Wpis z ekstraktów łukowskich Trybunału Koronnego Lubelskiego
462/66
24 VII 1737 Urodzony Józef Niewęgłowski, zwany Cicholus[?], protestuje w grodzie łukowskim przeciw starszemu bratu Franciszkowi Niewęgłowskiemu i jego żonie Teresie z Litwińskich, z której namowy działał mąż, ponawiając wcześniejsze protestacje. W ostatnią niedzielę, po nabożeństwie w kościele parafialnym w Radzyniu, Franciszek rzucił się z tyłu z szablą na Józefa stojącego na rynku ze szlachtą; Józef, ostrzeżony, obronił się, ale został zbity i zraniony, a Franciszek zapowiedział, że zaszkodzi mu w każdym miejscu. W nocy z poniedziałku na wtorek Franciszek czatował ze strzelbą w życie przy drodze do siedziby Józefa (ten, ostrzeżony przez sąsiada, ominął dom), a w nocy z wtorku na środę ponowił zamiar koło karczmy — dalszy ciąg na kartach, których tu nie odczytano.
Czynność
protestatio (protestacja)
Data
24 VII 1737
Miejsce
Łuków, gród (in Curia Regali Lucoviensi)
Jednostka archiwalna
35/16/0/3.10/462 — Ekstrakt z akt sądów grodzkich łukowskich z lat 1730–1793
Osoby w akcie
Osoba
Rola w akcie
Powiązania
Miejscowość
Stan i uwagi
Józef Niewęgłowski, zwany Cicholus[?]
strona — protestujący
młodszy brat Franciszka Niewęgłowskiego
Radzyń (kościół parafialny, rynek — miejsce zajścia); zwykła siedziba niewymieniona
szlachcic (Urodzony)
Franciszek Niewęgłowski
strona — obwiniony
starszy brat Józefa; mąż Teresy z Litwińskich
szlachcic (Urodzony)
Teresa z Litwińskich
strona — obwiniona
żona Franciszka Niewęgłowskiego
szlachcianka (Urodzona)
Transkrypcja
[s. 66] [dopisek archiwalny ołówkiem na marginesie: Łuków gr. 1737]
Actum in Curia Regali Lucoviensi, Feria Quarta in Vigilia Festi Sancti Jacobi Apostoli, Anno Domini Millesimo Septingentesimo Trigesimo Septimo.
Ad officium et Acta praesentia Castrensia Capitanealia Lucoviensia personaliter Veniens Generosus Josephus Niewęgłowski dictus Cicholus[?] Solenniter gravi cum animi Corporisque Sui dolore eidem officio et Actis in et Contra Generosos Franciscum Niewęgłowski, Fratrem Sui natu majorem, Continuo in Vitam et Salutem Sui Protestantis [?]atorem ac manualem Sui executorem, et Theresiam de Litwinskie, Cujus jussu, Scitu, mandato et mutua Intelligentia in praescriptis[?] per maritum executa Sunt, invicem Legitimos Conjuges, idque adhaerendo Anterioribus Protestationibus eo nomine factis, Subveniendo Vitae, honoris et fortunae Suae integritati, questus estque Protestatus idque pro eo: Quia Ipse, nondum expiatis Anterioribus violentijs, damnis, oppressionibus Sibi Protestanti Continuo illatis et in gradu prosecutionis existentibus, ratione quorum praemissorum omnium Anteriores intercesserunt Protestationes, nunc easque adaugendo et Accumulando in futura exequi non erubuit. Etenim Ipse Die Dominico proxime praeterito, dum mo-
[s. 67L] dernus Protestans post absolutam in Ecclesia Parochiali Radzynensi Devotionem in Circulo fori cum aliquibus Nobilibus brevius[?] Commoraretur et Conversaretur, nihilque Sibi a quopiam evenire[?] fretus Securitate publica:) Sperans[?], idem Inculpatus Frater Suus ex informatione Consortis Suae, Vitae et Saluti Protestantis inhians, ex multitudine hominum tempore Forensium[?] protunc Congregatorum, cum evaginata framea in Necem Protestantis bene exacuta prosiliens a tergo, Se Protestantem in quopiam eidem obnoxium occidere intendebat, prout de facto occidisset, ni Protestans primo ab eisdem Nobilibus praecautus propriis etiam non restitisset viribus. Indeque Se Protestantem Converberavit, Vulneravit, Vulneraque in [?] Corpori ejusque intulit, in Vita et Salute Nocere quovis in loco declaravit, prout eandem Suam Illicitam declarationem manutenendo et Vitae Protestantis inhiando, Viam Sibi Protestanti in Siligine tota nocte ex Feria Secunda in Feriam Tertiam vergenti cum bombarda longiori, pulvere Sulphureo et globis plumbeis onusta, in Se Protestantem eadem Via ad Consuetam ejusque residentiam pro pernoctatione ire Speraturo obsedit, et tota nocte vigilavit, prout certo certius Idem Protestans in manus ejusque incidisset, ni a certo Vicino eundem Inculpatum in praefata Siligine cum bombarda vigilantem praecautus, eandem residentiam Suam pro eaque nocte declinasset. Deinde altera nocte ex Feria Tertia in Feriam Quartam proxime praeteritam Intentionem Suam ad effectum deducere Conando circa Tabernam
[kustosz: Saj…] […]
Przekład
Działo się w dworze królewskim łukowskim, w środę w wigilię święta Świętego Jakuba Apostoła, roku Pańskiego tysiąc siedemset trzydziestego siódmego.
