Akt jest streszczony; pełnego odczytu nie ma.
Między tąż a Wielmożnym Domaszewskim, kasztelanem lubelskim — dekret.
W sprawie toczącej się przed urzędem grodzkim starościńskim łukowskim między Wielmożną Anną Kazanowską, z[?] Wielmożnego Jana [?] z Kazanowa Kazanowskiego, starosty łukowskiego[?], i Wielmożnej Anny Cecylii Kisielówny zrodzoną córką, a Urodzonego Andrzeja Odrowąża Chlewickiego prawowitą małżonką, wraz z tymże mężem swoim jako opiekunem małżeńskim [?] i asystującym[?] — powódką. A Jaśnie Wielmożnym Stanisławem na Domaszewnicy Domaszewskim [?], kasztelanem lubelskim, Urodzonymi Wacławem Kosińskim, pisarzem grodzkim łukowskim, sekretarzem Jego Królewskiej Mości, i Barbarą Kochanowską, małżonkami, dóbr i wsi Krasów obojga i Wola Krasowska oraz Belze[?] z ich przyległościami, położonych w województwie lubelskim, w powiecie zaś łukowskim, od Wielmożnego Kazimierza Bartłomieja z Kazanowa Kazanowskiego, podstolego łukowskiego, rodzonego brata wyżej wymienionej powódki, prawem nabytymi wieczystymi [?] posiadaczami tych i innych swoich dóbr — pozwanymi, a mianowicie zamężną z asystencją wyżej wymienionego jej męża, na mocy dekretu tegoż urzędu grodzkiego starościńskiego łukowskiego, o zawitym wadium stu dwudziestu grzywien polskich, które mieli przegrać[?] — pozwanymi z tego powodu: że oni ze wzgardy tegoż dekretu urzędu grodzkiego starościńskiego łukowskiego, wbrew nim[?], i to w sprawie przez powódkę im [?]. Ponieważ oni z wyżej wymienionych dóbr, na żądanie wyżej wymienionej powódki, będąc posiadaczami wspomnianych dóbr, należnego posagu i odpowiedniej wyprawy z dóbr ojczystych i macierzystych, tak nieruchomych, jak ruchomych, naczyń[?] [?], koni, stadnin, złota, srebra, klejnotów, kamieni drogocennych, [?] [?] i jakichkolwiek innych pieniędzy[?], powódce prawem boskim i przyrodzonym po rodzicach jej przysługującego i należącego, dać i wypłacić albo w miejsce wypłaty posagu części wspomnianych dóbr sprawiedliwie i równo, ze względu na tenże posag, wydzielić[?], albo dokładnie[?] ze wszystkich wyżej wymienionych dóbr, od czasu śmierci jej rodziców i wydania jej za mąż tę powódkę dotyczącego i należącego, wielokrotnie o to kolejno[?] polubownie przez powódkę wzywani, wypłacić nie chcieli, owszem, całkowicie odmówili — o zawite wadium stu dwudziestu grzywien polskich, przy urzędzie grodzkim starościńskim łukowskim wszczętej, jak szerzej opowiada proces w tej sprawie uzyskany; po prawnym uzyskaniu [dekretu] pozwani jednak[?] uczynić zadość poprzedniemu[?] dekretowi[?], na żądanie powódki, do wykonania powyższego nie dbali[?], przez co wspomnianemu dekretowi w całości się sprzeciwili i zawite wadium stu dwudziestu grzywien polskich przegrali. Przeto pozwani zostali, aby widzieli i słyszeli, jak wspomniane zawite wadium stu dwudziestu grzywien polskich na nich i na wszystkich ich dobrach dekretem tego urzędu zostanie przysądzone, a wadia [?] ze strony sprawy [?], i [?] [?] [?], sąd [?] do wprowadzenia samej powódki w posiadanie (intromissio) wszystkich ich dóbr, obciążonych procesem tejże sprawy i zawitym wadium, przysądzone i wyznaczone, i aby inne rzeczy w takich sprawach zwykle czynione postanowiono i orzeczono, jak szerzej opiewa sam pozew o powyższym. Ów urząd grodzki starościński łukowski, wysłuchawszy sporów wspomnianych stron [?] co do faktów, ponieważ nie od strony pozwanej zależało, że dekret tego urzędu o lokację[?] [?] nie odniósł skutku, przeto ten urząd uznał, że pozwani wadium nie przegrali. Podobnie wyżej wymieniony urząd orzekł jednak[?], aby pozwani w całości uczynili zadość poprzedniemu dekretowi tego urzędu, polubownie[?] [?], i obie strony wolnymi[?] od dóbr ojczystych i macierzystych, mającymi być wyjęte[?] przez powódkę tym dekretem, wydanym w roku tysiąc sześćset sześćdziesiątym czwartym, na piątek po uroczystym święcie Zesłania Ducha Świętego[?] tegoż roku, w obecności tego urzędu do oszacowania dóbr i ustanowienia posagu albo wydzielenia posagu należnego powódce, w takiej [części] dóbr [?], jaką uznają za potrzebną[?], i ustanowią. Co strona pozwana miała uczynić pod zawitym wadium stu dwudziestu grzywien polskich. A w razie niedopełnienia[?] [?] pozwanych, którzy niniejszemu dekretowi mają uczynić zadość, [?] wszystkich ich [dóbr] od teraz [?]