkcję tę dawało się odrzucić: wyznaczeni przez kanonika Jezierskiego duchowni zrzekli się jej, tłumacząc się obowiązkami i liczną parafią, „naymniey Sześć Tysięcy Ludności” (Szaniawski 454/1818; Szaniawski 461/1818). Wykonawcy dostają wynagrodzenie (Szaniawski 302/1828; Chojnacki 298/1823).
Opiekunowie. Opiekuna dzieci lub żony wyznacza 108 (24 %) aktów — w Siedlcach 63 (26 %), w Łukowie 45 (22 %); w Łukowie lat 1830–1839 już tylko 8 (12 %) (Szaniawski 98/1812). Opiekunką jest najczęściej żona testatora i matka dzieci — 58 (13 %) aktów — dalej krewny lub powinowaty — 51 (11 %) — opiekun przydany, doradca albo współopiekun — 45 (10 %) — i obcy — 41 (9 %) (Szaniawski 389/1812). Mąż testatorki pełni tę rolę tylko w 5 (1 %) aktach; raz jest ojczymem dzieci z pierwszego małżeństwa testatorki, raz ich ojcem (Szczawiński 18/1829; Szczawiński 42/1829). Wyciągi nie mówią, dlaczego testatorki tak rzadko kogoś ustanawiają. Można przypuszczać, że przy żyjącym ojcu dzieci nie było takiej potrzeby, ale to przypuszczenie, nie treść aktów.
Opiekun przydany występuje głównie w Siedlcach — 37 (15 %) aktów wobec 8 (4 %) w Łukowie. Kancelarie Witkowskiego i Mościckiego używają języka Kodeksu: żona jest opiekunką naturalną, a obok niej działa opiekun przydany (Witkowski 15/1813; Mościcki 18/1813). Opiekunem przydanym zostaje burmistrz Siedlec (Witkowski 240/1812), sędzia Trybunału (Szaniawski 150/1824) albo były prezydent Łukowa (Szaniawski 236/1824). Rada familijna pojawia się tylko w 3 (1 %) aktach (Witkowski 66/1813; Olędzki 142/1817; Szczawiński 129/1830). Jak to urządzenie działało w praktyce, pokazuje inwentarz pośmiertny sędziego ziemskiego drohickiego Stanisława Węża. Jeden z opiekunów wyznaczonych w testamencie zmarł, drugi, brat testatora, się wymówił; rada familijna powierzyła opiekę wdowie, a opiekunem przydanym został sędzia pokoju (Olędzki 17/1819).
W Łukowie opiekunem bywa zwykle ktoś z rodziny, często obok żony: brat rodzony (Szaniawski 163/1818; Szaniawski 199/1819), starszy brat mieszkający w Radzyniu (Szaniawski 208/1819), teść ustanowiony „za Wspolnego Opiekuna” obok żony testatora (Szaniawski 94/1821), dorosły syn nad młodszym rodzeństwem (Szaniawski 92/1815; Roguski 59/1836). Takie wskazania są cennym świadectwem pokrewieństwa, ale wyciągi niekiedy opatrują relację opiekuna znakiem zapytania — szwagier, wuj dzieci, stryj (Szaniawski 129/1818; Szaniawski 359/1824; Szaniawski 206/1819) — i tego znaku nie wolno gubić.
Formuły opieki mówią wiele o rodzinie. Ojciec ustanawia żonę „iako Matkę i Opiekunkę Sierot” (Szaniawski 206/1819), inny prosi dwóch rzemieślników, by po jego śmierci „raczyli bydź moiey Kochaney Żonie Doradzami i Obiekunami” (Chojnacki 12/1834). Zdarza się nieufność. Testatorka odsuwa męża od opieki, bo „moy Mąż, źle się rządzi, y niespodziewam się, aby był dobrym Opiekunem” (Szaniawski 236/1824); ojciec pisze, że „ani Żona moia, ani moy Brat nie są zdatnemi utrzymywać Opiekę” (Szaniawski 184/1829); inny wyznacza żonie doradcę, bo żona „mniey iest usposobiona do prowadzenia takowey Opieki” (Chojnacki 180/1834). Opiekunowie mają zadbać o wykształcenie — testator każe żonie „Appolinarowi Synowi dać pomoc Edukacyi” (Szaniawski 208/1819) — i o majątek nieobecnych, syna albo brata, którzy poszli do wojska (Witkowski 85/1816; Witkowski 315/1816).
