Przejdź do treści
Szukajmy tego, co łączy, unikajmy tego, co dzieli

Strona główna › Ekstrakty łukowskie z zasobu Trybunału Koronnego Lubelskiego › 77/1056L

Wpis z ekstraktów łukowskich Trybunału Koronnego Lubelskiego

77/1056L

W sprawie przeniesionej do Trybunału z sądu grodzkiego łukowskiego powodami są instygator grodzki łukowski i delatorzy: bracia Wojciech i Stanisław Chojeccy, synowie zmarłego Jana, oraz poddany Wojciecha Tomasz Rusnek[?] ze wsi Starnów[?]; pozwani — Marcjan Zojski[?] z synem Adamem, a jako wspólnicy Stanisław Franciszek Biechowski[?], wojski nowokorczyński, i Remigian Dłuski. W środę po niedzieli Invocavit pozwani napadli na poddanego wiozącego drewno, zadali mu kilkanaście ran, porąbali wóz, zabrali dwa woły wartości 80 złotych polskich i siekierę, a potem ścigali Wojciecha Chojeckiego aż do dworu jego brata Stanisława, wyłamali drzwi, wjechali do dworu konno i wyzwali go na pojedynek. Sąd grodzki łukowski uwolnił Biechowskiego[?], resztę pozwanych skazał na tydzień wieży, kary po 14 grzywien, zwrot wołów, wozu i siekiery oraz 24 grzywny za rany; obie strony odwołały się do Trybunału. Trybunał Koronny w Lublinie w sprawie apelacyjnej Urodzonego Wojciecha Chojeckiego (powód) przeciw Urodzonemu Marcjanowi Goyskiemu[?] (pozwany) zatwierdza w całości dekret grodzki łukowski i nakazuje pozwanemu wykonać go w sześć tygodni pod karą banicji wieczystej. Pozwany przegrywa karę 14 grzywien polskich dla powoda i tyleż dla Sądu; zamiast zapłaty ofiaruje intromisję w swoje dobra, którą Sąd przyjmuje i zleca woźnemu generalnemu, a egzekucję odsyła do starostów miejscowych.

Czynność
Inter Choiecki & Zoyski[?]
Data
—
Miejsce
Lublin, Trybunał Koronny; w treści dekret grodzki łukowski
Jednostka archiwalna
35/1/0/1.1.2/77 — Acta Iuridica Terrestris 1665–1676 — sprawy z ziemi łukowskiej (skany 927–1165)

Osoby w akcie

OsobaRola w akciePowiązaniaMiejscowośćStan i uwagi
Wojciech Chojeckistrona (powód, delator)brat rodzony Stanisława; syn zmarłego Jana Chojeckiego; pan Tomasza Rusnka[?]Starnów (Starnow), ziemia łukowskaszlachcic (Urodzony)
Stanisław Chojeckistrona (powód, delator)brat rodzony Wojciecha; syn zmarłego Jana ChojeckiegoStarnów (Starnow) — jego dwórszlachcic (Urodzony)
Jan Chojeckiwspomnianyzmarły; ojciec Wojciecha i Stanisławaszlachcic (Urodzony)
Tomasz Rusinekstrona (powód)poddany Wojciecha ChojeckiegoStarnów (de villa Starnow)chłop, poddany (Laboriosus — Pracowity)
Marcjan Zojski[?]pozwany (główny sprawca)ojciec AdamaStarnów — jego dworyszlachcic (Urodzony)
Adam Zojski[?]pozwany (główny sprawca)syn Marcjanaszlachcic (Urodzony)
Stanisław Franciszek Biechowskipozwany (wspólnik), uwolniony przez sąd grodzkiNowe Miasto Korczyn (Nova Civitas Corczyn), woj. sandomierskie; mieszkaniec powiatu wiślickiegoszlachcic (Urodzony); wojski nowokorczyński
Remigian Dłuskipozwany (wspólnik)mieszkaniec woj. lubelskiegoszlachcic (Urodzony)
Marcjan Goyskistrona (pozwany, „swoim i innych imieniem”)ziemia łukowskaszlachcic (Urodzony)

Transkrypcja

Akt jest streszczony; pełnego odczytu nie ma.

