Akt jest streszczony; pełnego odczytu nie ma.
Między Urodzonymi Łoyskim[?] i Skrzyszowskim, powodami, a Urodzonymi Choieckimi[?] — dekret.
W sprawie, toczącej się przed Urzędem Grodzkim Łukowskim na terminie przypadającym prawnie z namysłu (deliberacji) tegoż urzędu, uczynionego w dekretach[?] na rokach wiecowych [querelarum], między instygatorem tegoż urzędu i jego delatorem Urodzonym Marcjanem Łoyskim[?] oraz Stanisławem Skrzyszowskim, powodami, a Urodzonymi Wojciechem Choieckim[?] i Jadwigą Kołowską[?], wzajem małżonkami, dziedzicami[?] [i] posiadaczami dóbr Harnow[?] i Kedliskarg[?], pozwanymi ze wszystkich swoich dóbr w ogólności, a nią samą, zamężną, z asystencją jej męża jako opiekuna małżeńskiego pozwaną, przy odczytaniu dekretu Sądu Trybunału Królestwa w Lublinie[?], i oskarżonymi o różne krzywdy i gwałty przez nich wyrządzone w czasie w pozwie wymienionym, mianowicie o zadanie rany jednemu delatorowi, Urodzonemu Łoyskiemu[?], wycięcie[?] i niesłuszne zadanie [razów][?], drugiemu zaś delatorowi, szlachetnemu Skrzyszowskiemu, o zadanie rany w tym samym czasie[?], o zniewagę słowami obelżywymi, o wyzwanie na pojedynek, o nadużycie rusznic, o naruszenie przez to pokoju i bezpieczeństwa dóbr[?] szlacheckich oraz o obciążenia stąd wynikające według jakości czynu[?], jak sprawa w sobie brzmi[?]. Tym dekretem nakazano obu pozwanym, zwłaszcza Urodzonemu Choieckiemu[?], mężowi, by do wieży zamku tutejszego łukowskiego od aktu owego dekretu w ciągu sześciu najbliższych tygodni wstąpił i w niej przez cztery tygodnie bez przerwy trwał i [to] wypełnił, a połowę winy starościńskiej przy wyjściu z wieży zapłacił, następnie za ranę szlachetnemu Skrzyszowskiemu dwanaście grzywien, ławie[?] dwie grzywny, tamże przy wyjściu z wieży zapłacił i rzeczywiście odliczył, jak szerzej sprawa stanowi w tym dekrecie. Któremu to dekretowi on sam, Choiecki[?], sprzeciwiając się i nie bojąc się jego mocy, do wieży zamku łukowskiego wstąpił tylko na dwa tygodnie i to siedzenie odbył, ani połowy winy starościńskiej, to jest sześćdziesięciu grzywien, nie zapłacił, ani za ranę tak szlachetnemu Skrzyszowskiemu dwunastu, jak i ławie[?] dwóch przy wyjściu z wieży nie wypłacił; owszem, sprzeciwiając się dekretowi, popadł i wpadł w karę banicji wieczystej, w dekrecie trybunalskim zastrzeżoną, która ma być przeciw niemu orzeczona. A że w czasie [jej] ogłoszenia[?] pozwany został pozwem szerzej to obejmującym[?], Urząd ów Grodzki Łukowski, wysłuchawszy sporów stron i ich czynności, wydając swój namysł (deliberację), co do punktu dekretu Trybunału Królestwa dotyczącego siedzenia w wieży — choć dekretem nakazane było siedzenie w wieży przez przeciąg czterech tygodni, które pozwany miał odbyć, ponieważ jednak z pełni i łaskawości władzy Trybunału pozwany uzyskał zwolnienie z siedzenia w wieży na dwa tygodnie, co autentycznie wykazuje[?], a także co do siedzenia dwóch tygodni udowodnił oświadczeniem swojego wejścia do wieży i wyjścia z niej — przeto w tym punkcie uczynił i ogłosił pozwanego wolnym od niniejszej sprawy. Co zaś dotyczy drugiego punktu, odnośnie do zapłaty przy wyjściu z wieży kar i taksy w tymże dekrecie określonych, ponieważ pozwany przy swoim wejściu [i] przy oświadczeniu uczynionym przy wyjściu z wieży ofiarował, że dopuści stronę powodową do wprowadzenia w posiadanie (intromisji) w swoje własne dobra, równoważne zapłacie, i ofiarował to przed tymże urzędem, przeto Urząd wspomniany, trzymając się statutu Królestwa i poddania się strony pozwanej, postanowił, aby strona pozwana tę intromisję w swoje własne dobra, równoważną karze i taksie, w ciągu dwóch tygodni od owego aktu albo wtedy, kiedy strona powodowa zażąda tej intromisji przez jakiegokolwiek woźnego i pewną szlachtę, rzeczywiście dopuściła, pod opłaconą karą trzy razy po trzy grzywny polskie stronie i tyleż urzędowi, stronie zaś pod większą karą