Wniosek: w kancelariach siedleckich opieka jest urządzana według Kodeksu, z matką jako opiekunką i opiekunem przydanym (Witkowski 41/1813; Mościcki 18/1813); w Łukowie częściej po prostu powierza się dzieci żonie, bratu albo przyjacielowi, „Dobremu y doświadczonemu Przyiacielowi swoiemu” (Szaniawski 20/1820).
Świadkowie. Czterech świadków ma 263 (58 %) aktów, dwóch 71 (16 %) (Szaniawski 511/1812). Przy testamentach spisanych przez notariusza czterech świadków jest w 238 (72 %), dwóch w 52 (16 %) (Szaniawski 553/1812). Kancelarie różnią się i tu. W Łukowie czterech świadków ma 148 (73 %) aktów, w Siedlcach 115 (47 %); u Roguskiego 27 (93 %) (Roguski 118/1835). Witkowski poprzestaje na dwóch w 21 (49 %) aktach, Lipnicki w 8 (73 %), a u Szczawińskiego najczęściej jest pięciu — 18 (37 %) (Witkowski 41/1813; Lipnicki 268/1811; Szczawiński 12/1829). Otwarte pozostaje, czy dwóch świadków przy testamentach publicznych Witkowskiego i Lipnickiego oznacza, że akt podpisywał także drugi notariusz — Kodeks dopuszczał testament publiczny przed dwoma notariuszami i dwoma świadkami albo przed jednym notariuszem i czterema świadkami — skoro wyciągi żadnego drugiego notariusza nie wymieniają (Witkowski 42/1813; Lipnicki 268/1811). Testamenty własnoręczne w 7 (26 %) przypadkach nie mają świadków wcale (Chojnacki 297/1823; Szczawiński 113/1838).
Świadkami są sąsiedzi z tej samej miejscowości, często tego samego nazwiska co testator (Lipnicki 4/1811; Roguski 501/1835), urzędnicy miejscy — burmistrz, komornik, woźny (Szaniawski 212/1825; Roguski 37/1834) — rzemieślnicy w mieście (Mościcki 38/1810) albo, jak w jednym testamencie spisanym w Jasionce, sześciu „Swiadkow a Gospodarzy Osiadłych” (Szczawiński 39/1830). Nie zawsze łatwo było ich zebrać. Przy jednym z testamentów Mościckiego zanotowano, że trudno było o świadków, bo kandydaci byli krewnymi albo nie umieli pisać (Mościcki 15/1811). Stryj testatorki odmówił podpisu, by nie narazić się jej braciom (Lipnicki 40/1811). Świadek bywał przy tym dłużnikiem albo wierzycielem testatora (Szaniawski 350/1814; Szaniawski 184/1829).
9. Związki z innymi aktami
Co akty przywołują. Wśród aktów rozporządzających 209 (46 %) nie wspomina żadnego innego aktu (Szaniawski 422/1811). Pozostałe odsyłają najczęściej do kontraktów, zastawów, dokumentów i wpisów w aktach ziemskich — 116 (26 %), dalej do intercyz i zapisów między małżonkami — 50 (11 %) — i do wcześniejszego testamentu własnego albo cudzego — 46 (10 %) (Szaniawski 348/1812). Rzadziej przywołują wyroki i ugody, działy, hipotekę, inwentarz albo licytację (Szaniawski 511/1812). Intercyzy są częstsze w Łukowie — 29 (14 %) wobec 21 (9 %) w Siedlcach — a hipoteka w Siedlcach — 17 (7 %) wobec 3 (1 %) w Łukowie (Witkowski 22/1813). Testatorzy proszą o wpis rozporządzenia do akt hipotecznych — „aby było do Akt Hypotecznych przyięte” (Szaniawski 297/1820; Mościcki 13/1813). W całym zbiorze wcześniejszy testament przywołuje 86 (17 %) aktów, w tym wszystkie odwołania i ponad połowa aktów pochodnych (Szaniawski 262/1814; Szaniawski 518/1818).