. Obu stronom do wykonania powyższego i dochodzenia prawem[?] w sprawie między nimi zawisłej termin na najbliższej kadencji sądowej tegoż urzędu po czasie lokacji wyznaczony, wyznaczony i zachowany był przez [?] motii od tegoż dekretu przez stronę powodową do Sądu Trybunału Koronnego Lubelskiego założonej, wraz z prawnym przedłużaniem terminu i kontynuowaniem tejże motii i sprawy między sprawami województwa lubelskiego i powiatu łukowskiego, dla obu stron zachowywanym[?], i służył[?] tejże stronie powodowej, jak szerzej o powyższym w aktach tejże motii. Gdy sprawa ta w ten sposób w tejże motii do Sądu Trybunału Koronnego Lubelskiego dopuszczona nierozstrzygnięta zawisła, aż[?] w końcu[?] zaś[?] [?] Jaśnie Wielmożny Stanisław z Domaszewnicy Domaszewski [?], kasztelan lubelski, z tego życia zszedł. Urodzeni zaś Jan Szaniawski i Perpetua[?] Kosińska, małżonkowie, nowym tytułem prawnym wyżej [?] nabytym, stali się posiadaczami dóbr niżej i wyżej opisanych. Przeto[?] po zgonie Jaśnie Wielmożnego niegdyś kasztelana lubelskiego, gdy zaś nastąpiło nowe nabycie prawa przez Urodzonych Szaniawskich, małżonków, w tychże sądach Trybunalskich wyżej wymieniona delatorka, Urodzona Anna Chlewicka, z asystencją męża swego jako opiekuna małżeńskiego występująca jako powódka, zamierzając tę sprawę doprowadzić do należytego końca prawnego, Wielmożnego Kazimierza na Domaszewnicy, syna Jaśnie Wielmożnego Stanisława Domaszewskiego [?], kasztelana lubelskiego, starostę łukowskiego, wraz z Urodzonymi Janem Szaniawskim i Perpetuą[?] Kosińską, córką Urodzonego Wacława Kosińskiego, pisarza grodzkiego łukowskiego, małżonkami, nowymi, bez żadnego tytułu prawnego, posiadaczami dóbr wsi Krasów obojga i Wola Krasowska z ich przyległościami, o [?] i ich wspomniane dobra, a mianowicie zamężną z asystującym jej mężem, wznawiając (reassumptorie[?]) do gotowej sprawy, przerwanej śmiercią wyżej wymienionego Jaśnie Wielmożnego kasztelana lubelskiego, rodzica jednego z pozwanych, a także po nowym nabyciu[?] [?] innych pozwanych, pierwotnie przed wyżej wymienionym urzędem grodzkim starościńskim łukowskim, potem przed sądem starościńskim łukowskim wraz z innymi wszczętej, a w końcu drogą apelacji do Sądów Trybunału Koronnego Lubelskiego przeniesionej, do tejże gotowej apelacji i jej stopnia prawnego, w którym ta sprawa stała i zawisła nierozstrzygnięta i nieokreślona, a to z racji powyżej opisanych i w pierwotnym pozwie wyrażonych, do Sądów Głównych Trybunału Koronnego Lubelskiego dostatecznie, należycie i prawnie pozwali[?] i przypozwali łącznie (reunificatorie[?]), jak szerzej o powyższym mówi samo przypozwanie. Przeto w dniu dzisiejszym, na mocy wspomnianej dopuszczonej motii i zachowania samego terminu, a także wyżej wyrażonego przypozwania łącznego[?] i porządku niniejszego sądu, prawnie na teraz z rejestru przypadającej i przychodzącej, gdy ze strony powodowej stawał Urodzony Andrzej Chlewicki, mąż, ze strony zaś pozwanej — posiadacze dóbr Krasów obojga i Wola — przez Urodzonego Mikołaja Obrzapalskiego[?], stający i spierający się, niniejszy Sąd Główny Trybunału Koronnego Lubelskiego dekret urzędu grodzkiego starościńskiego łukowskiego, na owe czasy wydany, z racji lokacji[?] powódki [?] w obecności urzędu, zatwierdza i [nakazuje], aby obie strony temu dekretowi w całości uczyniły zadość, i to pod rygorem dekretu tegoż urzędu grodzkiego starościńskiego łukowskiego założonym[?]. A na wypadek[?] sprzeciwienia się temu dekretowi przez stronę pozwaną tęż karę niniejszy sąd już od teraz nakłada, a dla przysądzenia tegoż rygoru obie wspomniane strony odsyła[?] do urzędu grodzkiego starościńskiego łukowskiego. Spór[?] na teraz przez[?] stąd w czterech tygodniach najbliższych od niniejszego aktu
Znacznik [?] oznacza odczyt niepewny.