czternastu grzywien polskich, urzędowi zaś pod karą banicji, natychmiast płatną. Co strona pozwana miała uczynić pod karą banicji wieczystej. W razie zaś niedosyć uczynienia przez pozwanego owemu dekretowi [kara] przeciw temuż pozwanemu i wszystkim jego dobrom została orzeczona, a woźni jacykolwiek generalni Królestwa [wyznaczeni] do ogłoszenia tejże kary banicji wieczystej, i niniejsza sprawa oraz same strony do starosty albo starostów miejsca lub miejsc i ich właściwych urzędów, pod których jurysdykcją leżą własne dobra pozwanego, dla dalszej i ostatecznej egzekucji, mającej być uczynioną mocą prawa[?] Królestwa[?], zostały odesłane. A gdy odwołanie od tegoż dekretu przez stronę powodową do Sądu Trybunału tegoż Królestwa w Lublinie zostało wniesione, z trzecim zachowanym terminem dla popierania [sprawy] tegoż wnoszącego, [sprawa] przeszła między sprawy województwa lubelskiego i powiatu łukowskiego, jak szerzej stanowi akt odwołania przekazanej sprawy. Na dzisiejszym tedy terminie, z przyjęciem zachowania[?] wnoszącego odwołanie wszędzie[?], według porządku tego terminu i niniejszego Sądu prawnie na teraz z aresztu przypadającego i wynikającego, gdy obie strony, powodowa osobiście i pozwana osobiście, stawały i spierały się, niniejszy Sąd Ordynaryjny Generalny Trybunału Królestwa Lubelski wyrok Urzędu Grodzkiego Łukowskiego w owym czasie wydany w całości zatwierdza i postanawia, aby strona pozwana temuż dekretowi grodzkiemu łukowskiemu w całości dosyć uczyniła, a to pod karą banicji wieczystej, z opłaceniem przez tę stronę pozwaną na rzecz niniejszego Sądu kary czternastu grzywien polskich stronie powodowej i tyleż niniejszemu Sądowi, stronie mianowicie pod większą karą podwójnych czternastu grzywien polskich, niniejszemu zaś Sądowi pod karą banicji, natychmiast płatną. W razie zaś sprzeciwienia się przez tę stronę pozwaną temu, co wyżej, niniejszym dekretem wspomniana kara banicji wieczystej przeciw tejże stronie pozwanej i wszystkim jej dobrom odtąd przez niniejszy Sąd zostaje orzeczona. A dla ogłoszenia tej kary banicji wieczystej, w razie niedosyć uczynienia przez stronę pozwaną niniejszemu dekretowi, niniejsza sprawa wraz ze stronami zostaje odesłana na roki wiecowe [querelarum] grodzkie łukowskie. A ponieważ wspomniana strona pozwana zamiast zapłaty wspomnianej opłaconej kary czternastu grzywien polskich, orzeczonej, ofiaruje się dać stronie powodowej intromisję w swoje własne dobra za karę opłaconą czternastu grzywien polskich orzeczoną, przeto niniejszy Sąd, trzymając się ofiarowania tegoż pozwanego, postanawia, aby wspomniany pozwany intromisję w swoje własne dobra, równoważną wspomnianej karze opłaconej czternastu grzywien polskich orzeczonej i zapisanej[?], przez jakiegokolwiek woźnego generalnego Królestwa i dwóch szlachciców obecnych, wyznaczonych, kiedykolwiek [strona powodowa] zechce, do przyjęcia dał i dopuścił, a daną i dopuszczoną jako uczynioną[?], poddaną i podporządkowaną stronie powodowej osobiście nie odmawiał ani nie przeszkadzał, a to pod większą karą podwójnych czternastu grzywien polskich. W razie zaś niedosyć uczynienia przez stronę pozwaną niniejszemu dekretowi przeciw tejże stronie pozwanej i wszystkim jej dobrom odtąd przez niniejszy Sąd orzeka. A woźnym jakimkolwiek generalnym Królestwa wraz z dwoma szlachcicami [poleca] wprowadzić stronę powodową w posiadanie własnych dóbr strony pozwanej, równoważnych opłaconej karze czternastu grzywien orzeczonej i większej karze podwójnych czternastu grzywien polskich, ciążącej według przepisu[?] statutu, a niniejszą sprawę do starostów miejsc i ich właściwych urzędów, którym jurysdykcji wspomniana strona pozwana ze swymi dobrami podlega, dla dalszej i ostatecznej egzekucji, mającej być uczynioną mocą prawa[?] Królestwa[?], odsyła. Gdzie stronom termin bez odroczenia zostaje zachowany.
Znacznik [?] oznacza odczyt niepewny.