Dawne księgi i nazwy urzędu. Testamenty sięgają do zapisów sprzed epoki notarialnej. Przywołują akta ziemskie łukowskie z ostatnich lat XVIII i pierwszych lat XIX w. (Szaniawski 18/1813), zapis męża „w Aktach Grodu Łukowskiego, Dnia Dziewiętnastego Lutego” z XVIII w. (Szaniawski 328/1825), zapis „przed Aktami Ziemi Łukowskiey Za byłego Rządu Austryackiego” (Witkowski 84/1815) i tranzakcję oblatowaną w aktach ziemskich drohickich (Witkowski 31/1815). Kwit z 1818 r. rozlicza sumy z testamentu Joachima Zaleskiego, sporządzonego „Testamentem Dnia Szesnastego Marca, Tysiąc Siedemset Siedemdziesiąt Ósmego Roku” i oblatowanego w grodzie brzeskokujawskim i łukowskim (Szaniawski 518/1818). Dla genealoga to wskazówki dat i miejsc wpisów, których można szukać w księgach grodzkich i ziemskich.
Zmienia się też nazwa urzędu. W 1811 r. Wiktor Witkowski występuje jako pisarz aktowy: „Dokumentem uczynionym przez Wiel: Wiktora Witkowskiego Pisarza Aktowego Departamentu Siedleckiego” (Lipnicki 278/1811). Testament prywatny z 1822 r. pisano „tak iakoby stanowszy przed Aktami W. Pisarza Publicznego W. Ludwika Modrzewskiego” (Chojnacki 5/1823). W latach trzydziestych mówi się już o rejencie albo regencie: testator prosi o zachowanie testamentu u „W.go Regenta Modrzewskiego” (Chojnacki 12/1834), a akt z 1834 r. wspomina zastaw zawarty w 1815 r. „przed Rejentem Ur: Józefem Kalasantym Szaniawskim” (Roguski 38/1834). W latach 1835–1836 akty Roguskiego przywołują tranzakcje zawarte dawniej „przed niegdy Józefem Kalasantym Szaniawskim” (Roguski 118/1835; Roguski 46/1836), a notariusz powiatu łukowskiego o tym imieniu był w 1813 r. wykonawcą jednego z testamentów (Szaniawski 396/1813). Słowo „niegdy” oznacza w języku tych aktów zwykle osobę nieżyjącą, ale datę śmierci notariusza trzeba ustalić z innych źródeł.
Pary aktów w zbiorze. Tabela odsyłaczy wykrywa 16 odsyłaczy łączących 20 aktów zbioru. Najczęściej łączą one testament z jego późniejszym odwołaniem; takich par jest siedem, np. (Szaniawski 435/1813; Szaniawski 262/1814) albo (Szczawiński 122/1835; Szczawiński 120/1836). Testament i kodycyl kanonika Jezierskiego łączą się z dwoma zrzeczeniami wykonawców (Szaniawski 454/1818; Szaniawski 461/1818). Testament Zuzanny Wierzchowskiej z Paskud odsyła do testamentu Mateusza Wierzchowskiego z tej samej miejscowości, ale czy była jego wdową, tekst nie mówi (Szaniawski 317/1818; Szaniawski 316/1818). W uwagach wyciągów są dalsze pary, których tabela nie liczy: testament i jego odwołanie u Mościckiego (Mościcki 19/1813; Mościcki 124/1813), testament, akceptacja rodziny i kodycyl (Szaniawski 139/1828; Szaniawski 152/1828), testament i przyjęcie zapisu przez żonę (Lipnicki 108/1811; Lipnicki 195/1811). Zuzanna Niewęgłowska z Siedlec jeszcze w tym samym roku zastąpiła swój testament nowym, odwołując wprost dawny (Mościcki 6/1814; Mościcki 23/1814). Katarzyna z Gołaskich, opuszczona przez męża, odwołuje testament z pomocą kuratora, a w obu jej aktach nazwisko pierwszego męża zapisano różnie (Szaniawski 650/1817; Szaniawski 169/1818).
