Jan Olszewski, syn zmarłego Krzysztofa, pozwał Pawła[?] Stockiego Kwaśnika[?] o to, że w czasie zamieszek w Rzeczypospolitej, przybywszy w odwiedziny do jego siedziby we wsi Olszewnica[?], zabrał przechowywane tam pieniądze (ok. 600[?] zł w złocie i srebrze), dwa złote pierścienie wartości 30 zł i 50 srebrnych gałek[?] wartości 36 zł. Sąd ziemski łukowski dopuścił strony do przysiąg i świadków, po czym uznał, że pozwany ma się uwolnić przysięgą; z inkwizycji wynikać miało, że pieniądze zapisane przez Krzysztofa Olszewskiego jego córce, żonie pozwanego, jako posag, zostały przez nią wykopane[?]. Trybunał uchylił wyrok ziemski i nakazał powodowi dowieść pozwu przysięgą cielesną na Rokach łukowskich po sześciu tygodniach.
Akt jest streszczony; pełnego odczytu nie ma.
[Nagłówek:] Między Olszewskim a Stockim — dekret.
W sprawie toczącej się przed Sądem Ziemskim Łukowskim między szlachetnym Janem Olszewskim, synem nieżyjącego Krzysztofa, powodem, a szlachetnym Pawłem[?] Stockim Kwaśnikiem[?] w Stokach[?]
[?] dziedzicem działu swego, z dóbr jego [?] po raz drugi po uzyskaniu kar zaocznych pozwanym, o to, że tenże pozwany wbrew wszelkiej słuszności i sprawiedliwości, w czasie niedawno[?] [?] minionym[?], wchodząc do siedziby powoda w dziedzictwie wsi Olszewnica[?] położonej, pod pozorem[?] odwiedzin powoda [?], tamże wiele pieniędzy, to jest gotówki sześćset[?] złotych polskich tak w złocie, jak w srebrze, a także dwa pierścienie złote wartości trzydziestu złotych polskich, gałek[?] srebrnych w liczbie pięćdziesięciu wartości trzydziestu sześciu złotych polskich, przez powoda przechowywanych, w sposób niedozwolony w czasie zamieszek w Rzeczypospolitej zabrał i nienależnie sobie przywłaszczył, które to wszystkie [rzeczy] powodowi [?] [?] i nie chce ich na żądanie powoda oddać i zwrócić, owszem, odmawia i trzyma, czyniąc to z ciężką szkodą i niemałym uszczerbkiem powoda, przy czym pozew sam zawiera w sobie karę tysiąca grzywien polskich i całej szkody albo tak, jak Sąd orzeknie. O powyższym szerzej. Sąd ten Ziemski Łukowski, wysłuchawszy sporów i twierdzeń stron, [?] obie strony dopuścił do przysiąg na to, że nie uzyskały i nie przedstawiły świadków. Którą przysięgę cielesną, po zachowaniu formalności prawnych, obie strony, tak powodowa, jak pozwana, złożyły w obliczu owego Sądu. Po złożeniu tychże przysiąg dopuścił tak stronę powodową, jak pozwaną do przeprowadzenia badania (scrutinium) i wprowadzenia świadków w tej sprawie, których zeznania w zamkniętym zwoju [?] [?] przedłożył[a]. Wreszcie Sąd ten Ziemski Łukowski, po przeczytaniu i pilnym zbadaniu inkwizycji przedstawionych przez obie strony i dobrym rozważeniu, z tych i innych racji wprowadzonych przed ów Sąd, uznał wyżej wymienionego[?] pozwanego za mającego się uwolnić i przekazał [sprawę] tak, by tenże pozwany uwolnił się przez przysięgę cielesną [?]
[?] wraz ze świadkami sobie co do stanu równymi, na[?] zwoju przysięgi[?]. Ponieważ tenże pozwany [?] żona jego pieniądze przez szlachetnego Krzysztofa Olszewskiego, rodzica powoda, zapisane[?] i tejże żonie pozwanego, a córce swojej, z tytułu posagu jej wskazane i darowane[?], [?] złotych polskich nieprzekraczające, jak z inkwizycji wynikało, tąż żona jego w swym [?] wykopała, a to na najbliższych wówczas Rokach partykularnych łukowskich [?] do wykonania teraz, z zachowaniem dla stron [?]. A gdy od tegoż Dekretu przez stronę powodową wniesione zostało odwołanie do Sądu Trybunalskiego Koronnego Lubelskiego, przekazał ją z zachowaniem terminu [?] do popierania tegoż odwołania między sprawy województwa lubelskiego i powiatu łukowskiego, jak to szerzej przedstawia dekret o powyższym. Na dzisiejszym więc terminie, przypadającym i wynikającym z mocy wyżej wymienionego dopuszczonego odwołania i z zachowania tegoż terminu oraz z porządku niniejszego Sądu [?], przy obu stronach, powodowej i pozwanej, stających osobiście[?] i spierających się[?], Sąd niniejszy Ordynaryjny Generalny Trybunał Koronny Lubelski, ze sporów stron i z przeczytanych inkwizycji przedstawionych przez obie strony przed tamtym Sądem, dobrze je rozważywszy, wyrok owego Sądu Ziemskiego Łukowskiego, wówczas wydany, uchyla i orzekł Sąd niniejszy, aby strona powodowa przysięgą cielesną dowiodła treści swego pozwu, a to na Rokach ziemskich [?] łukowskich, odtąd[?] od niniejszego aktu po sześciu tygodniach najpierw i najbliżej odbyć się mających. Na których to Rokach [?] łukowskich termin [?] powodowi do przysięgi, pozwanemu zaś do wysłuchania[?] tejże przysięgi oraz do dalszego popierania niniejszej sprawy Sąd niniejszy wyznacza i zachowuje zawity.
Znacznik [?] oznacza odczyt niepewny.