Przekład

[s. 1056L] Między Chojeckim a Zojskim[?] — dekret. W sprawie toczącej się przed urzędem grodzkim starościńskim łukowskim w terminie, który prawnie przypadł z odroczenia na przeprowadzenie inkwizycji przyznanego obu stronom, między instygatorem tegoż urzędu i jego delatorami (donosicielami): Urodzonymi Wojciechem i Stanisławem Chojeckimi, braćmi rodzonymi, synami zmarłego Urodzonego Jana Chojeckiego, oraz Pracowitym Tomaszem Rusnkiem[?] ze wsi Starnów[?], poddanym wspomnianego Urodzonego Wojciecha Chojeckiego — jako że poddany z udziałem (asystencją) swego pana — powodami, a Urodzonymi Marcjanem i Adamem Zojskimi[?], ojcem z synem, jako głównymi i pierwszymi sprawcami niżej opisanego czynu i gwałtów, a także Urodzonymi Stanisławem Franciszkiem Biechowskim[?], wojskim nowokorczyńskim (Tribunus Novae Civitatis Corczyn) województwa sandomierskiego, mieszkańcem zaś powiatu wiślickiego, i Remigianem Dłuskim, mieszkańcami województwa lubelskiego, jako wspólnikami, pozwanymi ze wszystkich ich dóbr ruchomych i nieruchomych, po raz drugi po uzyskaniu kar zaocznych, na podstawie protestacji, obdukcji, relacji woźnego oraz aresztu uczynionych przed urzędem i w aktach starościńskich grodzkich łukowskich. Przeto, że oni, pałając nienawiścią oraz niegodziwym[?] i złośliwym umysłem przeciw delatorom, postępując wbrew prawom publicznym, nie bojąc się kar o bezpieczeństwie domów i dworów szlacheckich, przez te same prawa Królestwa surowo ustanowionych i opisanych, nie zadowalając się różnymi wykroczeniami[?] i powtarzanymi wcześniejszymi krzywdami, szkodami i uciskami wyrządzonymi przez nich delatorom, którymi aż do dnia dzisiejszego delatorów coraz większymi obciążali i uciskami, teraz na nowo krzywdy do krzywd, szkodę do szkody, gwałty do gwałtów dodawać i gromadzić, w czasie niedawno minionym, mianowicie w środę po niedzieli Invocavit wielkopostnej ostatnio minionej, gwałtownie mienie delatorów i samych delatorów do ostatecznej zguby doprowadzić [chcieli], gdy i kiedy jeden z delatorów, wspomniany Urodzony Wojciech Chojecki, będąc w najbliższym sąsiedztwie i powinowactwie w dobrach wsi Starnów[?] z wyżej wspomnianym głównym poddanym swoim, wspomnianym Pracowitym Tomaszem [s. 1056P] Rusnkiem[?], jako pan tegoż polecił, aby z boru, czyli lasu dóbr wsi Starnów[?] i z działu swego, delatora, do dworu swego tamże w tejże wsi Starnów[?] położonego przywiózł [drewno], a ów poddany, słuchając poleceń pana swego, wioząc drewno z tychże działów boru delatora, [?] wracał do dworu wspomnianego pana swego, wówczas wspomniani główni [sprawcy], mając [?] przeciw delatorom od dawnych czasów, działali z namowy i podżegania wraz ze wspomnianymi wspólnikami, którzy wtedy u swoich głównych [sprawców] w tejże wsi Starnów[?] gościli; wypadłszy z dworu głównych [sprawców] zaraz na wspomnianego poddanego, który wiózł drewno z lasów, czyli borów i działów pana swego, drogą wolną publiczną, i nie spodziewał się, by go od kogokolwiek spotkało coś złego, rozwścieczeni i gniewem oraz nienawiścią przeciw panu tegoż poddanego rozpaleni, przybiegłszy na pola, wreszcie gwałtowną ręką tegoż poddanego napadli i ranami go [pokryli]: jedną w lewym kącie głowy, drugą w prawym kącie głowy, ciętymi, krwawymi; trzecią i czwartą w potylicę, jedna obok drugiej, ciętymi, sinymi, częściowo krwią nabiegłymi, częściowo spuchniętymi; piątą, szóstą i siódmą w prawą łopatkę, ciętymi, sinymi; ósmą i dziewiątą w prawy bok, podobnie ciętymi, sinymi; także lewy bok pod łopatką siny; także w staw łokciowy i prawej ręki uderzeniem sinym — sposobem gwałtownym, a mianowicie [rany te] zadali Urodzony Zojski[?] i Dłuski; następnie, gdy tenże poddany był poraniony i pobity, wóz, na którym wieziono drewno, na drobne części porąbawszy, dwa woły — jednego maści po polsku „płowej”, drugiego czerwonej — należące do tegoż delatora Urodzonego Wojciecha Chojeckiego, wartości osiemdziesięciu złotych polskich, którymi wspomniany wóz był ciągnięty, gwałtownie wyprzęgli[?] i wyprzężone[?] do dworów wspomnianego głównego [sprawcy] Urodzonego Marcjana Zojskiego[?] zagnali, a także siekierę od tegoż poddanego w tym samym czasie gwałtownie zabrali i na swój prywatny pożytek obrócili. Nie zadowalając się tym, co tak uczynili, gdy delator Urodzony Wojciech Chojecki publicznie i, upewniwszy się o tak wielkim gwałcie i poranieniu swego poddanego, od nich polubownie [wyjaśnienia] przyczyny takiego postępku i gwałtu, w pokoju publicznym zabezpieczony[?], [s. 1057L] zażądał, oni zamiast jakiegokolwiek usprawiedliwienia i wyjaśnienia na wspomnianego Urodzonego Wojciecha Chojeckiego, będąc uzbrojeni i z rusznicami oraz szablami (frameis), podburzeni[?], dla dokonania dalszego gwałtu wpadli sposobem gwałtownym, powstali[?] i rozwścieczeni zaczęli[?] go ścigać[?]; wreszcie, gdy delator, nie mogąc się oprzeć ich przemocy i gwałtom, ratując życie i zdrowie swoje, zbiegł do dworu wspomnianego Urodzonego Stanisława Chojeckiego, brata swego rodzonego, w tejże wsi Starnów[?] położonego, oni, z największym uszczerbkiem stanu szlacheckiego, niepomni kar przeciw gwałtownym napastnikom domów szlacheckich prawami Królestwa surowo opisanych, dobrze uzbrojeni i różnym rodzajem broni umocnieni, ten sam dwór, [do którego schronił się] delator z powodu gwałtownej ich na niego napaści, ręką zbrojną i gwałtowną napadli, a drzwi tegoż dworu gwałtownie wyłamawszy i porąbawszy, do tegoż dworu wjechali konno i tam z wielkim wrzaskiem i krzykami, odpowiadając[?] na życie delatora, wyzwali go na pojedynek, a tegoż delatora najsprośniejszymi i obelżywymi słowami haniebnie i nieludzko potraktowawszy, i po drzwiach oraz w tymże dworze szablami wymachując i ciosy zadając, triumfując z powodu wspomnianego gwałtu dokonanego na osobie delatora, do swoich dworów głównych [sprawców] w tejże wspomnianej wsi Starnów[?] położonych z największymi odgrażaniami i knowaniami się wycofali[?]; takim swoim postępkiem pokój i bezpieczeństwo publiczne w osobie wspomnianego delatora naruszyli, przeciw prawom Królestwa postąpili, rusznic przy gwałtach nadużyli i stąd kar prawami Królestwa opisanych, odpowiednich do charakteru tak wielkiego czynu i postępku swego, podpadli; o co, [by kary] na wszystkich ich dobrach orzec i wykonać, zostali pozwani, jak szerzej [mówi] pozew o powyższe. Ów urząd grodzki starościński łukowski, wysłuchawszy sporów stron, do przeprowadzenia inkwizycji nakazanych i przyznanych wcześniejszym dekretem w niniejszej sprawie dopuścił każdą ze stron [do stawienia] dwóch świadków, przy czym jednak stronie złożono cielesną przysięgę na nieprzekupienie świadków; po której złożeniu i przeprowadzeniu przez obie strony inkwizycji, co dotyczy [s. 1057P] Urodzonego Stanisława Franciszka Biechowskiego[?], jednego z pozwanych, ponieważ inkwizycje go nie obciążają, przeto uwolnił go od niniejszej sprawy i tak orzekł. Co zaś dotyczy pozostałych pozwanych, ponieważ z inkwizycji wynikało, że pozwani zabrali woły poddanemu powoda, wiozącemu drewno wolną drogą, wóz porąbali, a jemu, powalonemu na ziemię, przez sługi rany zadali, i że następnie, gdy powód na obronę poddanego [przybył], z okazji odbijania [wołów], kłótni i sporu zbiegli[?], na powoda napadli, a w końcu ściągali go uciekającego do dworu brata swego i zniewagami go dotknęli — przeto ten sam urząd starościński grodzki łukowski postanowił, aby pozwani z powodu takiego zuchwalstwa w ciągu dwóch tygodni najbliższych od owego aktu weszli do wieży zamku łukowskiego i siedzieli w niej przez jeden tydzień, a także aby karę czternastu grzywien polskich stronie i tyleż owemu urzędowi — stronie przy wyjściu z wieży, urzędowi zaś natychmiast — rzeczywiście zapłacili i odliczyli; po złożeniu jednak przez poddanego cielesnej przysięgi według takiej roty przysięgi, że drewno, przy którym zabrano mu woły, rąbał nie w dziale pozwanych, lecz w dziale powoda, i że rany wykazane w protestacji i obejrzane przez urząd zostały mu zadane przez pozwanych; po złożeniu której przysięgi przez poddanego pozwani mieli zwrócić tamże zabrane woły z wozem i siekierą, a także za dwanaście ran [?] dwadzieścia cztery grzywny polskie zapłacić, i to na najbliższych po owym akcie rokach skargowych grodzkich łukowskich. Co pozwani mieli uczynić pod karą banicji, przy czym poniesiona wówczas przez tychże pozwanych została kara trzech grzywien polskich na rzecz strony i tyleż na rzecz owego urzędu — stronie wprawdzie pod większą karą czternastu grzywien polskich, urzędowi zaś pod karą banicji, natychmiast wówczas do zapłacenia. A gdy od tegoż dekretu obie strony wniosły odwołanie (motio) do sądów Trybunału Królestwa Lubelskiego, z terminem […] z ostatnim zachowaniem terminu i do popierania tejże motii [sprawę] między sprawy z województwa lubelskiego i powiatu łukowskiego przeniósł, które[?] [?] wspomnianej motii [?] składa[?]. Na dzisiejszym zatem terminie, na mocy wspomnianej motii dopuszczonej i przy zachowaniu tego terminu oraz przepisu[?] porządku sądowego, wówczas obecnie z aresztu przypadającego i wynikającego, gdy obie strony — powodowa, Urodzony Wojciech (Albertus) Chojecki, swoim i innych imieniem za siebie[?], pozwana zaś, Urodzony Marcjan Goyski[?], swoim i innych imieniem — osobiście stanęły i się spierały, Sąd niniejszy, Trybunał Główny Koronny Lubelski, po odczytaniu inkwizycji obu stron, zaskarżony[?] dekret grodzki łukowski w całości zatwierdza. Sąd niniejszy nakazuje, aby strona pozwana uczyniła zadość temu dekretowi w ciągu sześciu tygodni najbliższych od niniejszego aktu, a to pod karą banicji wieczystej. Kara przegrana teraz przez tęż stronę pozwaną: czternaście grzywien polskich stronie powodowej i Sądowi niniejszemu tyleż — stronie wprawdzie pod podobną karą czternastu grzywien polskich, Sądowi zaś niniejszemu pod karą banicji — do zapłacenia natychmiast. W razie zaś wykroczenia przez tęż stronę pozwaną we wszystkich powyższych przeciw dekretowi niniejszemu, wspomniana kara banicji wieczystej na tęż stronę pozwaną i na wszystkie jej dobra od teraz przez Sąd niniejszy zostaje orzeczona, a dla ogłoszenia tejże kary banicji wieczystej Sąd odsyła sprawy niniejsze wraz ze stronami na najbliższe po upływie wyznaczonego czasu terminy grodzkie łukowskie żałób [?], w razie niezadośćuczynienia przez stronę pozwaną dekretowi niniejszemu. A ponieważ wspomniana strona pozwana zamiast zapłaty przegranej kary czternastu grzywien polskich zasądzonej ofiaruje się dać stronie powodowej wprowadzenie w posiadanie (intromissio) swoich własnych dóbr za przegraną karę czternastu grzywien polskich zasądzoną, Przeto Sąd niniejszy, przychylając się do ofiarowania tejże strony pozwanej, orzeka, aby wspomniana strona pozwana tę intromisję w swoje własne dobra, odpowiadającą według przepisu statutu przegranej karze czternastu grzywien polskich zasądzonej, przez jakiegokolwiek woźnego generalnego Królestwa i dwóch szlachciców oraz obecnych deputatów[?], kiedykolwiek [powód] zechce, do przyjęcia dała i dopuściła, a daną i dopuszczoną przez siebie i osoby sobie podległe nie odmawiała ani nie przeszkadzała, a to pod podobną karą czternastu grzywien polskich, która[?] w razie niezadośćuczynienia przez stronę pozwaną dekretowi niniejszemu na tęż stronę pozwaną i na wszystkie jej dobra od teraz przez Sąd niniejszy zostaje orzeczona. I przydziela[?] jakiegokolwiek woźnego generalnego Królestwa z dwoma szlachcicami do wprowadzenia strony powodowej w posiadanie własnych dóbr strony pozwanej, odpowiadających według przepisu statutu wspomnianej karze przegranej czternastu grzywien polskich zasądzonej i podobnie [kar] mających przypaść[?], a sprawy niniejsze odsyła do starostów miejscowych i ich właściwych urzędów, pod których jurysdykcją wspomniana strona pozwana ze swoimi dobrami podlega, dla dalszej i ostatecznej egzekucji co do powyższego mającej być uczynioną i rozciągniętą [?] stronie powodowej.

Znacznik [?] oznacza odczyt niepewny.

Strony rękopisu

77/1056L, s. 1
1
77/1056L, s. 2
2
77/1056L, s. 3
3
77/1056L, s. 4
4
77/1056L, s. 5
5
77/1056L, s. 6
6

Skany w serwisie Szukaj w Archiwach

Ten zapis w opracowaniu — z wyszukiwarką, powiązaniami osób i zapisami sąsiednimi