Powiązania prawdopodobne. Kilka innych par łączy się tylko poszlakami i tak trzeba je traktować. Kontrakt sprzedaży części w Krasusach Gołowierzchach z 1815 r. powołuje testament Mikołaja Krasuskiego zeznany w Pogonowie przed Witkowskim, ale z datą „Dnia Trzydziestego Listopada, Tysiąc osiemset Siedemnastego Roku”, późniejszą niż sam kontrakt; sprzedającymi są Kisielińscy (Szaniawski 328/1815). W zbiorze jest testament Mikołaja Krasuskiego Wrońca, spisany w Pogonowie, z wypisem wydanym Katarzynie Ki[?]lińskiej (Witkowski 318/1811). Chodzi więc prawdopodobnie o ten sam testament, a rok w odczycie kontraktu jest błędny — do sprawdzenia w rękopisie. Antoni Smyk, sołtys z Sięciaszki, zapisuje grunty bratankowi Stanisławowi, a rok później testuje Stanisław Smyk z tego samego domu na Łapiguzie, przy częściowo tych samych świadkach (Szaniawski 364/1829; Szaniawski 78/1830). Franciszka Borkowska, gospodyni Mateusza Syroczyńskiego, odwołuje legat dla wuja, a Syroczyński w tym samym roku zapisuje jej krowę i pieniądze; oba akty spisano w tym samym domu przy Długiej (Witkowski 12/1810; Witkowski 39/1810). Dłużnik sędziego Klimaszewskiego, Onufry Jastrzębski, sam testuje w tym samym roku (Chojnacki 184/1826; Chojnacki 221/1826). Pleban seroczyński występuje raz jako Grodzki, raz jako Grędzki; drugi akt zmienia dyspozycję „pod Dniem Szostym Sierpnia w Roku Tysiąc Osmset Dwunastym”, więc to najpewniej ta sama osoba, a wątpliwość dotyczy brzmienia nazwiska (Witkowski 208/1812; Witkowski 443/1817).
Trzy odwołania u późniejszych notariuszy wskazują testamenty, które mogą być w zbiorze. Wojciech Soszyński z Piór Wielkich odwołuje w 1822 r. testament spisany w 1812 r. przed Mościckim, a u Mościckiego jest jego testament z tego roku (Chojnacki 83/1822; Mościcki 142/1812). Tak samo jest z Piotrem Chojeckim z Chojeczna Cesarzy (Olędzki 682/1818; Mościcki 202/1811) i z Michałem Witkowskim, Wielmożnym, dzierżawcą dóbr rządowych (Chojnacki 74/1836; Mościcki 166/1816). Zgadzają się imię i nazwisko, rok i notariusz, w dwóch pierwszych przypadkach także miejscowość, ale daty dziennej odwołanego aktu wyciągi nie porównują; utożsamienie jest prawdopodobne (?), nie pewne.
Droga testamentu prywatnego. Wyciągi pokazują, jak testament domowy trafiał do notariusza. Po śmierci testatora Sąd Pokoju opieczętowywał majątek i znajdował testament — „Testament ten znaleziony został w czasie obsygillacyi” (Chojnacki 184/1826; Szaniawski 356/1822) — niekiedy w szkatułce albo w szafie, w opieczętowanym worku (Olędzki 86/1817; Chojnacki 180/1835). Albo testament przedstawiała prezesowi Trybunału wdowa, syn, zięć czy wójt (Modrzewski 105/1826; Szczawiński 54/1829). Prezes opisywał stan dokumentu i ogłaszał go, co w aktach z lat 1826–1838 zapisano zwykle formułą „Ogłoszenie i opisanie Stanu obecnego Testamentu z duchem Artykułu 1007. Kodexu Cywilnego zgodne” (Szaniawski 92/1832; Chojnacki 128/1838), po czym przesyłał oryginał notariuszowi do złożenia w aktach. Przy tej okazji kasowano papier stemplowy i dopłacano stempel (Modrzewski 209/1827; Modrzewski 245/1833). Niektórzy testatorzy z góry zakazywali opieczętowania i inwentarza: „żadne obsygillacye, Rezygillacye y Inwentacye, Jżby nie następowały” (Witkowski 97/1816; Chojnacki 161/1828).
Akty pochodne. Grupa aktów pochodnych pokazuje dalsze życie testamentu: przyjęcie zapisu przez żonę (Lipnicki 195/1811), uznanie testamentu prywatnego przez wdowę i synów (Mościcki 186/1815), zrzeczenie się wykonawstwa (Szaniawski 454/1818), kwit z sumy posagowej i spadkowej z dawnego testamentu (Szaniawski 518/1818). Testatorka po ponad dwunastu latach odstępuje od swego testamentu i oddaje majątek za utrzymanie (Szaniawski 7/1825). Są inwentarze pośmiertne z opisem testamentu (Olędzki 17/1819; Szaniawski 386/1819), obwieszczenie licytacji ruchomości (Modrzewski 25/1827), dział spadku między rodzeństwem (Modrzewski 298/1834), a nawet rachunek diet pisarza i taksatorów (Witkowski 19/1813). Wypisy testamentów wydawano spadkobiercom po latach, niekiedy po kilkunastu (Szaniawski 18/1813; Mościcki 154/1812).