Przybywszy osobiście do urzędu i niniejszych akt grodzkich starościńskich łukowskich, Urodzony Józef Niewęgłowski, zwany Cicholus[?], uroczyście, z ciężkim bólem ducha i ciała swego, przed tymże urzędem i aktami, na i przeciwko Urodzonym: Franciszkowi Niewęgłowskiemu, bratu swemu starszemu, ustawicznemu [?] na życie i zdrowie jego, protestującego, i własnoręcznemu sprawcy, oraz Teresie z Litwińskich, z której rozkazu, wiedzy, polecenia i za wspólnym porozumieniem [?] zostały przez męża wykonane — wzajemnie prawowitym małżonkom — a to, trzymając się wcześniejszych protestacji w tej sprawie uczynionych i ratując całość swego życia, czci i majątku, żalił się i protestował, a to z tego powodu: że tenże, nie odpokutowawszy jeszcze wcześniejszych gwałtów, szkód i ucisków ustawicznie jemu, protestującemu, wyrządzanych i będących w toku dochodzenia, z powodu których wszystkich wymienionych wniesione zostały wcześniejsze protestacje, teraz, pomnażając je i gromadząc, nie zawstydził się dopuszczać ich na przyszłość. Albowiem tenże w niedzielę ostatnio ubiegłą, gdy obecny protestujący po skończonym w kościele parafialnym radzyńskim nabożeństwie przebywał krótko[?] i rozmawiał w obrębie rynku z kilkoma szlachcicami i, polegając na bezpieczeństwie publicznym, nie spodziewał się[?], by go od kogokolwiek coś spotkało[?], tenże obwiniony brat jego, z namowy swej małżonki, czyhając na życie i zdrowie protestującego, spośród mnóstwa ludzi zgromadzonych wówczas w czasie targu[?], z dobytą, dobrze naostrzoną szablą, wyskoczywszy z tyłu na zgubę protestującego, zamierzał zabić jego, protestującego, w czymkolwiek[?] mu winnego, i rzeczywiście by go zabił, gdyby protestujący, najpierw ostrzeżony przez tychże szlachciców, nie odparł go także własnymi siłami. A następnie jego, protestującego, zbił, zranił i zadał rany [?] jego ciału, oświadczył też, że w jakimkolwiek miejscu zaszkodzi mu na życiu i zdrowiu; jakoż, dotrzymując tej swojej niegodziwej zapowiedzi i czyhając na życie protestującego, przez całą noc z poniedziałku na wtorek obsadził w życie drogę jemu, protestującemu, który tąż drogą miał iść na nocleg do swej zwykłej siedziby, z dłuższą strzelbą nabitą prochem siarczanym i kulami ołowianymi na niego, protestującego, i całą noc czuwał, tak że z całą pewnością tenże protestujący wpadłby w jego ręce, gdyby, ostrzeżony przez pewnego sąsiada, że tenże obwiniony czuwa ze strzelbą we wspomnianym życie, nie ominął tej nocy swojej siedziby. Następnie drugiej nocy, z wtorku na środę ostatnio ubiegłą, usiłując doprowadzić swój zamiar do skutku, koło karczmy
[…]