Wniosek: testament jest jednym ogniwem łańcucha aktów — intercyzy, zastawu, działu, inwentarza, licytacji, hipoteki — i dopiero razem z nimi pozwala prześledzić los majątku i rodziny (Szaniawski 297/1819; Olędzki 17/1819). Rejestr wskazuje setki takich aktów, których synteza jeszcze nie obejmuje.
10. Wnioski genealogiczne i społeczne oraz wątpliwości
Co testament mówi genealogowi. Wyciągi podają rodziców testatora — syn Wojciecha, córka Antoniego i Katarzyny z Wiembłów — i matkę dzieci z każdego małżeństwa, np. „z niegdy Konstancyą Zakrzewską w małżeństwie spłodzonemu” (Szaniawski 316/1816; Szaniawski 318/1818; Szaniawski 422/1811). Notują kolejne małżeństwa kobiet i mężczyzn z nazwiskami pierwszych mężów i żon (Szaniawski 527/1812; Szaniawski 72/1830). Tadeusz Orlewski wymienia osobno dzieci z dwóch małżeństw, a przy synu z pierwszego wyciąg notuje, że zmarł w 1833 r. w Nancy (Modrzewski 114/1836). Testamenty notują też zgony i nieobecności: córkę zmarłą bezdzietnie (Witkowski 187/1816), syna zmarłego w wojsku (Modrzewski 100/1830), syna, o którym „niewiadomo czy żyie i czy powróci” (Olędzki 659/1818). Katarzyna Jagielska z Dąbrówki Stanów zostawia córkom, od siedemnastu lat bez wieści na Ukrainie, tylko błogosławieństwo, „Jeżeli Żyią” (Witkowski 8/1812). Wiek dzieci i wzmianki o dziecku nienarodzonym pozwalają przybliżyć daty urodzeń (Szaniawski 359/1824; Olędzki 152/1817). Wiek samego testatora trzeba brać za wskazówkę, nie za datę, bo większość aktów go nie podaje, a liczba bywa zaokrąglona (Szaniawski 422/1811). Lista świadków jest dla genealoga równie cenna jak lista spadkobierców, bo pokazuje sąsiadów i krewnych obecnych przy śmierci (Lipnicki 4/1811; Szczawiński 39/1830).
Przydomki rozróżniają rodziny jednego nazwiska w jednej okolicy. Wśród Krasuskich są Jan Magdalon (Szaniawski 707/1817), Mikołaj Wroniec (Witkowski 318/1811) i Kasper zwany Koranek (Szaniawski 278/1821). Dalej spotykamy Ludwika Celińskiego Sulejczyka (Szaniawski 310/1821), Jędrzeja Rolę Bajanka (Szaniawski 198/1828), Kajetana Grochowskiego zwanego Michałowiczem (Szaniawski 282/1833), Józefa Załeskiego zwanego Dziecinką (Szaniawski 296/1820), Tomasza Wysokińskiego Misiewicza (Szaniawski 141/1824), Jana Dębowskiego Tabusza (Roguski 286/1835), Wojciecha Ługowskiego zwanego Paziorkiem (Modrzewski 119/1835) i Michała Paprockiego zwanego Poddawczykiem (Mościcki 220/1812).
Przy łączeniu osób z różnych aktów trzeba trzymać się kotwic — rodzica, małżonka, dzieci, przydomka, miejscowości — bo wyciągi same pokazują pułapki. Żona Piotra Chojeckiego z Chojeczna Cesarzy, primo voto Wielgorska, jest raz z Łukowskich, raz z Żukowskich; to najpewniej (?) ta sama osoba w dwóch odczytach (Mościcki 202/1811; Chojnacki 254/1824). Pierwszy mąż Katarzyny z Gołaskich jest raz Kraszewskim, raz Krasuskim (Szaniawski 650/1817; Szaniawski 169/1818), a jedna osoba bywa nazwana raz stryjem, raz bratem testatora (Olędzki 141/1819; Szczawiński 26/1837).
Jasieńscy (Jasińscy) i okolica Jasionki. Nazwisko Jasieński (Jasiński) pojawia się w 24 aktach u 7 notariuszy, ale tylko w 3 przypadkach testator jest z tej rodziny albo nosi to nazwisko (Modrzewski 105/1826; Szczawiński 38/1830; Chojnacki 213/1822). Wojciech Jasiński, syn Felicjana, z Plewek, właściciel gruntów w Plewkach, Tchórzewie, Pogonowie i Krasusach Zaolszynie, zapisuje cały majątek nieruchomy synowi: „Ogólny móy Maiątek nieruchomy Synowi memu Jędrzejowi Jasińskiemu daię, daruię i Zapisuię”; córkom wyznacza posagi płacone przez brata (Modrzewski 105/1826). Z testamentu Jakuba Jasieńskiego z Jasionki zachowało się tylko pismo przewodnie, a przedstawił go Michał Jasieński, którego pokrewieństwa z testatorem wyciąg nie podaje (Szczawiński 38/1830). Marianna z Pogonowskich, primo voto Jasieńska, dzieli majątek „w połowie iedney Dzieciom moim z pierwszego małżeństwa, Jędrzejowi i Michałowi Jasieńskim”, a drugą połowę zostawia drugiemu mężowi i córkom z drugiego małżeństwa (Chojnacki 213/1822).
Częściej Jasieńscy pojawiają się w aktach sąsiadów. W 14 aktach są świadkami (Olędzki 11/1821; Witkowski 74/1813); Józef Jasiński, współdziedzic Dropi, świadczy przy testamencie posiadacza dóbr Cisie (Chojnacki 14/1826). Józefa Helena Jasińska jest córką i spadkobierczynią Franciszki ze Skrzyszowskich z Kołów, a zięciem testatorki jest Aloizy Jasiński (Szaniawski 79/1825). Marianna z Jasieńskich Wilczyńska dostaje od męża dożywocie na całym majątku (Roguski 168/1834). Kazimierz Jasiński (Jasieński), wójt gminy, w jednym akcie nazwanej gminą Borki Świercze i Jasionka, spisuje testamenty sąsiadów i zapewnia, że pisał „słowo w słowo z dyspozycyą Testatora” (Szczawiński 54/1829; Modrzewski 136/1831). Przy testamentach prywatnych z Jasionki i okolicy świadkami są Borkowscy, Jasieńscy, Chromińscy i Radomyscy, a do akt trafiały one przez Trybunał (Modrzewski 56/1826; Szczawiński 39/1830).
Sługa dworski Marcin Franopolski zostawia pamięć o Jasińskich z Żelkowa. Każe odprawiać nabożeństwo za dusze Leona i Marianny Jasińskich, wspomina zapis za służbę z testamentu „niegdy Wgo Leona Jasińskiego”, odebrany — według wyciągu — od syna Kazimierza, a wśród należności wymienia sumę zabezpieczoną na dobrach żelkowskich Marianny z Wodzińskich Jasińskiej (Szczawiński 54/1829). Po zmarłej Mariannie z Wodzińskich Jasińskiej ogłoszono w 1827 r. licytację ruchomości (Modrzewski 25/1827). To najpewniej ta sama osoba (?): zgadza się imię, nazwisko panieńskie i to, że w 1829 r. testator modli się już za jej duszę, ale innych kotwic brak.
Wiele utożsamień w tej rodzinie pozostaje otwartych. Czy wójt jest tą samą osobą co Kazimierz Jasiński, który spisał testament Michała Biernackiego z Krasus Łęgnowoli — sporządzony 30 XI 1819 i wpisany jako akt z 1820 r. — wyciągi nie rozstrzygają; tam Jasiński nie jest nazwany wójtem, a jego związek z córką testatora, zamężną Teklą Jasińską, nie jest podany (Szaniawski 53/1820). Felicjan Jasiński, świadek z Jasionki (Modrzewski 263/1826), i Felicjan, ojciec Wojciecha z Plewek (Modrzewski 105/1826), to dwie wzmianki bez dowodu tożsamości. Tak samo Konstanty Jasiński ze Szczepanek, świadek w Siedlcach w 1812 r. (Witkowski 233/1812), i Konstanty, świadek testamentu Wojciecha w 1826 r. (Modrzewski 105/1826), a także Aloizy Jasiński, zięć Franciszki ze Skrzyszowskich (Szaniawski 79/1825), i Urodzony Aloizy Jasieński, świadek w 1830 r. (Modrzewski 37/1830).
Rodziny okolicy. Z listy rodzin z okolic Jasionki najczęściej występują Borkowscy — w 59 aktach, w 17 jako testatorzy (Witkowski 74/1813). Dalej idą Domańscy i Izdebscy, każda z tych rodzin w 47 aktach (Szaniawski 422/1811; Roguski 466/1835), Krasuscy w 44 (Szaniawski 707/1817), Karwowscy w 42 (Szaniawski 553/1812), Celińscy i Jastrzębscy, każda w 39 (Szaniawski 310/1821; Modrzewski 35/1830), Wysokińscy w 37 (Szaniawski 141/1824) oraz Goławscy, w aktach zwykle Gołascy, i Radzikowscy, każda w 32 (Szaniawski 494/1815; Olędzki 141/1819). Pogonowscy występują w 6 aktach, najczęściej przez kobiety: testatorka z Pogonowa, wdowa po Wojciechu Borkowskim i Walentym Zabłockim (Witkowski 315/1811), opiekunka dzieci Rozalia Chromińska (Olędzki 90/1819), wdowa i spadkobierczyni gruntów Małgorzata Grochowska (Szaniawski 170/1833), Katarzyna Pogonowska, córka Wojciecha Ługowskiego zwanego Paziorkiem (Modrzewski 119/1835). Liczby te obejmują wszystkie role — testatora, spadkobiercy, świadka, dłużnika — i opierają się na wzorze nazwiska, więc liczą też osoby niespokrewnione; do Szaniawskich zalicza się na przykład akt, w którym wykonawcą jest notariusz tego nazwiska (Szaniawski 396/1813).
Ludzie i środowisko. To, co widać w tych aktach, jest przede wszystkim portretem drobnej szlachty okolic Łukowa i Siedlec: dziedziców części, często niepiśmiennych, którzy rozporządzają kilkuset złotymi, inwentarzem i paroma zagonami i są związani z sąsiadami pożyczkami pod zastaw gruntu (Szaniawski 138/1831; Szaniawski 521/1832). Akty siedleckie dokładają do tego miasto i administrację — urzędników, oficerów, przybyszów z daleka, dobroczynność instytucji (Witkowski 319/1811; Chojnacki 184/1826) — choć część różnicy między miastami wynika z formularzy kancelarii. W obu środowiskach testament jest sprawą rodziny bardziej niż sprawą duszy — zapis pobożny ma tylko co czwarty akt — a kobiety rozporządzają w nim własnym posagiem i nagradzają tych, którzy je pielęgnowali, rodzice wymieniają gospodarstwo na dożywocie i pochówek, a religijna oprawa aktu z czasem słabnie, w tempie nie do oddzielenia od zmiany notariusza (Szaniawski 46/1824; Modrzewski 37/1830; Roguski 59/1836).
Wątpliwości. Prawie każda zmiana w czasie — tytuły, formuły, zapisy pobożne, wykonawcy — nakłada się na zmianę notariusza, a niektóre próby są bardzo małe: Lipnicki ma 12 (2 %) aktów, Olędzki w latach 1820–1829 tylko 6 rozporządzających (Lipnicki 205/1811; Olędzki 242/1820). Odsetki dla takich grup są tylko orientacyjne, a dla Siedlec w latach 1820–1829 mogą się wyraźnie zmienić po odczytaniu zaległych aktów (Chojnacki 83/1822). Część nazwisk, kwot i nazw miejscowości ma w wyciągach znaczniki niepewnego odczytu; takich danych nie należy przenosić do drzew bez sprawdzenia w akcie (Szaniawski 603/1818; Chojnacki 298/1823). Sprawdzenia w rękopisie wymagają też sprzeczności wewnątrz aktów. Maciej Jastrzębski z Jasionki oświadcza „Żadnego potomstwa niezostawiam”, a przy dożywociu wyciąg notuje wzmiankę o córce Franciszce (Modrzewski 56/1826); kontrakt z 1815 r. powołuje testament datowany na 1817 r. (Szaniawski 328/1815). Utożsamienia podane wyżej ze znakiem zapytania — Kazimierz Jasiński wójt i piszący testament Biernackiego, Marianna z Wodzińskich Jasińska, testatorzy z odwołań u Chojnackiego i Olędzkiego — wymagają potwierdzenia w pełnym tekście aktów (Szaniawski 53/1820; Modrzewski 25/1827; Olędzki 682/1818).
